P
Paaaweł
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2018
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry,
Szanowni Państwo, potrzebuję porady co robić w następującej sytuacji:
Swego czasu były partner mojej mamy grzecznościowo użyczył mi swój samochód. Rok temu w sierpniu w związku z tym, że przebywał on za granicą to ja byłem osobą wpłacającą należność za polisę ubezpieczeniową. W te wakacje samochód został mu zwrócony, jednak nie opłacił on składki za ubezpieczenia i teraz ubezpieczalnia wysyła do mnie wezwania do zapłaty, podpierając się faktem, że to ja w poprzednim roku płaciłem.
Nie mam z tym człowiekiem kontaktu, wiem natomiast od jego syna, który odbierał ode mnie rzeczone auto, że właściciel pojazdu oddał się napojom alkoholowym, nie płaci rachunków za nic (powiedział, że odcięli im prąd bo nie ma z czego zapłacić). Przedstawiłem sytuację ubezpieczalni, na co odpowiedzieli, że to na mnie spoczywa obowiązek uregulowania należności, powołują się na artykuł 808 prawa cywilnego. Co więcej, kiedy wczoraj dzwoniłem jeszcze raz do ubezpieczalni, dowiedziałem się, że ja nie mogę wypowiedzieć umowy, bo nie jestem właścicielem pojazdu, natomiast to ja będę ścigany o wpłatę, a jeśli wpłacę to umowa będzie spełniała warunku do ponownego automatycznego przedłużenia w kolejnym roku.
W związku z zaistniałą sytuacją, moje pytanie brzmi, czy jest jakiś legalny, prawny sposób, abym nie musiał opłacać ubezpieczenia na auto obcego gościa?
Szanowni Państwo, potrzebuję porady co robić w następującej sytuacji:
Swego czasu były partner mojej mamy grzecznościowo użyczył mi swój samochód. Rok temu w sierpniu w związku z tym, że przebywał on za granicą to ja byłem osobą wpłacającą należność za polisę ubezpieczeniową. W te wakacje samochód został mu zwrócony, jednak nie opłacił on składki za ubezpieczenia i teraz ubezpieczalnia wysyła do mnie wezwania do zapłaty, podpierając się faktem, że to ja w poprzednim roku płaciłem.
Nie mam z tym człowiekiem kontaktu, wiem natomiast od jego syna, który odbierał ode mnie rzeczone auto, że właściciel pojazdu oddał się napojom alkoholowym, nie płaci rachunków za nic (powiedział, że odcięli im prąd bo nie ma z czego zapłacić). Przedstawiłem sytuację ubezpieczalni, na co odpowiedzieli, że to na mnie spoczywa obowiązek uregulowania należności, powołują się na artykuł 808 prawa cywilnego. Co więcej, kiedy wczoraj dzwoniłem jeszcze raz do ubezpieczalni, dowiedziałem się, że ja nie mogę wypowiedzieć umowy, bo nie jestem właścicielem pojazdu, natomiast to ja będę ścigany o wpłatę, a jeśli wpłacę to umowa będzie spełniała warunku do ponownego automatycznego przedłużenia w kolejnym roku.
W związku z zaistniałą sytuacją, moje pytanie brzmi, czy jest jakiś legalny, prawny sposób, abym nie musiał opłacać ubezpieczenia na auto obcego gościa?