podpis na protokole z przeglądu kominiarskiego i gazowego

  • Autor wątku Autor wątku Rudolf5
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Rudolf5

Użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
55
Czy ktoś zna przepis z którego wynika, że w okresie epidemii protokoły z przegladów kominiarskich, gazowniczych - przeprowadzanych zgodnie z prawem o wspólnotach mieszkaniowych nie musza być podpisywane przez własciciela lokalu w któwym przegląd przeprowadzono. Protokoły w naszym przypadku noszą nazwisko właściciela, ale nie on je tam napisał. Jednym słowem zostały podrobione. Np. właścicielem lokalu jest Kowalski i nazwisko na protokole brzmi Kowalski lecz podpisu nie złozył Kowalski ale kominiarz.
Rudolf5 jest on-line Przekaż wiadomość
 
Ale co zostało podrobione? osoba kontrolująca wpisała dane osoby przebywającej w kontrolowanym mieszkaniu i własnoręcznym podpisem potwierdziła, że to ona wpisała te dane i przeprowadziła przegląd. Co jest w tym nie tak?
 
Nie zrozumiałeś mojego wpisu. Osoba kontrolująca w rubryce "podpis właściciela " wpisała odręcznie moje nazwisko - właściciela kontrolowanego lokalu. Nie znający sprawy, uznałby iż ta ja sama się podpisałam jako własciciel lokalu, a tym samym potwierdzam, że zostałam zapoznana z wynikami przeglądu. Na tym dokumencie nie ma danych kontrolującego, ani jego podpisu. Członek Zarzadu Wspólnoty tłumaczy, że ze względu na epidemie, zamiast właściciela podpisuje sie jego nazwiskiem kominiarz, żeby nie korzystać z jednego długopisu. Czyli, kominiarz wszedł di mieszkania, ale ja nie mogłam osobiscie potwierdzić jego ustaleń, lecz on zrobił to za mnie.
 
Rudolf5 napisał:
Członek Zarzadu Wspólnoty tłumaczy, że ze względu na epidemie, zamiast właściciela podpisuje sie jego nazwiskiem kominiarz, żeby nie korzystać z jednego długopisu.

Chyba sobie żartujesz. A jeśli to prawda to bezmiar ludzkiej głupoty nigdy nie przestanie mnie zadziwiać ...
U mnie kominiarz podpisał się swoim nazwiskiem. Jako potwierdzenie dokonanego przeglądu.
 
Nie żartuję, sama nie mogłam w to uwierzyć. Członek zarzadu - jak kolejny sąsiad poszedł sprawdzić swój protokół bardzo sie zdenerwował. Stwierdził, że i tak odpowiada za to kominiarz. Ale zapomniał, że Zarząd o tym wie, przyjął takie dokumenty i tym samym zgodził sie na nie.
Bywam na forach dla zarządców nieruchomości, wynika, że takie praktyki są często stosowane. Nikt tego wprost nie napisał, ale wszyscy na mnie naskoczyli jak napisałam, że takie działanie to nic innego jak podrabianie podpisu.
 
Powrót
Góra