wybory , to jest raczej obyczaj demokratyczny ... tzn ze ja mam niby wplyw swoim 1 glosem na mase kilku milionow ludzi wytypowanych przez media.Wybory to jest obyczaj demokratyczny.Czlowiek musi sobie zdac w koncu sprawe ze to wszystko jest dosyc poje***ne i nie ma czegos takiego jak demokracja dla zwyklych ludzi.Raczej stymulacja na wlasne potrzeby.