Podłączenie płyty indukcyjnej przez elektryka

  • Autor wątku Autor wątku bernam
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bernam

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
3
Witam, bardzo proszę o poradę.
Zakupiłem płytę indukcyjną, polecono mi elektryka z uprawnieniami SEP, kóry pojawił się u mnie w domu i podłączył płytę do sieci. (niestety mnie nie było w domu a podczas montażu, była tylko moja nażeczona) Po podłączeniu okazało się, że dwa pola indukcyjne działają a dwa nie. Elektryk stwierdził, że Pani sobie doczyta w instrukcji jak się je uruchamia i sobie poszedł. Oczywiście postawił pieczątkę oraz się podpisał na karcie gwarancyjnej. Wezwałem autoryzowany serwis, który stwierdził błędne podłączenie do sieci ( 380 V) co spowodowało uszkodzenie jednego modułu ( są dwa ). Został sporządzony protokół z wizyty w którym to wszystko zostało opisane.
Uszkodzenie nie podlega gwarancji, a koszt naprawy to połowa wartości płyty.
Elektryk odmówił pokrycia kosztów podając bezsensowne argumenty np., że źle określiliśmy co on ma zrobić. ( dostał sms o treści: Czekamy na podłącznie płyty indukcyjnej do "siły". Podejamy adres:...).
Proszę o pomoc co mamy zrobić w tej sytuacji.
 
Jeżeli elektryk wykonał instalację zgodnie z instrukcją, to odpowida za to sprzedawca (a). Jeśli instrukcja jest prawidłowa, a elektryk podłączył źle - odpowiada elektryk (b)

a) Art. 6. "ustawy sprzedaży konsumenckiej" [Niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową] Za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową uważa się również nieprawidłowość w jego zamontowaniu i uruchomieniu, jeżeli czynności te zostały wykonane w ramach umowy sprzedaży przez sprzedawcę lub przez osobę, za którą ponosi on odpowiedzialność, albo przez kupującego według instrukcji otrzymanej przy sprzedaży

b) Art. 471. k.c. [Odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania] Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.
Art. 472. [Niezachowanie należytej staranności] Jeżeli ze szczególnego przepisu ustawy albo z czynności prawnej nie wynika nic innego, dłużnik odpowiedzialny jest za niezachowanie należytej staranności.
 
jak dla mnie przy b, jest to też dzieło i elektryk z tej samej ustawy, co sprzedawca;
 
po to jesteśmy, aby się uzupełniać;
 
Witam, jak na razie mailowo i telefonicznie próbuję dojść do porozumienia z tym Panem. Cały czas opiera swoją obronę na tym , ze niby żle zleciłem wykonanie zadania ( sms o kótrym pisałem wcześniej).
Wkleje niżej notatkę z serwisu i odpowiedź elektryka:

SERWIS ( czynności podczas wizyty)
"Prawa strona błąd e1. Kontrola podłączenia. szara żyła rozczepiona i podłaczona pod fazę. Błąd połączenia. 400 V. Wymiana modułu. Sprzęt sprawny technicznie."


Elektryk:
Witam Pana i dziękuje za nadesłanie kopii pokwitowania.
Moim zdaniem jego treść, zwierająca opis uszkodzenia, nie pozostawia wątpliwości: "Prawa strona błąd e1. Kontrola podłączenia. szara żyła rozczepiona i podłaczona pod fazę. Błąd połączenia. 400 V. Wymiana modułu. Sprzęt sprawny technicznie."
Uważam że śledząc fakty tak to właśnie przebiegało. Zgadzam się z treścią i nie bardzo widzę tu cokolwiek do opiniowania.

Stawiając jednak nieco inaczej Pańskie pytanie, bowiem nie o opinię a o przyczyny takiego stanu rzeczy, chciałbym wyjaśnić (skracając opis do minimum), iż szara żyła została rozczepiona (wypięta z mostka) i podłączona pod zacisk fazowy, albowiem była to jedyna metoda (opcja) uzyskania podłączenia płyty 'do siły', na takie bowiem podłączenie (a nie inne) przyjąłem od Pana zlecenie i taki właśnie rodzaj podłaczenia został uzyskany. Jak się okazało później, część płyty nie działała a wezwany serwis wykrył błąd w podłączeniu. Według mnie wynika z opisu serwisowego, że istota błędu zasadza się tu jednak w nieprzystosowaniu rzeczonej płyty do zasilania prądem trójfazowym a więc 'siłą' właśnie, nie zaś w zamianie (pomyleniu) przewodów którymi została podłączona. Dodam też że na końcu przewodu zasilającego płyty umieszczony był w formie naklejki, kolorowy wzór podłaczeń w trzech opcjach: w opcji podłaczania pod jedną, pod dwie i pod trzy fazy = 'do siły', z którego wybrana została opcja zgodna z życzeniem.
 
Jestem elektronikiem a nie elektrykiem, ale jak dla mnie jeżeli na piecu są jakieś naklejki z kolorami żył a nie opis literowo cyfrowy zgodny z PN to już dla mnie trochę dziwne, wg mnie opis powinien być czytelny, czyli kostka z opisem L1, L2, L3, N, PE.
Możesz dać skan dokumentacji do tej płyty z rozpiską co i jak należy podłączyć i opisać co ten elektryk do czego podłączył ?
Bo możliwe że on "rozpiął" mostek który był zrobiony po to żeby płytę do zasilania 3 fazami zasilać 1, skoro chciałeś mieć ją zasilaną 3 fazami i miałeś je dostępne to mostek trzeba było usunąć. Ja to tak na razie rozumiem.
 
Powrót
Góra