policja do bani!!!

  • Autor wątku Autor wątku zuzab
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zuzab

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
10
Jestem nie doświadczonym prac.socj.Dzisjaj podeszłam do pana który u nas co jakis czas ubiega się o pomoc fin.Pan jest koło 50-tki chory najprawdopodobniej na raka ( jest w trakcie diagnozy)opiekuje się matką która jes osobą leżącą ma 83lata po amputacji nogi,niewidoma.Klient był bardzo pijany była libacja alkoh wiec wezwałam policję .Zaproponowałam pani usługi opiek bo była w opłakanym stanie lezała cała mokra w moczu nie wyraziła chęci.Policja przyjechała i stwierdziła ze nie ma zagrożenia życia i zdrowia i ... odjechała. Nie mogę tego tak zostawić co teraz???Proszę pomócie aha pani sąsiadka wyszła do mnie i mówiła ze syn pije codziennie z kolegami i ta sytuacja trwa juz jakis czas czy policja miała prawo tak się zachować?? a art 207 ??na jakie art sie powołać czy mogli tak zostawić panią???
 
Masz prawo złożyć pisemne zawiadomienie na Policji, które z pewnością zostanie rozpoznane. Paragrafów nie musisz wskazywać.
 
no oki ale jak tam się cos stanie?? jakaś tragedia .Może złożyć doniesienie do prokuratury o znęcanie się ??
 
Porozmawiaj z podopieczną i zapytaj jak jej można pomóc, z jej punktu widzenia. Być może coś można zaradzić dodatkowo w ramach uprawnień pomocy społecznej, ale nie jest to dziedzina którą bym znał.
 
ale jakie znęcanie? - ze facet był pod wpływem alkoholu we własnym domu? to jak facet ma matkę-staruszkę to juz wódki nie może się w domu napić?

nie jestem zwolennikiem alkoholu...sam jestem abstynentem, ale brak tutaj znamion czynu zabronionego z art. 207 &1 KK ?
 
Kodeks karny ma trochę więcej artykułów niż ten z nr 207, nie zaszkodzi jak oceni ktoś tę sytuację pod kątem całej ustawy.
 
tutaj według mnie może wchodzić w grę jedynie znęcanie w formie zaniedbania, ale jeżeli pani, która sie pan opiekuje odmówi skłądania zeznaż przeciwko synowi raczej nic z tego nie bedzie. Czy pan złoży zawiadomienie do prokuratury czy na policję wszytsko jedno - sprawa i tak wyląduje na policji. Raczej radzę panią, którą się syn nie opiekuje nakłonić do przyjęcia pomocy. Temu synowi można zaproponowac leczenie - ale i tak nic z tego nie będzie jeżeli sam tego nie bedzie chciał, a to rzadkie przypadki.
 
Nie może być mowy o znęcaniu w postaci zaniedbania. Zaniedbanie jest postacią nieumyślności, zaś znęcać się można wyłącznie umyślnie.
 
Powrót
Góra