O
oliviaso
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 10
Witam
Chcialaby opisac swoja sytuacje aby byc przestroga dla wszystkich mlodych dziewczyn wyjezdzajacych za granice w poszukiwaniu szczescia i pracy.
Lat kilkanascie temu majac lat dwadziescia wyjechalam wraz z kolezanka do Niemiec .Mloda, naiwna dalam sie oczarowac chlopakowi z Turcji .
Pieknie opowiadal o naszej przyszlosci o zalozeniu rodziny. Po jakims czasie okazalo sie ze jestem wciazy .Moj ksiaze nie byl ty faktem zadowolony , zostalam wraz z moja przyjaciolka pobita przez niego i jego dwoch kolegow -rowniez turkow. Udalo nam sie uciec z mieszkania mojej przyjaciolki do ktorego zostalam zwabiona.Nie chce wracac pamiecia do tego widoku jaki zastalam w tym mieszkaniu , oltarz ze swieczkami , poniszczone ubrania i pobita przyjaciolke.
Sprawa zajela sie niemiecka policja kryminalna .Zostalyscie ukrywane tak aby nie stala nam sie krzywda.
Pracowalysmy w Niemczech na czarno i nie mialysmy zadnych szans w tym kraju, balysmy sie wracac do Polski poniewaz turcy ktorzy nas pobili wydzwaniali do naszych rodzin i znajomych . Odbyla sie rowniez sprawa w sadzie niemieckim ale jaki byl wyrok tego nie wiem .
Mojej przyjaciolki mama mieszkala i pracowala we Wloszech i postanowila nam pomoc.
Wyjechalysmy do Wloch gdzie poznalam wiele zyczliwych nam ludzi.
Coreczke urodzilam we Wloszech a po okolo roku wrocilam do Polski .
Nawiazalam kontakt z ojcem dziecka ktory mial chyba wyrzuty sumienia i chcial zobaczyc swoje dziecko.
Namawial mnie do powrotu , przepraszal , plakal , mowil ze zniszczylam mu zycie itp....
Niestety ale sytuacja ktora miala miejsce wiele mnie nauczyla i nie chcialam wracac do niego spowrotem.
Gdy corka miala lat dwa poznalam mojego obecnego meza ktory namowil mnie abym zalozyla sprawe o ojcostwo i alimenty .
Wniosek do Sadu Rodzinnego we Wroclawiu zlozylam dopiero w 2003 roku gdy corka miala cztery lata.
Ojciec dziecka (Turek)nie przyjechal na zadna ze spraw pomimo wezwan ktore otrzymywal. Ja raz nie przyszlam na sprawe poniewaz nie otrzymalam wezwania i zostalam ukarana przez sad kara grzywna w wysokosci 500 zl.
Na sprawe wzywana byla rowniez moja mama jako swiadek .
Sad wydal wyrok zaoczny o ustaleniu ojcostwa i zasadzil alimenty alimenty w wysokosci 300 zl.
Wyslalam ojcu dziecka wyrok listem poleconym , po czym skontaktowalam sie z nim osobiscie. Uslyszalam od ojca dziecka ze ma gdzies sad polski i nie zaplaci mi zadnych alimentow.
Po jakims roku ojciec dziecka znow sie ze mna skontaktowal z prosba o kontakt z corka , powiedzial mi ze zamierza placic systematycznie.
Ja wraz z mezem stwierdzilismy ze dobrze byloby gdyby corka miala kontakt z ojcem i zaprosilismy go do siebie .
Niestety ale ojciec nie zaplacil dziecku zadnych pieniedzy , powiedzial ze wybiera sie na urlop.
Zglosilam sie do Sadu Okregowego z prosba o sciaganie alimentow z zagranicy .Gdy ojciec otrzymal pismo wsciekl sie na mnie i kontakt sie urwal .
Od tego czasu byl bezrobotnym.
