D
Dig4rt
Witam. Jakiś czas temu ja z moim kolegą szliśmy sobie po ulicy i zatrzymała nas policja na zwykłą kontrole. Zaczeli nas przeszukiwać. Kolega miał dwie legitymacje jedną obecną a drugą starszą ale podrobioną przerobił rok z 89 na 88 żeby mógł wejść do klubu dokument ten w chwili spisywania był nieważny. Zabrali nas na komendę i spisali protokół. Kolega po pewnym czasie dostał pismo z sądu że ma się stawić na 30 godzin prac społecznych za podrabianie dokumentów, nie zrobił tego co uważam za głupotę i totalny debilizm. W tym liście było wytłumaczone że jak się nie stawi to dostanie 105 dni odsiadki. No i tak się stało w końcu policja znowu go spisywała i okazało się że jest poszukiwany listem gończym. Zabrali go i wsadzili na 105 dni na Białołękę w Warszawie. Zdaje sobie z tego sprawę że stało się tak na jego własne życzenie że nie poszedł na te prace społeczne, ale wydaje mi się że siedzenie w więzieniu za coś takiego też jest beznadziejne. To jest zwykły szary człowiek który nikomu nic nie chciał zrobić złego. Teraz siedzi w więzieniu za totalną głupotę. Na pewno miło mu tam nie jest. Mogą mu się tam dziać różne rzeczy. Może wyjść z więzienia z jakimiś długami albo wogule z niechęcią do życia. To tylko zwykły chłopak. Prawdopodobnie może mieć problemy z znalezieniem pracy i z dalszym życiem. Chłopak i tak dostał kopa od życia bo pochodzi z biednej rodziny jest sam z mamą która jest niepełnosprawna i pracował żeby utrzymać siebie i ją. ehh się rozpisałem. Ale chodzi mi o to żebyście poczuli o co mi chodzi.
Moje pytania brzmią:
1. Czy dokument który jest nieważny to czy można coś po nim pisać ?
2. Czy to normalne postępowanie karne ?
3. Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji ?
Moje pytania brzmią:
1. Czy dokument który jest nieważny to czy można coś po nim pisać ?
2. Czy to normalne postępowanie karne ?
3. Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji ?
Ostatnia edycja: