Podobno zostałam ukarana...

  • Autor wątku Autor wątku elllia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

elllia

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2008
Odpowiedzi
5
Witam,

sprawa wyglada nastepująco:

Moj ex złozył na policji doniesienie ze ponoc go nękam telefonicznie. Wezwano mnie na policję...nie przyznałam się do zarzucanych mi czynów oraz poinformowano mnie ze sprawa trafi do sadu grodzkiego. W miedzy czasie zmieniłam adres zamieszkania...Czy to mozliwe aby mogła sie obdyc sprawa bez mojego udziału i moich zeznań ( dodam ze nie dostałam zadnego powiadomienia o sprawie)?? I czy mozliwe jest to ze mogłam zostac ukarana?? ( tym chwali się moj były...ze podobno mam 300 zł grzywny do zapłaty..)



Z gory dziekuję za odpowiedz i pozdrawiam
Ela
 
Jeśli w toku postępowania zmieniłaś miejsce pobytu nie informując o tym Sądu to niewykluczone, że sprawa mogła zakończyć się bez Twojego udziału. Możesz ustalić to np. w Sądzie.
 
Ale dodam ze nie otrzymałam wezwania na sprawe...nawet nie widziałam jaki sad mam poinformowac. Dane zostawiłam na policji...w tym własnie adres do korespondencji...adres zameldowania pozostał bez zmian...Jak dla mnie dziwne jest to ze taki wyrok mogł zapaść bez mojej wiedzy...kiedy nie miałam szans na obronę.
 
A w takim razie ile mam czasu na odwołanie od wyroku?? I rozumiem ze w papierach bede miała juz zapis ze byłam karana....?
 
Zwróć się ze swoimi pytaniami do Sądu bądź prokuratury. Nie ma co gdybać nie wiedząc nawet czy wyrok rzeczywiście zapadł.
 
Wyrok zapadł. Za to ze wydzwaniałam do ojca mojego dziecka- ( utrudniał mi z nim kontakt )zostałam ukarana na 400 zł, zeby tego było mało...to zmieniłam adres zamieszkania nie informując policji- badz tez sadu o tej zmianie...Sprawa odbyła sie bez mojej obecności- bo wiadomo- nie mogłam o niej wiedziec skoro nie podałam nowego adresu a powiadomienia przychodziły na inny adres.
Złozyłam sprzeciw- oczywisćie juz po terminie...wiec mi odmowiono przywrócenia terminu....Teraz chcę napisac zażalenie...pytanie tylko czy to coś moze mi pomoc? Jak moge "umotywowac" swoje zażalenie?? Wiem ze moja wina było nie podanie adresu do korespondencji...ale z drugiej strony wiem, że jestem niewinna....

Jest ktoś w stanie coś poradzić??


Pozdrawiam
 
Powrót
Góra