M
Mikelt
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2019
- Odpowiedzi
- 1
Witam.
Nie do końca jestem przekonany czy wybrałem właściwy dział, więc proszę o ewentualne przeniesienie tematu w odpowiednie miejsce, jeśli jest taka potrzeba.
Przedstawię sytuację. Ubiegałem się o pracę dla dużej firmy IT. Chodziło dokładnie o ich oddział w Niemczech. Okazało się, że nie byłbym bezpośrednio zatrudniony pod firmą tylko u niemieckiego podwykonawcy, który realizuje projekt dla klienta.
Dostałem ostatnio propozycję pracy, którą zaakceptowałem, aczkolwiek umowa o pracę wystawiona jest na jeszcze inny podmiot. Z wiadomych względów to polska spółka, ale nie polski oddział niemieckiej firmy, tylko podmiot zupełnie z nią niezwiązany.
Udało mi się odnaleźć spółkę w KRS i zarejestrowana została dopiero w listopadzie zeszłego roku na człowieka, o którym nie potrafię znaleźć nic w sieci. Kapitał zakładowy wynosi tylko 10 000 zł, a siedziba to dom mieszkalny. Po dalszych poszukiwaniach odnalazłem jeszcze jedną podobną spółkę zarejestrowaną na tego samego człowieka pod tym samym adresem.
Nie ukrywam, że zrobiłem się podejrzliwy i naszły mnie obawy przed podpisaniem umowy. Sam dokument jest standardowy i nie zawiera żadnych niekorzystnych zapisów z punktu widzenia mnie jako pracownika. Czy jest to powszechna praktyka w wykonaniu zagranicznych firm przy zatrudnianiu osób zamieszkałych w kraju, w którym firma nie ma swojego oddziału?
Pozdrawiam,
Michał.
Nie do końca jestem przekonany czy wybrałem właściwy dział, więc proszę o ewentualne przeniesienie tematu w odpowiednie miejsce, jeśli jest taka potrzeba.
Przedstawię sytuację. Ubiegałem się o pracę dla dużej firmy IT. Chodziło dokładnie o ich oddział w Niemczech. Okazało się, że nie byłbym bezpośrednio zatrudniony pod firmą tylko u niemieckiego podwykonawcy, który realizuje projekt dla klienta.
Dostałem ostatnio propozycję pracy, którą zaakceptowałem, aczkolwiek umowa o pracę wystawiona jest na jeszcze inny podmiot. Z wiadomych względów to polska spółka, ale nie polski oddział niemieckiej firmy, tylko podmiot zupełnie z nią niezwiązany.
Udało mi się odnaleźć spółkę w KRS i zarejestrowana została dopiero w listopadzie zeszłego roku na człowieka, o którym nie potrafię znaleźć nic w sieci. Kapitał zakładowy wynosi tylko 10 000 zł, a siedziba to dom mieszkalny. Po dalszych poszukiwaniach odnalazłem jeszcze jedną podobną spółkę zarejestrowaną na tego samego człowieka pod tym samym adresem.
Nie ukrywam, że zrobiłem się podejrzliwy i naszły mnie obawy przed podpisaniem umowy. Sam dokument jest standardowy i nie zawiera żadnych niekorzystnych zapisów z punktu widzenia mnie jako pracownika. Czy jest to powszechna praktyka w wykonaniu zagranicznych firm przy zatrudnianiu osób zamieszkałych w kraju, w którym firma nie ma swojego oddziału?
Pozdrawiam,
Michał.