"Podwójny" komornik

  • Autor wątku Autor wątku uzytkownik66
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
U

uzytkownik66

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2018
Odpowiedzi
6
Witam.
Mam taki problem. W 2008r. zaciągnąłem kredyt w banku, którego nie spłacałem. Po pewnym czasie jakaś firma windykacyjna upomniała się o spłatę. Nie podjąłem tematu, bo po prostu nie miałem pieniędzy. Po jakimś czasie odezwał się komornik. Wtedy już "dogadałem się" z komornikiem i ratalnie spłaciłem cały dług (ostatnia rata w 2016r) i zapomniałem o sprawie.
Dzisiaj otrzymałem pismo od innego komornika, który domaga się zapłaty "kosztów postępowania egzekucyjnego" (kilkaset złotych) w tej samej sprawie (tego niespłacanego kredytu). Czy mam płacić? Czy to nie powinni komornicy załatwić między sobą? Co będzie, jak za miesiąc odezwie się kolejny komornik, a za pół roku kolejny? Ja dług wraz ze wszelkimi kosztami spłaciłem. Proszę o poradę.
 
Z postanowienia komornika wynika czy spłacono wszystko czy nie.
Postanowienie komornik wysyła dłużnikowi.
 
Dziękuję za zainteresowanie, ale chyba się nie zrozumieliśmy. Ja z komornikiem A mam zamkniętą sprawę, a zapłaty żąda komornik B. Nie znam człowieka, nigdy z nim nie miałem do czynienia. Natomiast z przesłanego przez niego pisma wynika, że chodzi o ten kredyt bankowy, który już spłaciłem w porozumieniu z komornikiem A. Mam podwójnie płacić za to samo? Czy potencjalni komornicy C, D, E jak coś przyślą w tej sprawie, to też mam płacić?
 
Doskonale rozumiem o co chodzi.
Z postanowienia komornika wynika, czy wszystko jest zapłacone a z dołączonej kopii tytułu wykonawczego, którą wysłał pierwszy komornik roszczenie objęte tytułem.

W czym problem to zweryfikować.
Komornik to nie kolega, żeby go znać lub nie.
 
No to teraz ja nie rozumiem. Co miałbym zweryfikować? U kogo? Czy fakt, że zamknąłem sprawę z komornikiem A ma jakiekolwiek znaczenie w tej sprawie? Czy komornik B jest tym faktem związany w jakikolwiek sposób?
 
Ostatnia edycja:
To zależy, być może jakiś komornik C prowadził wcześniej egzekucję tego samego długu i w tamtej egzekucji powstały należne mu koszty i dlatego wystąpił o ich egzekucję do komornika B. A może jednak z komornikiem A nie rozliczyłeś się do końca i to on wystąpił do komornika B o egzekucję. A może wierzyciel miał przyznany zwrot wydatków z poprzedniej egzekucji, o których zapomniał jak składał wniosek egzekucyjny do komornika A i teraz wystąpił o egzekucję tej kwoty do B? Bez wglądu w postanowienie o kosztach na podstawie którego prowadzi do Ciebie egzekucję komornik B nikt tu nie ma szklanej kuli by udzielić odpowiedzi.

Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
 
Postanowiłem, że zapłacę te 600 złotych. Nie będę kopał się z koniem. Jednak uważam, że to czyste złodziejstwo w majestacie prawa, tym bardziej, że owo postanowienie, które otrzymałem wczoraj zostało wydane w 2012r. Mam tylko nadzieję, że za miesiąc lub rok nie odezwą się kolejne ̶h̶i̶e̶n̶y̶ kancelarie w tej samej sprawie.
Dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam.
 
Jeśli kogokolwiek można nazwać złodziejem w tym przypadku to dłużnika - w oczach wierzyciela, sądu, komornika i społeczeństwa.

Pytający oczywiście nie spojrzy szerzej na swoje zachowanie - przecież gdyby nie to, że jest osobą która nie wywiązuje się z zawartych umów nie byłoby komornika.

Ponadto nie rozumie co się do niego pisze, nie chce zweryfikować tego co mu się sugeruje i jak dziecko pisze, ze to złodziejstwo.

Jeśli okradziono innych wierzycieli lub/i/oraz nie czyta się treści wydanych przez komornika postanowień to z pewnością odezwą się inni komornicy.
 
