pomoc w dostępie do orzeczeń

  • Autor wątku Autor wątku percyjackson
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

percyjackson

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
3
Witam serdecznie,
pilnie potrzebny jest mi dostęp do następujących orzeczeń:

1. Wyrok Sądu Rejonowego w Koszalinie z 30.11.2008 (sygn. akt I C 672/08) w sprawie opłaty za wydanie karty pojazdu zakupionego na terenie państw należących do UE


2. Postanowienie Sadu Rejonowego w Białymstoku z 10.10.2007 (sygn. akt VI P 300/07) w sprawie Europejski Przegląd Sądowy 1/2012. s.59

Pierwsze jest w bazie wydawnictwa Erida, a drugie na Lexie - do obu niestety nie mam dostępu.

Z góry wielkie dzięki.
 
Wyrok

sądu rejonowego w Koszalinie

z dnia 30 października 2008 r.

I C 672/08

1. Sądy krajowe mają obowiązek stosowania prawa wspólnotowego, a w razie stwierdzenia kolizji pomiędzy przepisami wspólnotowymi a krajowymi, mają kompetencje do odmowy zastosowania przepisów krajowych.
2. Charakter opłaty za wydanie karty pojazdu pozwala na uznanie jej za swoisty rodzaj daniny publicznej, ustalonej w akcie prawnym o randze podustawowej, wbrew brzmieniu art. 217 Konstytucji RP, zgodnie z którym tego rodzaju daniny mogą być nakładane tylko ustawą.
OSA 2011/5/121-133
794946
Dz.U.2004.90.864/30: art. 4 ust. 3
Dz.U.1997.78.483: art. 91; art. 217


Sentencja

Sąd Rejonowy w Koszalinie w Wydziale I Cywilnym w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia SR Marta Knotz, po rozpoznaniu, na rozprawie w dniu 23 października 2008 r., sprawy z powództwa Bogusława R., przeciwko Gminie Miasto K., o zapłatę,
1. zasądza od pozwanej Gminy Miasto K. na rzecz Bogusława R. kwotę 425 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 25 sierpnia 2008 r. do dnia zapłaty,
2. oddala powództwo w pozostałym zakresie,
3. zasądza od pozwanej na rzecz powoda 30 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Uzasadnienie faktyczne

Powód Bogusław R. wniósł o zasądzenie na jego rzecz od Starostwa Powiatowego w K. kwoty 425 zł tytułem nienależnie pobranej opłaty za kartę pojazdu wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 7 listopada 2005 r. do dnia zapłaty. W uzasadnieniu pozwu powołał się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r., w którym stwierdzono niekonstytucyjność § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu, w oparciu o który to przepis obciążono go obowiązkiem uiszczania opłaty. W toku postępowania powód sprecyzował, że stroną pozwaną jest Gmina Miasto K.
Pozwana Gmina Miasto K. wniosła o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów procesu wg norm przepisanych. W uzasadnieniu zarzuciła, że w wyroku z dnia 17 stycznia 2006 r. Trybunał Konstytucyjny odroczył utratę mocy obowiązującej wskazanego przepisu do dnia 1 maja 2006 r. Wskazano, że określenie przez Trybunał późniejszej daty utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego jest równoznaczne z pozostawieniem go na czas oznaczony w porządku prawnym, pomimo niezgodności z Konstytucją. Zdaniem strony pozwanej, powód wniósł opłatę za wydanie karty w okresie sprzed wydania przez Trybunał Konstytucyjny wskazanego wyroku.
Skoro utrata mocy obowiązującej wskazanego przepisu nie wywołała skutku wstecznego, tym samym opłata uiszczona przez powoda w dniu 7 listopada 2005 r. nie stała się świadczeniem nienależnym.

