E
elzbieta_w
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2008
- Odpowiedzi
- 1
W 1987 r. postanowienie Sądu krzywdzące dla mojego dziadka – po zonie ma ¼, tyle samo co troje jej siostrzeńców. Po 14 latach Sad „wykrywa” oczywistą pomyłkę Sądu, my składamy wniosek o sprostowanie, ale Sąd odrzuca. Dziadek od roku nie żyje. Przed 10 laty przekazał w testamencie mnie swój spadek.. Do dnia dzisiejszego mamy przez to ogromne problemy z ostatnią ze współwłaścicielek. Toczy się właśnie postępowanie, które nie miało by miejsca gdyby nie nieszczęsna pomyłka Sądu. Chodzi o pokój z kuchnią. Kogo mam prosić o pomoc. Wiem, że jest rok na apelację, ale my dopiero dowiedzieliśmy się o błędnym wyliczeniu ułamków. 6 lat temu nie byliśmy wówczas uczestnikami, tylko Dziadek. Po przeczytaniu słów z-cy Rzecznika Praw Obywatelskich: „ Niedopuszczalne jest w świetle Konstytucji, by obywatel ponosił szkody wynikłe z błędu organów władzy państwowej, do których zaliczane są także Sądy”- wierzę, że może ta ogromna krzywda , nie z naszej winy, nie będzie miała miejsca.
Proszę o odpowiedź
Elzbieta
Proszę o odpowiedź
Elzbieta