G
g01
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2009
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
Parę dni temu moja niepełnoletnia jeszcze siostra w drodze ze szkoły (zwolniona z zajęć) do babci, udała się do koleżanki mieszkającej na tym samym piętrze. Zaraz po wejściu, chciała pogłaskać psa (amstaf) koleżanki, który to rzucił się na nią i dość mocno poszarpał jej usta, co skończyło się pogotowiem i 13 szwami. W tym samym czasie w mieszkaniu nie było nikogo z dorosłych poza jej 18-letnim już bratem. Jak i jakie oskarżenie można tu wnieść? Czy powinno być skierowane wobec jedynej przesiadującej w domu osoby pełnoletniej? Były już wcześniej sytuacje, że pies rozszarpał mniejszego kundla, czy też rzucił sąsiadowi na nogę. Często zdarza się, że typ wychodzi z psem bez kagańca. Jestem zdania, że ktoś powinien ponieść solidne konsekwencje, ale ludzie ci są dość oporni w przyznaniu się do winy, chcą jedynie opłacić leki i taksówkę, którą udałą się do szpitala. Co robić w takiej sytuacji?
Z góry dziękuję za wszelkie informacje
Parę dni temu moja niepełnoletnia jeszcze siostra w drodze ze szkoły (zwolniona z zajęć) do babci, udała się do koleżanki mieszkającej na tym samym piętrze. Zaraz po wejściu, chciała pogłaskać psa (amstaf) koleżanki, który to rzucił się na nią i dość mocno poszarpał jej usta, co skończyło się pogotowiem i 13 szwami. W tym samym czasie w mieszkaniu nie było nikogo z dorosłych poza jej 18-letnim już bratem. Jak i jakie oskarżenie można tu wnieść? Czy powinno być skierowane wobec jedynej przesiadującej w domu osoby pełnoletniej? Były już wcześniej sytuacje, że pies rozszarpał mniejszego kundla, czy też rzucił sąsiadowi na nogę. Często zdarza się, że typ wychodzi z psem bez kagańca. Jestem zdania, że ktoś powinien ponieść solidne konsekwencje, ale ludzie ci są dość oporni w przyznaniu się do winy, chcą jedynie opłacić leki i taksówkę, którą udałą się do szpitala. Co robić w takiej sytuacji?
Z góry dziękuję za wszelkie informacje