M
mamunia1
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 282
W skład podziału wchodzi dom na 7 arowej działce. Działkę pod budowę na której stał z 1983 roku domek gospodarczy w stanie surowym podarowali państwo Nowakowie synowi i synowej aktem notarialnym w 1997 roku z zaznaczeniem, że działka jest do współudziału a budynek gospodarczy dla syna i synowej aby mogli budować tam dom. Małżeństwo wzięło kredyt hipoteczny na 16 lat a pod zastaw był nowy dom z całą działką na co się zgodzili państwo Nowakowie. Dom z całą działką używało nowe małżeństwo a mieszkający obok rodzice Tomka czuli się zadowoleni, że ktoś kosi trawę, sadzi kwiaty. Po 8 latach ich syn Tomek przestał dokładać się do utrzymywania rodziny, zaprzestał spłacać hipotekę i uciekł z kraju zostawiając żonę Olę i dzieci. Ola sama przez 8 lat spłacała hipotekę i dbała o dzieci nie mając na nie alimentów przez długi czas bo ich tata uciekł z kraju, urywał się. Oli pomagała jej własna rodzina. Rodzice Tomka państwo Nowakowie mieszkali obok na drugiej działce nie chcieli pomóc w spłacie hipoteki, oszukiwali wydział sprawiedliwości, komornika, wierzycieli z banku, że nic nie wiedzą o synu. Sprawa rozwodowa trwała prawie 5 lat.
Państwo Nowakowie uprzykrzali synowej i wnukom mieszkanie w ich własnym domu. Z roku na rok było gorzej. Z biegiem lat dzieci dorosły a normlanego życia rodzinnego na podwórku nie można było prowadzić.
Rozwód Ola uzyskała w 2015 roku. We wrześniu 2018 roku Ola w końcu spłaciła ostatnią ratę kredytu hipotecznego. W tym momencie jej były mąż i teściowie złożyli pozew o podział majątku który toczy się do dzisiaj a mamy 2026 rok. Tomek chce zapłaty za połowę domu choć przez 8 lat ani złotówki nie zapłacił za hipotekę, a jego rodzice chcą połowę działki, co nie jest możliwe w praktyce wg. wielu przepisów ale oczywiście zakładając że granica będzie z zygzaków to tak. Rzeczoznawca wyceniał dom już dwa razy, geodeci też byli różni i mierzyli jak by miało to wyglądać, końca nie widać bo nic nie pasuje państwu Nowakom.
W 2021 roku rzeczoznawca był fizycznie pierwszy raz i wycenił dom wraz z rzeczami w nim znajdującymi się. Wówczas Ola jeszcze mieszkała z dziećmi w domu do końca 2021 roku. Dom od 5 lat jest niezamieszkały. W 2026 roku w styczniu była druga wycena rzeczoznawcy lecz fizycznie go nie było na miejscu ani się nie kontaktował z Olą. Jego wycena opierała się na tym co widział 5 lat temu. Za pierwszym razem i za drugim podczas wyceny nie wziął pod uwagę tego że połowa murów domu była budowana 15 lat wcześniej.
1. Czy można wrzucić łóżko, kanapę, sofę, dywan bo wszystko jest stęchnięte i inne, czy trzymać do końca podziału ?
2. Jak policzy sąd to, że Tomek od 2008 roku nie mieszka w tym domu czyli 18 lat, nie interesuje się nim, nie dokonuje żadnych opłat, nie spłacał hipoteki ?
3. Część jednej ściany jest zawilgocona i odpada tynk wewnątrz i na zewnątr - czy to remontować aby dalej się nie rozprzestrzeniało, czy czekać do końca podziału ?
4. W 2015 roku jak sprawa o podział się zaczęła Ola chciała dom spłacić ale przez to, że postępowanie trwa tyle lat a byli teściowe uprzykrzali jej życie musiała się wyprowadzić, wzięła kolejny kredyt na nowy dom i nie chce już tego o który toczy się sprawa. Zaproponowała w sądzie aby jej były mąż i jego rodzice ją spłacili. Czy sąd może przystać na propozycję Oli i nakazać spłatę całej trójce której ciągle nic nie pasuje ?
5. Kolejna wycena rzeczoznawcy jest tu konieczna ze względu na kilka wymienionych powyżej spraw . Czy Ola sama ma prosić o kolejną wycenę rzeczoznawcy czy sąd sam to zobaczy i nakaże wycenę ?
Państwo Nowakowie uprzykrzali synowej i wnukom mieszkanie w ich własnym domu. Z roku na rok było gorzej. Z biegiem lat dzieci dorosły a normlanego życia rodzinnego na podwórku nie można było prowadzić.
Rozwód Ola uzyskała w 2015 roku. We wrześniu 2018 roku Ola w końcu spłaciła ostatnią ratę kredytu hipotecznego. W tym momencie jej były mąż i teściowie złożyli pozew o podział majątku który toczy się do dzisiaj a mamy 2026 rok. Tomek chce zapłaty za połowę domu choć przez 8 lat ani złotówki nie zapłacił za hipotekę, a jego rodzice chcą połowę działki, co nie jest możliwe w praktyce wg. wielu przepisów ale oczywiście zakładając że granica będzie z zygzaków to tak. Rzeczoznawca wyceniał dom już dwa razy, geodeci też byli różni i mierzyli jak by miało to wyglądać, końca nie widać bo nic nie pasuje państwu Nowakom.
W 2021 roku rzeczoznawca był fizycznie pierwszy raz i wycenił dom wraz z rzeczami w nim znajdującymi się. Wówczas Ola jeszcze mieszkała z dziećmi w domu do końca 2021 roku. Dom od 5 lat jest niezamieszkały. W 2026 roku w styczniu była druga wycena rzeczoznawcy lecz fizycznie go nie było na miejscu ani się nie kontaktował z Olą. Jego wycena opierała się na tym co widział 5 lat temu. Za pierwszym razem i za drugim podczas wyceny nie wziął pod uwagę tego że połowa murów domu była budowana 15 lat wcześniej.
1. Czy można wrzucić łóżko, kanapę, sofę, dywan bo wszystko jest stęchnięte i inne, czy trzymać do końca podziału ?
2. Jak policzy sąd to, że Tomek od 2008 roku nie mieszka w tym domu czyli 18 lat, nie interesuje się nim, nie dokonuje żadnych opłat, nie spłacał hipoteki ?
3. Część jednej ściany jest zawilgocona i odpada tynk wewnątrz i na zewnątr - czy to remontować aby dalej się nie rozprzestrzeniało, czy czekać do końca podziału ?
4. W 2015 roku jak sprawa o podział się zaczęła Ola chciała dom spłacić ale przez to, że postępowanie trwa tyle lat a byli teściowe uprzykrzali jej życie musiała się wyprowadzić, wzięła kolejny kredyt na nowy dom i nie chce już tego o który toczy się sprawa. Zaproponowała w sądzie aby jej były mąż i jego rodzice ją spłacili. Czy sąd może przystać na propozycję Oli i nakazać spłatę całej trójce której ciągle nic nie pasuje ?
5. Kolejna wycena rzeczoznawcy jest tu konieczna ze względu na kilka wymienionych powyżej spraw . Czy Ola sama ma prosić o kolejną wycenę rzeczoznawcy czy sąd sam to zobaczy i nakaże wycenę ?