Zalozyl rodzine ale ze swoja kobieta nie wzial slubu , zyja w konkubinacie.
Rok temu wraz z rodzina przeprowadzilismy sie Niemiec .
W tutejszym sadzie rodzinnym moj adwokat zlozyl wniosek o podwyzszenie alimentow oraz zgode na sciaganie zaleglych alimentow w wyskosci ok 7 tys euro.
15 grudnia 2009 odbyla sie sprawa , ojciec dziecka przybyl na sprawe wraz ze swoim adwokatem ktory podwazyl wyrok z sadu polskiego , ojciec zaprzeczyl rowniez ze jest ojciem dziecka i poprosil o badania genetyczne.
Po prawie miesiacu od sprawy otrzymalam pismo ze sad niemiecki podwaza wyrok polski i moj adwokat musi zliozyc nowy wniosek o ustalenie ojcostwa i alimenty co oznacza ze wyrok sadu polskiego zostal kompletnie zignorowany przez sad niemiecki.
Ojciec zostal bez dlugu a ja po 11 latach musze zakladac sprawe ponownie .
Moje pytanie brzmi : Czy to sie nazywa sprawiedliwosc ? !!!! Czy sad niemiecki ma do tego prawo ?
Co ma uczynic matka mieszkajaca z dzieckiem na stale w Polsce , czy nie ma zadnych praw ??W jaki inny sposob sad polski mogl ustalic ojcoswto bez obecnosci ojca ?? Ojciec w sadzie niemiecki mowi ze nie otrzymal zadnego pisma z sadu polskiego , co jest kompletna bzdura .
Doskonale wiedzial ze ustalono ojcostwo oraz ze musi placic alimenty.
Od samego poczatku sprawy o ustaenie ojcostwa i alimentow ojciec dziecka nie zmienial adresu zamieszkania , caly czas zamieszkuje pod tym adres gdzie wysylane byly do niego wezwania z sadu polskiego oraz otrzymywal pisma z instytucji znajdujacej sie w Bonn ktora za posrednictwem sadu okregowego we Wroclawiu sciagala zalegle alimenty .Oczywiscie nikt nic nie sciagnal poniewaz ojciec dziecka byl wiecznym bezrobotnym.
Nie rozumiec dlaczego sad niemiecki wysmial sad polski , kompletnie nie liczy sie z dobrem dziecka , staje po stronie ojca ktory przez 11 lat kompletnie nie interesowal sie dzieckiem .
Corka w lutym konczy 11 lat , przez te wszystkie lata tatus nie musial placic alimentow poniewaz nie pojawial sie na sprawie w Polsce i to jest wporzadku ?
Ciekawa jestem co by bylo gdyby polak zrobil niemce dziecko i nie pojawial sie na sprawie w Niemczech ? Czy rowiez tak by go lagodnie potraktowano ??
Czy ktos moze mi pomoc ?Moj adwokat niemiec rozklada rece i sie poddaje .
Wyslal do mnie pismo ze musimy zrezygnowac z walczenia o zalegle alimenty i zlozyl juz nowy wniosek do sadu .
Czy mogl tak uczynic nie porozumiewajac sie ze mna ??
Ja mysle ze to jakas kompletna bzdura , brak mi juz sil .
Czy po testach ojciec bedzie mial prawo do widywania sie z dzieckiem po tym wszystkim co nam uczynil , wlacznie z pobicierm mnie i narazeniem na utrate ciazy ?
Czy jesli dzis zrezygnuje z ustalenia o ojcostwo przez sad niemiecki czy dane ojca z metryki urodzenia beda musialy wyc wykreslone ??
Dzis juz naprawde sie boje o moja rodzine i siebie .Wiem ze ten czlowiek jest nieobliczalny i jest w stanie uczynic wszytsko aby uniknac zaplaty a sad niemiecki w tym wszystkim bierze czynny udzial ....tylko pytanie czy maja do tego prawo ???
