Podbicie gwarancji w innym sklepie sieciowym

  • Autor wątku Autor wątku geowędrowiec
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

geowędrowiec

Użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
33
Kupiłem wysyłkowo przedmiot z drugiej ręki. Zwrócił moją uwagę, bo sprzedający twierdził, że ma jeszcze 2,5 roku gwarancji (ta trwa aż 4 lata). Dzwoniłem do niego i potwierdził, że prześle mi wszystkie niezbędne dokumenty do realizacji owej gwarancji. Gwarancja była dla mnie co najmniej tak samo ważna jak przedmiot zakupu i to ona przesądziła o kupnie.

Przesłał paragon i pusta kartę gwarancyjną wraz z broszurką określającą warunki gwarancji. Rzecz w tym, że warunki gwarancji jasno mówią, że nie podbita gwarancja jest nieważna, a sam paragon nie jest podstawą do jej realizacji. Z opinii znalezionych w sieci wynika, że serwis (Zelmer) nie idzie w tej sprawie na ustępstwa i nie przyjmie sprzętu do naprawy bez prawidłowo wypełnionej karty gwarancyjnej. Na obecną chwilę gwarancji więc nie mam. Co więcej, jeśli serwis okaże się wyjątkowo złośliwy, to nawet jak uzyskam pieczątkę, to nie mam pewności, bo paragon jest z adresem częstochowskim, a nie wiem, czy pieczątka nie będzie zawierała szczegółowych danych warszawskich. Natomiast warunki gwarancji mówią, że podbić gwarancję należy bezpośrednio po zakupie - trudno będzie mi to wykazać, skoro będę miał dokumenty z Częstochowy i Warszawy - choć ów obowiązek nie dotyczy kupującego, ale sprzedającego, to sklep ma według Zelmera niezwłocznie wypełnić kartę gwarancyjną.

Przedmiot był kupiony w Realu w Częstochowie. Czy Real w Warszawie (gdzie mieszkam) ma obowiązek podbicia mi gwarancji na podstawie paragonu? Nie mam pojęcia, czy są to dwa byty, czy sieć jest postrzegana jako jeden podmiot? Inna rzecz, po jakim czasie mogę się zgłosić po pieczątkę? Są tu jakieś terminy, np. do roku, czy podczas całego okresu obowiązywania gwarancji - od zakupu upłynęło już 1,5 roku.

Jeszcze inny problem polega na tym, że Real został sprzedany Auchan i nie mam pewności, jaki mnie przywita szyld. Czy ewentualnie Auchan ma obowiązek podbicia mi gwarancji - choć wtedy będę już na zupełnie straconej pozycji w starciu z serwisem, bo na paragonie jedno, na pieczątce drugie.

Generalnie, co to za zwyczaje z odmową pobicia gwarancji zaraz po zakupie?
Spotykałem się z tym wielokrotnie i potem są takie problemy. To chyba tylko kwestia wygody sklepu, bo jeszcze klient zwróci przedmiot i nie będą mogli jeszcze raz sprzedać rozpakowanego towaru, a producenci nie dają im dodatkowych druków gwarancji.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra