A
a.kostek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 2
Od niedawna działam w branży pożyczek. Jakiś czas temu udzieliłem pożyczki pewnemu Panu, który przyniósł zaświadczenie o zatrudnieniu podpisane przez swojego księgowego, na którym widniało, że jest prezesem spółki, jego wynagrodzenie to 8tys netto, ale nie jest przelewana na konto bankowe, tylko wypłacane do ręki, na co przedstawił ostatni kwit od wypłaty, również podpisany przez tego księgowego.
Udzieliłem mu pożyczki 2 tys. złotych ponieważ nie uznaję ludzi od razu za oszustów.( Co jak się okazało jest błędnym podejściem)
Pożyczka została udzielona na miesiąc, umowa została spisana i podpisana przez tego Pana.
Oczywiście minęły już dwa miesiące i ten Pan twierdzi,że ma problemy z firmą i póki co nie ma kasy.
Miesiąc po udzieleniu temu Panu pożyczki w moim biurze zjawił się ten księgowy, z zaświadczeniem o zarobkach podpisanym przez tego Pana (wynagrodzenie to 6 tys.netto) i również z takim samym kwitkiem od wypłaty (podpisanym przez Prezesa), tym razem pożyczki nie udzieliłem, ale mam wniosek o pożyczkę, zaświadczenie, kwit ksero dowodu itd.
Teraz moje pytanie. Czy jak moja cierpliwość do Pana Prezesa się skończy, to czy takie wzajemne wystawianie sobie zaświadczeń o zarobkach, przekazywanych do ręki i niepotwierdzone przez wpłaty do banku tylko potwierdzone jakimś kwitkiem wzajemnie sobie podpisanym nie jest przypadkiem przestępstwem (wyłudzenie kredytu)? I czy nie powinienem tego zgłosić na policję, gdyż może pożyczyli tak kasę w kilku miejscach?
Udzieliłem mu pożyczki 2 tys. złotych ponieważ nie uznaję ludzi od razu za oszustów.( Co jak się okazało jest błędnym podejściem)
Pożyczka została udzielona na miesiąc, umowa została spisana i podpisana przez tego Pana.
Oczywiście minęły już dwa miesiące i ten Pan twierdzi,że ma problemy z firmą i póki co nie ma kasy.
Miesiąc po udzieleniu temu Panu pożyczki w moim biurze zjawił się ten księgowy, z zaświadczeniem o zarobkach podpisanym przez tego Pana (wynagrodzenie to 6 tys.netto) i również z takim samym kwitkiem od wypłaty (podpisanym przez Prezesa), tym razem pożyczki nie udzieliłem, ale mam wniosek o pożyczkę, zaświadczenie, kwit ksero dowodu itd.
Teraz moje pytanie. Czy jak moja cierpliwość do Pana Prezesa się skończy, to czy takie wzajemne wystawianie sobie zaświadczeń o zarobkach, przekazywanych do ręki i niepotwierdzone przez wpłaty do banku tylko potwierdzone jakimś kwitkiem wzajemnie sobie podpisanym nie jest przypadkiem przestępstwem (wyłudzenie kredytu)? I czy nie powinienem tego zgłosić na policję, gdyż może pożyczyli tak kasę w kilku miejscach?