J
jackbauer
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 4
Witam
Jestem studentem. Wraz z kolegą chcielibyśmy zacząć organizować cykl imprez studenckich w istniejącym już klubie. Rozpoczęliśmy w tym celu pewne przygotowania, a potem poszliśmy po klubach, aby porozmawiać z managerami i przekonać ich do swoich pomysłów. W jednym z klubów manager wyraził zgodę, abyśmy zorganizowali pierwszą imprezę w pewien listopadowy czwartek, jednak wstęp na nią byłby za darmo (chcieliśmy, aby był płatny i pieniądze z biletów szły do naszej kieszeni). Jednak postawił warunek: gdy zobaczy, że do klubu rzeczywiście dzięki naszemu wkładowi i kampanii reklamowej (na które wyłożylibyśmy pieniądze z naszej kieszeni), przyszło znaczniej więcej osób, zgodzi się robić kolejne imprezy z cyklu, tym razem płatne i właśnie pieniądze z wejściówek szły by dla nas.
Problem tkwi w tym, że boimy się czy manager nas nie wystawi. Tzn. zrobimy pierwszą imprezę, za którą nie dostaniemy nic, a całe koszty pokryjemy sami i manager nagle rozmyśli się i powie, że nie wyraża zgodę na kolejną imprezę, mimo że przyszło bardzo wiele ludzi. Lub wyrazi zgodę na zorganizowanie drugiej imprezy (wstęp już płatny), jednak na pewno przyjdzie trochę mniej osób, ze względu właśnie na płatny wstęp, i wtedy manager rozmyśli się i powie, że nie zgadza się na trzecią imprezę, a my będziemy do tyłu.
Może przejdę do sedna i zadam pytanie: Chcielibyśmy zatem z tym managerem podpisać umowę. Jak łatwo się domyślić, nie mamy wraz z kolegą działalności gospodarczej. Czy zatem taka umowa, w której byłoby wyraźnie napisane, że dostajemy pieniądze z wejściówek od drugiej imprezy (czyli zarabiamy), a nie mamy działalności gospodarczej, byłaby w świetle prawa ważna i czy, gdyby manager nas wystawił, moglibyśmy mieć jakieś roszczenia na podstawie tej umowy?
Bardzo proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam
Jestem studentem. Wraz z kolegą chcielibyśmy zacząć organizować cykl imprez studenckich w istniejącym już klubie. Rozpoczęliśmy w tym celu pewne przygotowania, a potem poszliśmy po klubach, aby porozmawiać z managerami i przekonać ich do swoich pomysłów. W jednym z klubów manager wyraził zgodę, abyśmy zorganizowali pierwszą imprezę w pewien listopadowy czwartek, jednak wstęp na nią byłby za darmo (chcieliśmy, aby był płatny i pieniądze z biletów szły do naszej kieszeni). Jednak postawił warunek: gdy zobaczy, że do klubu rzeczywiście dzięki naszemu wkładowi i kampanii reklamowej (na które wyłożylibyśmy pieniądze z naszej kieszeni), przyszło znaczniej więcej osób, zgodzi się robić kolejne imprezy z cyklu, tym razem płatne i właśnie pieniądze z wejściówek szły by dla nas.
Problem tkwi w tym, że boimy się czy manager nas nie wystawi. Tzn. zrobimy pierwszą imprezę, za którą nie dostaniemy nic, a całe koszty pokryjemy sami i manager nagle rozmyśli się i powie, że nie wyraża zgodę na kolejną imprezę, mimo że przyszło bardzo wiele ludzi. Lub wyrazi zgodę na zorganizowanie drugiej imprezy (wstęp już płatny), jednak na pewno przyjdzie trochę mniej osób, ze względu właśnie na płatny wstęp, i wtedy manager rozmyśli się i powie, że nie zgadza się na trzecią imprezę, a my będziemy do tyłu.
Może przejdę do sedna i zadam pytanie: Chcielibyśmy zatem z tym managerem podpisać umowę. Jak łatwo się domyślić, nie mamy wraz z kolegą działalności gospodarczej. Czy zatem taka umowa, w której byłoby wyraźnie napisane, że dostajemy pieniądze z wejściówek od drugiej imprezy (czyli zarabiamy), a nie mamy działalności gospodarczej, byłaby w świetle prawa ważna i czy, gdyby manager nas wystawił, moglibyśmy mieć jakieś roszczenia na podstawie tej umowy?
Bardzo proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam