H
haczyk
Zbanowany
- Dołączył
- 06.2007
- Odpowiedzi
- 31
Witam,
Mam pytanie odnośnie podwyższenia alimentów na syna.
Moja sytuacja jest troszkę odmienna od standartowych alimentów.
W wyniku demoralizacji przez brata, babcię i dziadka udało im się nastawić syna przeciwko mnie po zabraniu telefonu i karty płatniczej po tym jak syn przestał chodzić do szkoły i coraz częściej zaczął nadużywać alkoholu - przekazali synowi ze się nad nim znęcam.
Oczywiście znalazł się dobry braciszek który szukał kasy (ma kredyt), przekupił syna kupując mu nowego laptopa i telefon występując do sądu o ustanowieniem jego jako rodzina zastępcza i tak się stało.
Sąd mnie uniewinnił od jakiegokolwiek znęcania się nad synem. Ale syn stwierdził że chce mieszkać u wujka wówczas sąd na to przystał i ustalił alimenty na 500 zł.
Po pół roku syn wystąpił o podwyższenie alimentów w kwocie 1300 zł.
W pozwie wypisał swoje potrzeby niczym nie dokumentując swoich potrzeb napisanych w pozwie, żadnych rachunków,potwierdzeń odbytych szkoleń.
Syn podczas rozprawy sądowej powiedział że o otrzymując rentę po zmarłej matce w kwocie 1330 zł odkłada na konto, oraz że jest na utrzymaniu wujka który dostaje z PCPR na utrzymanie 1200 zł oraz ja płacę 500 zł alimenty. Razem 3000 zł
Sedno sprawy sąd przyznał alimenty w wysokości 800 jakie mam płacić.
Przedstawiłem że leczę się długoterminowo, wypisałem wszystkie rachunki oraz koszty jakie ponoszę w życiu codziennym.
Czy ktoś się spotkał z taką opinią sędziego, gdzie syn jasno powiedział że obecnie odkłada sobie rentę na konto w wysokości 1300 zł ale chce abym to ja więcej płacił.
Czy mam szanse na odwołanie się od wyroku sądowego który jest jeszcze nie prawomocny?
Czy mino moich problemów zdrowotnych oraz ograniczonych możliwościach zarobkowych odwołanie nie ma sensu.
Mam pytanie odnośnie podwyższenia alimentów na syna.
Moja sytuacja jest troszkę odmienna od standartowych alimentów.
W wyniku demoralizacji przez brata, babcię i dziadka udało im się nastawić syna przeciwko mnie po zabraniu telefonu i karty płatniczej po tym jak syn przestał chodzić do szkoły i coraz częściej zaczął nadużywać alkoholu - przekazali synowi ze się nad nim znęcam.
Oczywiście znalazł się dobry braciszek który szukał kasy (ma kredyt), przekupił syna kupując mu nowego laptopa i telefon występując do sądu o ustanowieniem jego jako rodzina zastępcza i tak się stało.
Sąd mnie uniewinnił od jakiegokolwiek znęcania się nad synem. Ale syn stwierdził że chce mieszkać u wujka wówczas sąd na to przystał i ustalił alimenty na 500 zł.
Po pół roku syn wystąpił o podwyższenie alimentów w kwocie 1300 zł.
W pozwie wypisał swoje potrzeby niczym nie dokumentując swoich potrzeb napisanych w pozwie, żadnych rachunków,potwierdzeń odbytych szkoleń.
Syn podczas rozprawy sądowej powiedział że o otrzymując rentę po zmarłej matce w kwocie 1330 zł odkłada na konto, oraz że jest na utrzymaniu wujka który dostaje z PCPR na utrzymanie 1200 zł oraz ja płacę 500 zł alimenty. Razem 3000 zł
Sedno sprawy sąd przyznał alimenty w wysokości 800 jakie mam płacić.
Przedstawiłem że leczę się długoterminowo, wypisałem wszystkie rachunki oraz koszty jakie ponoszę w życiu codziennym.
Czy ktoś się spotkał z taką opinią sędziego, gdzie syn jasno powiedział że obecnie odkłada sobie rentę na konto w wysokości 1300 zł ale chce abym to ja więcej płacił.
Czy mam szanse na odwołanie się od wyroku sądowego który jest jeszcze nie prawomocny?
Czy mino moich problemów zdrowotnych oraz ograniczonych możliwościach zarobkowych odwołanie nie ma sensu.