P
przepis
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2016
- Odpowiedzi
- 8
Witam, mam ogromny problem, dwa tygodnie temu zakupiłam gres polerowany w Max F., z którym mam dwa ogromne problemy.
Problem pierwszy
Kupując ten gres sprzedawca w trosce o zgodność koloru zadzwonił na magazyn i upewnił się iż posiadają wystarczającą ilość z jednej serii w tym samym odcieniu, po rozmowie oznajmił że akurat posiadany stan magazynowy jest z jednej serii więc odcień jest ten sam - uznaję tą informację za umowę ustną.
Gres przyjechał, sprawdziliśmy kilka paczek jaki mają numer ale tez nie wszystkie bo w końcu gwarantowano to w sklepie...odcienie sprawdzonych paczek zgadzały się, wnieśliśmy do mieszkania i pozostawiliśmy panom glazurnikom.
Wczoraj gres został położony (prawie 20m2). W związku z informacją od sprzedawcy, należało przed położeniem fug podłogę umyć wodą i delikatnym środkiem myjącym w celu oczyszczenia i odtłuszczenia ze specjalnego wosku zabezpieczającego oraz położenia impregnatu.
Dziś umyłam podłogę by nałożyć warstwę impregnującą i ku mojemu zdziwieniu okazało się że po pierwsze kolory są dwa...sprawdziłam opakowania...faktycznie 17 i 35 :-/ ale myślę sobie ok...wymienię sześć płytek gdzie najbardziej widać i ujdzie...a tu kolejny problem...cały gres 17 jest uszkodzony po brzegach błyszczy a w środku ma matowe plamy (40% podłogi) :-( załamałam się...jutro miały być kładzione fugi, nie wiem co zrobić...panowie którzy kładli gres w poniedziałek kończą remont idą do następnego...wolny termin na kucie to październik przy dobrych wiatrach...złożyłam reklamację w Max F. ...oczekuję wymiany płytek i zwrotu kosztów pracy panów glazurników...jakie są na to szanse? Jestem załamana...nie zrobiliśmy nic nie tak...na gresie nie ma instrukcji, pod warstwą wosku nie było widać plam, a wosk należało zmyć dopiero po położeniu płytek, przed impregnacją, następnie zafugować - tak nam powiedziano w sklepie - umowa ustna?? Co robić?? :-( Na jakie przepisy się powołać? We wtorek mamy mieć "eksperta" z Max F. Proszę o pomoc.
Problem pierwszy
Kupując ten gres sprzedawca w trosce o zgodność koloru zadzwonił na magazyn i upewnił się iż posiadają wystarczającą ilość z jednej serii w tym samym odcieniu, po rozmowie oznajmił że akurat posiadany stan magazynowy jest z jednej serii więc odcień jest ten sam - uznaję tą informację za umowę ustną.
Gres przyjechał, sprawdziliśmy kilka paczek jaki mają numer ale tez nie wszystkie bo w końcu gwarantowano to w sklepie...odcienie sprawdzonych paczek zgadzały się, wnieśliśmy do mieszkania i pozostawiliśmy panom glazurnikom.
Wczoraj gres został położony (prawie 20m2). W związku z informacją od sprzedawcy, należało przed położeniem fug podłogę umyć wodą i delikatnym środkiem myjącym w celu oczyszczenia i odtłuszczenia ze specjalnego wosku zabezpieczającego oraz położenia impregnatu.
Dziś umyłam podłogę by nałożyć warstwę impregnującą i ku mojemu zdziwieniu okazało się że po pierwsze kolory są dwa...sprawdziłam opakowania...faktycznie 17 i 35 :-/ ale myślę sobie ok...wymienię sześć płytek gdzie najbardziej widać i ujdzie...a tu kolejny problem...cały gres 17 jest uszkodzony po brzegach błyszczy a w środku ma matowe plamy (40% podłogi) :-( załamałam się...jutro miały być kładzione fugi, nie wiem co zrobić...panowie którzy kładli gres w poniedziałek kończą remont idą do następnego...wolny termin na kucie to październik przy dobrych wiatrach...złożyłam reklamację w Max F. ...oczekuję wymiany płytek i zwrotu kosztów pracy panów glazurników...jakie są na to szanse? Jestem załamana...nie zrobiliśmy nic nie tak...na gresie nie ma instrukcji, pod warstwą wosku nie było widać plam, a wosk należało zmyć dopiero po położeniu płytek, przed impregnacją, następnie zafugować - tak nam powiedziano w sklepie - umowa ustna?? Co robić?? :-( Na jakie przepisy się powołać? We wtorek mamy mieć "eksperta" z Max F. Proszę o pomoc.
Ostatnia edycja: