R
remiqeu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 9
Witam serdecznie, to mój pierwszy post na tym forum więc jeśli umieściłem go w niewłaściwym miejscu proszę o zrozumienie.
Mam problem z przyjęciem zgłoszenia przez policje o groźbach karalnych. Wygląda to tak. Pewien pan ukradł mi laptopa, oczywiście zostało to zgłoszone na policję. Komputer po wielu trudach odzyskałem choć powiem że nie było to łatwe pomimo tego że laptop już dawno znajdował się na policji. Sprawa trafiła do prokuratury co mnie najbardziej wkurza ten pan pozostał bez winy prokurator stwierdził że jest to niska szkodliwość czynu społecznego. przeżył bym to wszystko i puścił z zapomnienie gdyby nie fakt że ten pan skopiował dokumenty znajdujące się na laptopie między innymi listę kontaktów z komunikatora, faktury klientów z którymi współpracuję. Teraz wydzwania do moich rodziców do znajomych do klientów do rodziny słowem do wszystkich. Składa fałszywe świadectwa oraz grozi mi i moim bliskim. Byłem na policji wraz z rodzicami zgłosić tę kwestię, na co powiedziano mi że to nie jest groźba karalna i tu zacytuje słowa które powiedział do mojej mamy: "wiem gdzie mieszka Pani z mężem wiem gdzie Pani pracuje proszę uważać" następny telefon do mnie lub do narzeczonej: "macie 10 dni, a potem będziemy rozmawiać inaczej". To wszystko zaczyna mnie drażnić bo nie mogę nic zrobić, sprawa cywilna wiem ze nic nie da i zapewne będzie się ciągnąć bo nie mam innych dowodów jak słowa.
Proszę o pomoc co mogę w tej sytuacji zrobić, przecież to przy okazji kradzież danych osobowych i bezprawne dysponowanie nimi oraz oczernianie i publiczne oszczerstwa ... to wszystko zaczyna mnie przerastać a policja nie chce się wtykać w tę sprawę czuję jakby miał duże znajomości ten Pan bo na jego nazwisko dziwnie wszyscy miękną, czuje się juz bez radny uprzejmie proszę o podpowiedz co mogę zrobić.
Mam problem z przyjęciem zgłoszenia przez policje o groźbach karalnych. Wygląda to tak. Pewien pan ukradł mi laptopa, oczywiście zostało to zgłoszone na policję. Komputer po wielu trudach odzyskałem choć powiem że nie było to łatwe pomimo tego że laptop już dawno znajdował się na policji. Sprawa trafiła do prokuratury co mnie najbardziej wkurza ten pan pozostał bez winy prokurator stwierdził że jest to niska szkodliwość czynu społecznego. przeżył bym to wszystko i puścił z zapomnienie gdyby nie fakt że ten pan skopiował dokumenty znajdujące się na laptopie między innymi listę kontaktów z komunikatora, faktury klientów z którymi współpracuję. Teraz wydzwania do moich rodziców do znajomych do klientów do rodziny słowem do wszystkich. Składa fałszywe świadectwa oraz grozi mi i moim bliskim. Byłem na policji wraz z rodzicami zgłosić tę kwestię, na co powiedziano mi że to nie jest groźba karalna i tu zacytuje słowa które powiedział do mojej mamy: "wiem gdzie mieszka Pani z mężem wiem gdzie Pani pracuje proszę uważać" następny telefon do mnie lub do narzeczonej: "macie 10 dni, a potem będziemy rozmawiać inaczej". To wszystko zaczyna mnie drażnić bo nie mogę nic zrobić, sprawa cywilna wiem ze nic nie da i zapewne będzie się ciągnąć bo nie mam innych dowodów jak słowa.
Proszę o pomoc co mogę w tej sytuacji zrobić, przecież to przy okazji kradzież danych osobowych i bezprawne dysponowanie nimi oraz oczernianie i publiczne oszczerstwa ... to wszystko zaczyna mnie przerastać a policja nie chce się wtykać w tę sprawę czuję jakby miał duże znajomości ten Pan bo na jego nazwisko dziwnie wszyscy miękną, czuje się juz bez radny uprzejmie proszę o podpowiedz co mogę zrobić.