Kredytu nie spłacałem nie dlatego, że "bo nie", tylko tak się w życiu poukładało i nie było mnie na to stać. Więc niech szanowny Kolega nie ocenia innych zbyt pochopnie. Nie każdy dłużnik to od razu złodziej. Natomiast "przypomnienie sobie" przez komornika B po 6 latach o jakiejś należności (o której nie miałem pojęcia, nie miałem w tej sprawie żadnego pisma) uważam za, delikatnie mówiąc, nieprofesjonalne. I jeśli Kolegę to interesuje, to żadnych długów nie posiadam, ale czy jakiś komornik się nie odezwie, to nie wiem. Wszak o istnieniu B, też nie wiedziałem. Pozdrawiam.
 
uzytkownik66 napisał:
Jednak uważam, że to czyste złodziejstwo w majestacie prawa
uzytkownik66 napisał:
Więc niech szanowny Kolega nie ocenia innych zbyt pochopnie

uzytkownik66 napisał:
Nie każdy dłużnik to od razu złodziej.

Nie każdy dłużnik ( osoba nieregulująca swoich zobowiązań w terminie i w ogóle , olewająca wierzyciela i orzeczenia sądu RP ) to pytającego zdaniem nie złodziej, ale pierwszy lepszy funkcjonariusz publiczny w postaci komornika sądowego działającego na wniosek wierzyciela i na podstawie tytułu wykonawczego, oraz jedyny podmiot uprawniony do egzekwowania należności z sądowym postępowaniu, tak ?

Kolegami nie jesteśmy i na przyszłość postanowienia się czyta.
Komornik mógł kiedykolwiek się "przypomnieć" bo postanowienie jest prawomocne.
To 1 z 2 scenariuszy, jak było wyżej pisane.
 
Ostatnia edycja:
LLawyer napisał:
Kolegami nie jesteśmy i na przyszłość postanowienia się czyta.
Komornik mógł kiedykolwiek się "przypomnieć" bo postanowienie jest prawomocne.
Uuu... Uderz w stół, a nożyce sie odezwą... Kolega w swoim zacietrzewieniu zapomniał, że w internecie wszyscy jesteśmy kolegami, nawet jak się nie znamy. Netykieta się kłania. Nie będę "per Pan" zwracał się do każdego […], bo mu się wydaje, że powinienem. Nie podoba się? Nie ma obowiązku korzystania z internetu.
LLawyer napisał:
Nie każdy dłużnik ( osoba nieregulująca swoich zobowiązań w terminie i w ogóle , olewająca wierzyciela i orzeczenia sądu RP ) to pytającego zdaniem nie złodziej, ale pierwszy lepszy funkcjonariusz publiczny w postaci komornika sądowego działającego na wniosek wierzyciela i na podstawie tytułu wykonawczego, oraz jedyny podmiot uprawniony do egzekwowania należności z sądowym postępowaniu, tak ?

Dokładnie tak. Tylko że nie każdy pierwszy lepszy, a konkretnie B. Zobowiązanie uregulowałem, a ktoś po 6 latach upomina się w majestacie prawa o coś, o czym nie miałem pojęcia. To według Kolegi normalne? To jest .. Brak mi cenzuralnych słów... Niekompetencja? I to wszystko w majestacie prawa. :mad: Na komornika A złego słowa nie dam powiedzieć. Komunikatywny, pomocny, życzliwy. Profesjonalnie podszedł do sprawy. Pozdrawiam.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
uzytkownik66 napisał:
Nie będę "per Pan" zwracał się do każdego [...]

Po tym pozostaje Panu chyba tylko prawnik w realu.

Rada na przyszłość:
Płacić swoje zobowiązania w terminie. Rozważniej zaciągać zobowiązania. Nie obrażać ludzi poświęcających swój czas na Pański problem. Wchodząc w rolę dłużnika poczytać w Internecie na ten temat.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Trudno się z przedmówcą nie zgodzić.

uzytkownik66 napisał:
Nie ma obowiązku korzystania z internetu.
Tyż prawda. Zamykam.

Na zakończenie tylko autorowi powiem, że to nie komornika wina, że dzieje się Panu taka „niesprawiedliwość wszechczasów”, tylko albo nierzetelnego wierzyciela, albo (i to obstawiam) jest to efekt Pana ignorancji i zaniedbań. Każdy jednak tak się wyśpi, jak sobie pościelił.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra