R
robert.lysy
Mieszkałem z żoną u jej rodziców.Żona nie pracowała a ja pracowałem za granicą.Jak się polepszyło zaczęła hulać,poznała innego i lutym 2010 wystawiła moje rzeczy za drzwi bez żadnych skrupułów.Następnego dnia złożyła pozew o rozwód.Sprawa trwała do listopada 2010.Sąd orzekł rozwód z jej winy.W tym czasie ona z dzieckiem wyprowadziła się do tegoż pana , prowadziła z nim wspólne pożycie,a w listopadzie na ostatniej sprawie była już z nim w 3 mies.ciąży.Dziś toczy się sprawa o podział majątku i mam się z nią rozliczyć z tego co zarobiłem do chwili uprawomocnienia się wyroku!!!!!!!!Może ktoś mi poradzi jak mam z tego wybrnąć .Uczciwie zarabiałem żebym mógł stanąć na nogi,a teraz mam jej połowę oddać???? Proszę o poradę , podpowiedź.