Podział fizyczny spadku - stronniczość sędziego przez znajomośći osoby trzeciej

  • Autor wątku Autor wątku KKK2022
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

KKK2022

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2022
Odpowiedzi
1
Witam. Nie jestem przekonany czy w dobrym miejscu umieściłem ten wpis, jeżeli nie, to wybaczcie - jestem nowy.

Mój problem wygląda następująco:
Jestem w trakcie toczącego się postępowania o dział fizyczny spadku. Już po pierwszych minutach w trakcie pierwszej rozprawy odczułem ogromną stronniczość sędziego. Sędzia cały czas naciskał na mnie abym zgodził się na spłatę swojej części przez brata. Sugerował, że nie opłaca się działki dzielić bo drogo, bo koszty duże, bo to, bo tamto... Dział spadku nie jest jakoś bardzo skomplikowany. Do podziału jest gospodarstwo o pow. 2 ha z domem i budynkami gospodarczymi. Każdy ma odpowiedni w tym udział. Niestety mojemu bratu nie pasują moje udziały. Uważa, że mam za duże, ponieważ sąd w pierwszym postępowaniu nie przydzielił udziałów naszemu ojcu mimo, że w testamencie był zapis, że osoba która zrobi pogrzeb otrzyma pole 60a. Sąd jednak nie uwzględnił tego zapisu z racji, że koszty pogrzebu nie przekroczyły wysokości zasiłku pogrzebowego z ZUS (tak w skrócie). Pole nakazał podzielić między sobą mi i bratu zwiększając odpowiednio udziały.

Brat i moja siostra nie zgadzają się z tym. Brat chce przejąć całą działkę na własność. Ja natomiast chce swój udział w nieruchomośći, nie interesuje mnie spłata. Jest to dla mnie sprawa bardzo ważna, gdyż na 8arowej działce, która przypadłaby mi chciałbym wybudować dom dla rodziny. Dzień przed pierwszą rozprawą siostra zaczeła wypisywać mi smsy, kłócić się ze mną, żebym oddał bratu to pole, że jestem niewdzięczny bo on mnie bawił jak byłem dzieckiem itp. Chciała wpłynąć mi na uczucia, ale nie udało się jej więc powiedziała, że tego tak nie zostawi. Dodam, że siostra nie jest uczestniczką postępowania. Martwi mnie fakt, że jej dobrym znajomym jest osoba pracująca w tym sądzie i to wysoko postawiona. Przypuszczam, że siostra próbuje używać swoich znajomości do mataczenia w sprawie na korzyść brata.
Po pierwszej rozprawie dostałem 3 tygodnie na uzupełnienie dokumentów i podjęcie ponownej próby dogadania się w sprawie podziału. Aby nie zapomnieć wszystkiego co było na rozprawie wniosłem o przysłanie protokołów pisemnego i wideo. Chciałem skonsultować sprawę z prawnikiem, geodetą przed napisaniem kolejnego pisma do sądu. Byłem pewny, że dostane protokoły przed tymi 3 tygodniami. Niestety nic z tego. Brat dostał protokół po 4 dniach, a ja 5 tygodni po i nadal nie wysłali mi. W końcu pojechałem do sądu dowiedzieć się co to za problem, a panie w sądzie zdziwione, że niemożliwe, że nie wysłane. Nie wiem, czy oni mają zwyczajny burdel w tym sądzie, czy jest to celowe działanie. Nie miałem protokołów, wideo, na którym mi bardzo zależało. Musiałem jakoś napisać pismo i wysłać aby zmieścić się w tych 3 tygodniach. Niestety nie pamiętałem, czy uzupełniłem wszystko o co prosił sędzia na rozprawie.
Co można zrobić z tym faktem? Sędzie naprawdę jest stronniczy, głupi by nie zauważył... może dlatego nie dostałem i pewnie nie dostane wideo.
Mogę składać jakąś skargę do prezesa sądu?
 
Powrót
Góra