Uzasadnienie prawne

Sąd Rejonowy w Koszalinie zważył, co następuje:
Okoliczności faktyczne niniejszej sprawy były niesporne, w toku postępowania jednoznacznie ustalono, iż w dniu 7 listopada 2005 r. powód Bogusław R. uiścił na rzecz pozwanej Gminy opłatę za wydanie karty pojazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w wysokości 500 zł, ustaloną w oparciu o § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie opłat za kartę pojazdu.
Podstawę prawną pobrania opłaty za kartę pojazdu stanowił art. 77 ustawy z dnia z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 jedn. tekst.). Natomiast wysokość opłaty pobranej od powoda w niniejszej sprawie została ustalona na mocy § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz.U. nr 137, poz. 1310) - wydanego w oparciu o delegację zawartą w art. 77 ust. 4 pkt 2 oraz ust. 5 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, obowiązującego do dnia 15 kwietnia 2006 r., uchylonego § 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 marca 2006 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz.U. z 2006 r. nr 59, poz. 421). Powód, Bogusław R. uiścił bowiem opłatę za wydanie karty pojazdu w dniu 7 listopada 2005 r., w czasie obowiązywania wyżej powołanego rozporządzenia.
Wyrokiem z dnia 17 stycznia 2006 r. w sprawie U 6/04 (publikowany OTK-A 2006/1/3) Trybunał Konstytucyjny stwierdził, iż § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu jest niezgodny z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym oraz z art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Natomiast odroczył utratę mocy obowiązującej zakwestionowanego przepisu do dnia 1 maja 2006 r.
W uzasadnieniu powołanego orzeczenia Trybunał Konstytucyjny wskazał, że niezgodność rozporządzania w części, w jakiej określa wysokość opłaty za wydanie karty pojazdu z art. 77 ust. 4 pkt 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym (zgodnie z którym "określi, w drodze rozporządzenia, wysokość opłat za kartę pojazdu") oraz z ust. 5 (zgodnie z którym w rozporządzeniu ustalającym wysokość opłat za kartę pojazdu należy "uwzględnić znaczenie tych dokumentów dla rejestracji pojazdu") polega na tym, że przez zawyżenie wysokości opłaty ponad faktyczny koszt jej wyprodukowania rozporządzenie wykracza poza zakres upoważnienia zawartego w ustawie. Zdaniem Trybunału, niezgodnie ze wskazanymi w ustawie wytycznymi w postaci nakazu uwzględnienia rzeczywistego znaczenia karty pojazdu dla rejestracji pojazdu oraz kosztów związanych z drukiem i dystrybucją karty, rozporządzenie ustala opłatę, uwzględniając dodatkowo koszty innych zadań administracji publicznej, których ustawodawca nie przewiduje. W tym, zdaniem Trybunału, przejawia się również niezgodność powołanej regulacji z art. 92 ust. 1 Konstytucji, który nakazuje wydawanie rozporządzeń w celu wykonania ustaw i wyklucza przejmowanie przez organ wydający rozporządzenie uprawnień ustawodawcy.
Trybunał wskazał także, że podwyższenie opłaty za wydanie karty pojazdu do wysokości 500 zł, niepozostające w związku z kosztami świadczonej usługi (który to koszt w istocie ogranicza się do 75 zł), jest sprzeczne z art. 217 Konstytucji. Opłata ta, zdaniem Trybunału, w części wynikającej z jej podwyższenia stanowi bowiem nową daninę publiczną, co narusza postanowienia art. 217 Konstytucji, zgodnie z którym tego rodzaju daniny mogą być nakładane tylko ustawą.
W naszym systemie prawnym orzeczenia Trybunału mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne (art. 190 ust. 1 Konstytucji). Co do zasady podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym akt normatywny był ogłoszony i wchodzą w życie z dniem ogłoszenia, chyba że Trybunał oznaczy w orzeczeniu inny terminu utraty mocy obowiązującej zakwestionowanego aktu normatywnego (art. 190 pkt 3 Konstytucji). W takiej sytuacji do czasu upływu tego terminu przepis niezgodny z Konstytucją bądź innymi ustawami nadal obowiązuje w systemie prawnym. Tym samym, w tym okresie, mimo niekonstytucyjności Sądy winny go stosować w praktyce. Takie stanowisko znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz w doktrynie.
W wyroku z dnia 20 kwietnia 2006 r., IV CSK 28/06 (OSNC 2007, nr 2, poz. 31) Sąd Najwyższy stwierdził, że w razie odroczenia przez Trybunał Konstytucyjny mocy obowiązującej przepisu uznanego za niezgodny z Konstytucją, sąd powinien stosować wadliwą normę prawną przy podejmowaniu rozstrzygnięć, które zapadają po utracie mocy obowiązującej przepisu, dla oceny zdarzeń, które nastąpiły przed tą datą (powyższe stanowisko Sąd Najwyższy podzielił w uzasadnieniu uchwały z dnia 16 maja 2007 r., w sprawie III CZP 35/07, natomiast odmienny pogląd Sąd Najwyższy wyraził w wyroku z dnia 12 stycznia 2005 r., I CK 457/04 (niepubl.).
