W
WujekRS
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2013
- Odpowiedzi
- 12
Dzień dobry,
Wyobraźmy sobie strukturę:
- klient (osoba prawna / firma / spółka)
- agencja reklamowa (spółka komandytowa)
- ja (działalność gospodarcza)
Nie mam umowy, jednak przy każdej interpretacji komunikacji pisanej warunki współpracy są oczywiste (wycena, zlecenie wykonania dzieła, termin, odbiór).
Po ukończeniu dzieła wystawiam fakturę i czekam, aż agencja reklamowa zapłaci. Czasami miesiąc, czasami rok po terminie.
Dzisiaj nastąpiła nieciekawa sytuacja - strona której jestem twórcą została przeze mnie usunięta. Domyślam się, że klient zapłacił agencji, ale agencja mi już nie. Przywróciłem stan serwera do początkowego stanu.
Powiadomiłem o fakcie agencję 7 godzin przed podjęciem akcji. W skrócie: "zapłać, pokaż potwierdzenie, wszystko będzie ok - jeśli nie, usunę to co nieopłacone". Agencja nie skontaktowała się wcale
Chciałbym dowiedzieć się jak interpretować prawnie taki przypadek. Czy jako twórca mogę mieć problemy?
Zrobiłem to, bo uważam że do swojej pracy mam wyłączne prawo do momentu kiedy nie dostanę wynagrodzenia
Wyobraźmy sobie strukturę:
- klient (osoba prawna / firma / spółka)
- agencja reklamowa (spółka komandytowa)
- ja (działalność gospodarcza)
Nie mam umowy, jednak przy każdej interpretacji komunikacji pisanej warunki współpracy są oczywiste (wycena, zlecenie wykonania dzieła, termin, odbiór).
Po ukończeniu dzieła wystawiam fakturę i czekam, aż agencja reklamowa zapłaci. Czasami miesiąc, czasami rok po terminie.
Dzisiaj nastąpiła nieciekawa sytuacja - strona której jestem twórcą została przeze mnie usunięta. Domyślam się, że klient zapłacił agencji, ale agencja mi już nie. Przywróciłem stan serwera do początkowego stanu.
Powiadomiłem o fakcie agencję 7 godzin przed podjęciem akcji. W skrócie: "zapłać, pokaż potwierdzenie, wszystko będzie ok - jeśli nie, usunę to co nieopłacone". Agencja nie skontaktowała się wcale
Chciałbym dowiedzieć się jak interpretować prawnie taki przypadek. Czy jako twórca mogę mieć problemy?
Zrobiłem to, bo uważam że do swojej pracy mam wyłączne prawo do momentu kiedy nie dostanę wynagrodzenia