Podział spadku - Zawiły przypadek

  • Autor wątku Autor wątku mothzart
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mothzart

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
18
Witam,

Mam 2 pytania dotyczące spadku. Wciaż są to pytania związane z naszymi staraniami o odzyskanie majątku który uległ przejęciu na rzecz skarbu państwa.

Otóż właścicielką tego majątku jest Zofia P. (moja pra babcia która zmarła w latach 50') i taka osoba jest aktualnie wpisana w KW. Sprawa spadkowa po niej jednak odbyła się w 1991 r i ustawowo (brak testamentu) została podzielona na 5 części (jej dzieci, dla mnie jest to pokolenie dziadków).

Aktualnie sprawa 4 osób z tych pięciu jest w miarę uregulowana, natomiast pozostaje problem z naszym wujkiem-dziadkiem który wyjechał w latach 50' do UK i od tego czasu nikt go nie widzial, przysyłał tylko kartki na święta. Niestety ze względu na jego wiek (miałby 94 lata) oraz na fakt, iż nie daje on już żadnego znaku życia (kartki przychodziły regularnie co roku na każde święta, teraz brak) zakładamy iż wujek-dziadek już nie żyje. Aktualnie otrzymaliśmy pismo z UK iż brak jest zarejestrowanego testamentu, natomiast wciąż czekamy na pismo z aktem zgonu.

Sprawa jest jednak bardziej zawiła...

Wujek z UK, z tego co nam wiadomo, nie miał ani żony, ani dzieci (Czy trzeba to będzie jakoś weryfikować?). Jego rodzice oczywiście także już nie żyją od dawna, więc spadkobiercami będą osoby dziedziczące w lini bocznej - jego bracia i siostry, a właściwie ich spadkobiercy. Wujek natomiast nie pozostawił po sobie żadnych materialnych wartości które mogłyby zostać odziecziczone. Nie jesteśmy także pewni, ale z tego co nam wiadomo to wujek był bezpaństwowcem.


--------- Moje pytania: ---------

---1. Czy w takiej sytuacji może się odbyć w Polsce sprawa spadkowa po wujku? (brak materialnego spadku, tylko następstwo praw)
a)Jeżeli tak, to jakie dokumenty będą potrzebne?
b)Czy wystarczy akt zgonu i informacja o braku zarejestrowanego testamentu? Czy może jeszcze jakieś inne dokumenty z brytyjskiego odpowiednika USC iż nie miał on żony ani dzieci?

(O ile się nie mylę to w UK prawo wygląda tak iż, mąjątek zawarty w testamencie, powyżej pewnej kwoty musi być zarejestrowany. Jeżeli chodzi o wartości poniżej tej kwoty to nie odbywa się w ogóle rozprawa spadkowa, sam testament jest dokumentem. W naszym wypadku wartość majątku z pewnością przewyższa tą kwotę więc brak zarejstrowanego testamentu jest jednoznaczny z brakiem testamentu.)

c) A może sprawa spadkowa odbędzie się dopiero po decyzji Urzędu Wojewódzkiego o zwrocie majątku?


---2. Czy istnieją jakieś przepisy które by go wyłączały ze spadku po Zofii P. związane z:
a) faktem iż był on bezpaństwowcem?
b) brakiem kontaktu? (wtedy z tego co wiem to jest kurator dla tej części przydzielony, co by tylko raczej utrudniło niż ułatwiło nam sprawę)


---3. Zakładając, że sprawa po wujku z UK odbędzie się i dziedziczyć będą 4 osoby (jego rodzeństwo, a właściwie dalej ich spadkobiercy). Zakładając też, że UW zwróci ten majątek Zofii P.

a) Czy w takiej sytuacji będzie musiała się odbyć ponownie sprawa spadkowa po Zofii Plichcie, czy moża sprawa z 91' (która dzieliła na 5 części) będzie wiążąca i na jej podstawie będą dokonywane zmiany w KW?
b) Jak w ogóle wygląda ta procedura? Czy ktoś miał może z tym do czynienia?

Załózmy, iż UW wydaje decyzję, że majątek zostaje przyznany Zofii P., co dalej?



-----------------------
Ja to moze naszkicuje: :)

-Zofia P. (moja prababcia, osoba która jako ostatnia była wpisana w KW w 33' roku, potem przeszło na skarb państwa, w 91' sprawa spadkowa i całość spadku podzielona na 5 części)


1 -- Aleksandra -> sprawa spadkowa zamknięta, 1 spadkobierca
2 -- Jan -> sprawa spadkowa zamknięta, 3 spadkobierców
3 -- Krystyna -> żyje
4 -- Helena -> sprawa spadkowa zamknięta, 1 spadkobierca
5 -- Andrzej -> to jest właśnie wujek który wyjechał do UK i nie wiadomo co z nim
-----------------------


Z góry dziękuje za odpowiedzi,

Pozdrawiam
Rafal
 
Mój Boże, a nie lepiej jak tylko przyjdzie akt zgonu złożyć wniosek o stwierdzenie nabycia spadku.
Kosztuje to raptem 50,- zł, a potem już sąd się będzie martwił co z tym g ... zrobić.
W przypadku obywatelki polskich, okliczność czy znajduje się coś w spadku nie ma znaczenia dla dopuszczalności prowadzenia sprawy. W przypadku innych osób decydują przepisy o jurysdykcji krajowej, które ostatnio się zmieniły ( a ja ich nie znam by kompetentnie odpowiedzieć).
Prawo UK dotyczące testamentów ma marginalne (albo żadne) znaczenie ponieważ mówisz o prawie procesowym (rejestracji testamentu) - tu decyduje siedziba sądu czyli Polska - zasada lex fori processualis, jeśli tu rozpoczniesz sprawę. Z prawem materialnym (czyli porządkiem dziedziczenia) ma się sprawa zgoła odmiennie - decydują reguły prawa międzynarodowego prywatnego. Jeśli wujek był bezpaństowcem może o porządku dziedziczenia decydować prawo jego miejsca zamieszkania - UK. Nawet więc sąd polski orzekając stosował by prawo brytyjskie, chyba, że to odsyłaloby go ono do jakiegoś innego prawa. Trudno powiedzieć.
Nie pamiętam zasad prawa brytyjskiego, ale są tam właśnie zupełnie inne rozwiazania dotyczące dziedziczenia małżonków ponieważ zasadniczo nie ma ustroju wspólności ustawowej jako typowego ustroju majątkowego małżeńskiego - często konieczne jest stosowania tzw. "dostosowania", by nie pokrzywdzić nikogo.
Stwierdzenie nabycia spadku po Zofii P dotyczyło tylko ułamków a nie działu jak się domyślam, wobec czego fakt późniejszego wejścia w skłąd nowej nieruchomości nie powoduje konieczności prowadzenia nowego postępowania. Gdyby dokonano działu spadku konieczny byłby dział uzupełniający.
 
Powrót
Góra