Bede wdzieczna za pomoc
Chcialaby opisac swoja sytuacje aby byc przestroga dla wszystkich mlodych dziewczyn wyjezdzajacych za granice w poszukiwaniu szczescia i pracy.
Lat kilkanascie temu majac lat dwadziescia wyjechalam wraz z kolezanka do Niemiec .Mloda, naiwna dalam sie oczarowac chlopakowi z Turcji .
Pieknie opowiadal o naszej przyszlosci o zalozeniu rodziny. Po jakims czasie okazalo sie ze jestem wciazy .Moj ksiaze nie byl ty faktem zadowolony , zostalam wraz z moja przyjaciolka pobita przez niego i jego dwoch kolegow -rowniez turkow. Udalo nam sie uciec z mieszkania mojej przyjaciolki do ktorego zostalam zwabiona.Nie chce wracac pamiecia do tego widoku jaki zastalam w tym mieszkaniu , oltarz ze swieczkami , poniszczone ubrania i pobita przyjaciolke.
Sprawa zajela sie niemiecka policja kryminalna .Zostalyscie ukrywane tak aby nie stala nam sie krzywda.
Pracowalysmy w Niemczech na czarno i nie mialysmy zadnych szans w tym kraju, balysmy sie wracac do Polski poniewaz turcy ktorzy nas pobili wydzwaniali do naszych rodzin i znajomych . Odbyla sie rowniez sprawa w sadzie niemieckim ale jaki byl wyrok tego nie wiem .
Mojej przyjaciolki mama mieszkala i pracowala we Wloszech i postanowila nam pomoc.
Wyjechalysmy do Wloch gdzie poznalam wiele zyczliwych nam ludzi.
Coreczke urodzilam we Wloszech a po okolo roku wrocilam do Polski .
Nawiazalam kontakt z ojcem dziecka ktory mial chyba wyrzuty sumienia i chcial zobaczyc swoje dziecko.
Namawial mnie do powrotu , przepraszal , plakal , mowil ze zniszczylam mu zycie itp....
Niestety ale sytuacja ktora miala miejsce wiele mnie nauczyla i nie chcialam wracac do niego spowrotem.
Gdy corka miala lat dwa poznalam mojego obecnego meza ktory namowil mnie abym zalozyla sprawe o ojcostwo i alimenty .
Wniosek do Sadu Rodzinnego we Wroclawiu zlozylam dopiero w 2003 roku gdy corka miala cztery lata.
Ojciec dziecka (Turek)nie przyjechal na zadna ze spraw pomimo wezwan ktore otrzymywal. Ja raz nie przyszlam na sprawe poniewaz nie otrzymalam wezwania i zostalam ukarana przez sad kara grzywna w wysokosci 500 zl.
Na sprawe wzywana byla rowniez moja mama jako swiadek .
Sad wydal wyrok zaoczny o ustaleniu ojcostwa i zasadzil alimenty alimenty w wysokosci 300 zl.
Wyslalam ojcu dziecka wyrok listem poleconym , po czym skontaktowalam sie z nim osobiscie. Uslyszalam od ojca dziecka ze ma gdzies sad polski i nie zaplaci mi zadnych alimentow.
Po jakims roku ojciec dziecka znow sie ze mna skontaktowal z prosba o kontakt z corka , powiedzial mi ze zamierza placic systematycznie.
Ja wraz z mezem stwierdzilismy ze dobrze byloby gdyby corka miala kontakt z ojcem i zaprosilismy go do siebie .
Niestety ale ojciec nie zaplacil dziecku zadnych pieniedzy , powiedzial ze wybiera sie na urlop.
Zglosilam sie do Sadu Okregowego z prosba o sciaganie alimentow z zagranicy .Gdy ojciec otrzymal pismo wsciekl sie na mnie i kontakt sie urwal .
Od tego czasu byl bezrobotnym.
Zalozyl rodzine ale ze swoja kobieta nie wzial slubu , zyja w konkubinacie.
