J
Jarek_M
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2006
- Odpowiedzi
- 20
Proszę o informację, czy w mojej sytuacji jest możliwe złożenie doniesienia o przestępstwie i czy ma realne szanse na ukaranie.
W miesiącu maju 2007 roku w moim mieszkaniu powstała szkoda przepięciowa. Miałem opinię elektryków, że w tej sprawie winna jest spółdzielnia mieszkaniowa. Nie chciałem kłótni ze spółdzielnią, zwłaszcza, że pracownicy twierdzili, że spółdzielnia jest ubezpieczona. Niestety nie podali tego na piśmie. Zaufałem im i pozwałem towarzystwo ubezpieczeń (nie chciałem kłótni z administracją). W czasie procesu pozwane TU twierdziło, że nie ma takiego ryzyk (radca prawny pokazał mi polisę i w zwiazku z tym przegrałem proces. W ramach odwetu zwróciłem się więc do spółdzielni pisemnie na podstawie art. 8 prim USTAWY z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych o wydanie kopii polisy (wiedziałem, że prezes się nie zgodzi, chciałem żeby odpowiadał karnie). W piśmie tym nie informowałem go o podstawie prawnej, tylko, że chcę otrzymać kopie polis i zobowiązuje się, że zwrócę koszta kopiowania.
Prezes oczywiście nie zgodził się (nie wiedział wtedy, że już przegrałem proces tylko chciał to zrobić na złość).
W związku z tym mam pytanie, czy dla prezesa będzie można przedstawić zarzutu
Art. 273. Kto, będąc członkiem zarządu spółdzielni mieszkaniowej, pełnomocnikiem, albo likwidatorem, wbrew obowiązkowi dopuszcza do tego, że spółdzielnia:
1) nie udostępnia członkowi spółdzielni mieszkaniowej odpisów oraz kopii dokumentów, o których mowa w art. 81,
2) nie rozlicza kosztów budowy lokalu w terminach, o których mowa w art. 10 ust. 3 albo art. 18 ust. 4
- podlega karze grzywny.
Czy jest to wystarczające - jedna odpowiedź, otrzymana notabene po przekroczeniu 1 miesięcznego terminu na odpowiedź.
W miesiącu maju 2007 roku w moim mieszkaniu powstała szkoda przepięciowa. Miałem opinię elektryków, że w tej sprawie winna jest spółdzielnia mieszkaniowa. Nie chciałem kłótni ze spółdzielnią, zwłaszcza, że pracownicy twierdzili, że spółdzielnia jest ubezpieczona. Niestety nie podali tego na piśmie. Zaufałem im i pozwałem towarzystwo ubezpieczeń (nie chciałem kłótni z administracją). W czasie procesu pozwane TU twierdziło, że nie ma takiego ryzyk (radca prawny pokazał mi polisę i w zwiazku z tym przegrałem proces. W ramach odwetu zwróciłem się więc do spółdzielni pisemnie na podstawie art. 8 prim USTAWY z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych o wydanie kopii polisy (wiedziałem, że prezes się nie zgodzi, chciałem żeby odpowiadał karnie). W piśmie tym nie informowałem go o podstawie prawnej, tylko, że chcę otrzymać kopie polis i zobowiązuje się, że zwrócę koszta kopiowania.
Prezes oczywiście nie zgodził się (nie wiedział wtedy, że już przegrałem proces tylko chciał to zrobić na złość).
W związku z tym mam pytanie, czy dla prezesa będzie można przedstawić zarzutu
Art. 273. Kto, będąc członkiem zarządu spółdzielni mieszkaniowej, pełnomocnikiem, albo likwidatorem, wbrew obowiązkowi dopuszcza do tego, że spółdzielnia:
1) nie udostępnia członkowi spółdzielni mieszkaniowej odpisów oraz kopii dokumentów, o których mowa w art. 81,
2) nie rozlicza kosztów budowy lokalu w terminach, o których mowa w art. 10 ust. 3 albo art. 18 ust. 4
- podlega karze grzywny.
Czy jest to wystarczające - jedna odpowiedź, otrzymana notabene po przekroczeniu 1 miesięcznego terminu na odpowiedź.