Podzial majatku po rozwodzie - oszczednosci na koncie

  • Autor wątku Autor wątku pokah
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pokah

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
29
Witam

Krótkie wprowadzenie do mojej informacji:
2018 rok wrzesien - maz wyprowadzil sie z domu, od tego dnia zylismy w separacji nieformalnej, maz lozyl na dwoje dzieci okolo 1000, pozniej 1200 zl miesiecznie
27.01.2019 odbyla sie sprawa rozwodowa z wynikiem bez orzekania o winie, alimenty 1050zł (mąz ma obecnie za ostanie 6 miesiecy około 10 tysieczy na reke, umowe ma do konca marca 2019 bo pracodawca nie prezedluzyl mu umowy)

Niestety nie mielismy rozdzielnosci majatkowej. Ja mam spore oszczednosci a maz twierdzi, ze ma motocykl i kilka tysiecy. osczednosci na koncie.

mamy tez wspolny dom.

Czy moje oszczednosci beda podzielone po polwie?
Jesli tak czy jest szana, zeby uwzglednic dla tych oszczednosci czas spedzony w separacji, tj stan mojego konta i konta bylego meza oczywiscie na czas rozstania sie, czyli wrzesnien 2018.

Jakie mam szanse zeby o te oszczednosci swoje walczyc?

prosze o porade i sugestie. dziekuje.
 
Możecie podzielić majątek dobrowolnie, nie ma przymusu podziału sądowego jeśli się dogadacie. Sąd nie musi przyklepać, warto jednak zrobić to notarialnie dla zabezpieczenia - żeby jedna strona nie mówiła potem że nic nie dostała. Sądownie tylko jeśli nie ma woli podziału. Po prostu dogadajcie się, podzielcie i spiszcie umowę u notariusza. Co do alimentów to dobrze jest mieć je przyklepane w sądzie i o alimenty warto sprawę wytoczyć, ale to już inna bajka.
 
Witam. Dom sprzedalismy. Teraz byly maz chce rozliczenia z motocykla i stanu kont. Zada ode mnei splaty 30tys (wynika z obliczen skladnikow majatku). co miesiac wyprowadzal ok 11tys zl z konta i twierdzil, ze to na zycie. Takze zabral motocykl i z niego korzystal. Od rozwodu minal rok. Cyz moge domagac sie rekompensaty za uzywanie motocykla, zeby zbic ta kwote? A moze lepiej isc do sadu i walczyc i udowadniac, ze jednak 11 tys miesiecznie nie pzreznaczal na cele zyciowe?

Prosze o rade. Dziekuje
 
Widzę, że nie ma u Was zgody co do podziału, więc należy podzielić sądownie.
co miesiac wyprowadzal ok 11tys zl z konta i twierdzil, ze to na zycie.
W pozwie możesz podnieść, że mąż wyprowadzał kasę. Pamiętaj, że podziałowi podlega majątek na dzień ustania wspólności. Więc podziałowi podlegają istniejące środki na ten dzień. Jak twierdzi że na życie, to niech udokumentuje wydatki, nie słowem a dokumentem. Sąd oceni dowody i ich wartość. Rekompensatę za motor sobie odpuść.
 
Dziekuje za odpowiedz. Czyli jest sens, zeby walczyc.

Dzis dostalam od niego nowa propozycje: pieniadze ode mnie wyladuja na koncie osobnym, do ktorych bede miec wglad. On bedzie wydawal z tego konta tylko na dzieci. Czy ma to sens? czy moze to byc jakas podpucha?
 
Po co rozpatrywać dziwne propozycje. Składasz pozew i tyle. Ustała wspólność majątkowa i jest całkowicie zasadny. Wykazujesz co podlega podziałowi, ewentualnie majątek który wyprowadził i czekasz.
 
wiegol napisał:
Po co rozpatrywać dziwne propozycje. Składasz pozew i tyle. Ustała wspólność majątkowa i jest całkowicie zasadny. Wykazujesz co podlega podziałowi, ewentualnie majątek który wyprowadził i czekasz.

Jezeli nie zgodze sie na ugode, jaka on proponuje i jego wyprowadzanie pieniedzy nie zostanie uwzglednione przez sad, poniose koszta sprawy i koszty pelnomocnikow, nie mowiac juz o szarpaninie, ktora nas czeka.

Wszystko zalezy od tego, czy przelwy z konta po 1 tys codziennie na inne konto (miesiecznie ok 11-12tysiecy) zostanie uznane przez sedziego, ze to sa wydatki na zycie, czy nie. Co jesli powie, ze po wyprowadce jadal w restauracjach?
Jedyny wydatek staly jaki mial to 2500 na wynajem mieszkania i 1000zl, ktore placil na dzieci w czasie separacji.
 
Powrót
Góra