Rok temu wraz z rodzina przeprowadzilismy sie Niemiec .
W tutejszym sadzie rodzinnym moj adwokat zlozyl wniosek o podwyzszenie alimentow oraz zgode na sciaganie zaleglych alimentow w wyskosci ok 7 tys euro.
15 grudnia 2009 odbyla sie sprawa , ojciec dziecka przybyl na sprawe wraz ze swoim adwokatem ktory podwazyl wyrok z sadu polskiego , ojciec zaprzeczyl rowniez ze jest ojciem dziecka i poprosil o badania genetyczne.
Po prawie miesiacu od sprawy otrzymalam pismo ze sad niemiecki podwaza wyrok polski i moj adwokat musi zliozyc nowy wniosek o ustalenie ojcostwa i alimenty co oznacza ze wyrok sadu polskiego zostal kompletnie zignorowany przez sad niemiecki.
Ojciec zostal bez dlugu a ja po 11 latach musze zakladac sprawe ponownie .
Moje pytanie brzmi : Czy to sie nazywa sprawiedliwosc ? !!!! Czy sad niemiecki ma do tego prawo ?
Co ma uczynic matka mieszkajaca z dzieckiem na stale w Polsce , czy nie ma zadnych praw ??W jaki inny sposob sad polski mogl ustalic ojcoswto bez obecnosci ojca ?? Ojciec w sadzie niemiecki mowi ze nie otrzymal zadnego pisma z sadu polskiego , co jest kompletna bzdura .
Doskonale wiedzial ze ustalono ojcostwo oraz ze musi placic alimenty.
Od samego poczatku sprawy o ustaenie ojcostwa i alimentow ojciec dziecka nie zmienial adresu zamieszkania , caly czas zamieszkuje pod tym adres gdzie wysylane byly do niego wezwania z sadu polskiego oraz otrzymywal pisma z instytucji znajdujacej sie w Bonn ktora za posrednictwem sadu okregowego we Wroclawiu sciagala zalegle alimenty .Oczywiscie nikt nic nie sciagnal poniewaz ojciec dziecka byl wiecznym bezrobotnym.
Nie rozumiec dlaczego sad niemiecki wysmial sad polski , kompletnie nie liczy sie z dobrem dziecka , staje po stronie ojca ktory przez 11 lat kompletnie nie interesowal sie dzieckiem .
Corka w lutym konczy 11 lat , przez te wszystkie lata tatus nie musial placic alimentow poniewaz nie pojawial sie na sprawie w Polsce i to jest wporzadku ?
Ciekawa jestem co by bylo gdyby polak zrobil niemce dziecko i nie pojawial sie na sprawie w Niemczech ? Czy rowiez tak by go lagodnie potraktowano ??
Czy ktos moze mi pomoc ?Moj adwokat niemiec rozklada rece i sie poddaje .
Wyslal do mnie pismo ze musimy zrezygnowac z walczenia o zalegle alimenty i zlozyl juz nowy wniosek do sadu .
Czy mogl tak uczynic nie porozumiewajac sie ze mna ??
Ja mysle ze to jakas kompletna bzdura , brak mi juz sil .
Czy po testach ojciec bedzie mial prawo do widywania sie z dzieckiem po tym wszystkim co nam uczynil , wlacznie z pobicierm mnie i narazeniem na utrate ciazy ?
Czy jesli dzis zrezygnuje z ustalenia o ojcostwo przez sad niemiecki czy dane ojca z metryki urodzenia beda musialy wyc wykreslone ??
Dzis juz naprawde sie boje o moja rodzine i siebie .Wiem ze ten czlowiek jest nieobliczalny i jest w stanie uczynic wszytsko aby uniknac zaplaty a sad niemiecki w tym wszystkim bierze czynny udzial ....tylko pytanie czy maja do tego prawo ???
Bede wdzieczna za pomoc