Sąd orzekający opowiadając się za zasadnością stanowiska zajętego w wyroku z dnia 20 kwietnia 2006 r. uznaje, że w przypadku skorzystania przez Trybunał Konstytucyjny z kompetencji do określenia chwili utraty mocy obowiązującej aktu prawnego, przepis uznany za niekonstytucyjny pozostaje w systemie prawnym aż do upływu terminu określonego przez Trybunał Konstytucyjny.
Trybunał Konstytucyjny odroczył utratę mocy obowiązującej § 1 ust. 1 rozporządzania Ministra Infrastruktury w sprawie ustalenia wysokości opłaty za wydanie karty pojazdu do dnia 1 maja 2006 r., a zatem do tego dnia przepis ten miał moc wiążącą. Tym samym uiszczając opłatę w dniu 7 listopada 2005 r. powód wykonał obowiązek w czasie obowiązywania wyżej powołanego rozporządzenia, a przed utratą jego mocy wiążącej.
Powyższa okoliczność nie stanowi jednakże przesłanki do uznania, że pobranie opłaty od karty pojazdu w określonej przez rozporządzenie wysokości przekraczającej znacznie koszt jej produkcji, było zasadne i zgodne z prawem.
W art. 178 ust. 1 Konstytucji przyznano sędziom autonomię w sprawowaniu swojego urzędu. "Zgodnie z treścią art. 178 ust. 1 Konstytucji RP sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. Oznacza to, że sędziowie zachowują uprawnienie do samodzielnej oceny i ustalenia zgodności podustawowych aktów normatywnych z ustawami, przy okazji rozpatrywania m.in. spraw karnych, a w razie stwierdzenia ich niezgodności z ustawami odmowy ich zastosowania w konkretnej sprawie. Powinność odmowy zastosowania niezgodnego z ustawą podustawowego przepisu normatywnego wynika z nałożonego na sędziego obowiązku stosowania ustaw (...)" - z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2008 r., III KK 475/07, System Informacji Prawniczej LEX nr 388535. "W zakresie badania konstytucyjności aktów niższego rzędu niż ustawa sędziowie zachowują samodzielność ostatecznej decyzji o stosowaniu prawa i nie muszą występować do Trybunału Konstytucyjnego o rozstrzygniecie wątpliwości w tym zakresie" - z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2007 r., III KK 206/07, System Informacji Prawniczej LEX nr 307755.
Wart uwagi w omawianym zakresie pozostaje wyrok z dnia 23 lutego 2006 r. Naczelnego Sądu Administracyjnego, w myśl którego sąd może odmówić zastosowania przepisu rozporządzenia niezgodnego z Konstytucją również w okresie odroczenia utraty mocy obowiązującej tego przepisu, orzeczonej wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (sygn. II OSK 1403/05, Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego, 2007, nr 1). Podobne stanowisko wielokrotnie wyrażał Sąd Najwyższy: w wyroku z dnia 7 marca 2003 r. w sprawie III RN 33/02, z dnia 9 czerwca 2005 r., V KK 41/05, czy też w uzasadnieniu uchwały z dnia 16 maja 2007 r., w sprawie III CZP 35/07.
Sąd orzekający podziela wyrażone powyżej stanowisko Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego, uznając, że sądy orzekające mają obowiązek badania zgodności aktów rangi podustawowej z Konstytucją oraz ustawami.
Wysokość opłaty za wydanie karty pojazdu dla samochodu sprowadzonego z innego kraju Unii Europejskiej została ustalona w oparciu o rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu. Norma ustalająca wysokość opłaty także nie stanowi regulacji ustawowej. W takiej sytuacji na sądzie orzekającym ciążył obowiązek ustalenia czy powołane przepisy są zgodne z art. 92 ust. 1 Konstytucji, a zatem czy rozporządzenie zostało wydane przez organ wskazany w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania, czy upoważnienie określa organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu.
Podzielając opinię wyrażoną przez Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 17 stycznia 2007 r., Sąd uznał, że treść rozporządzenia w zakresie ustalenia wysokości opłaty za wydanie karty pojazdu sprowadzonego z innych krajów Unii Europejskiej na poziomie 500 zł jest sprzeczna z art. 77 ust. 4 i ust. 5 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, z uwagi na ustalenie wysokości opłaty w zakresie przekraczającym upoważnienie ustawowe wynikające z powołanego przepisu ustawy, a tym samym z art. 92 ust. 1 Konstytucji. Opłata została ustalona na kwotę 500 zł, nieuzasadnioną ani poniesionymi kosztami jej wyprodukowania (75 zł), ani żadnymi innymi względami. Taka wysokość opłaty pozostaje w sprzeczności z nakazem uwzględnienia rzeczywistego znaczenia karty pojazdu dla rejestracji pojazdu wyrażonym w art. 77 ust. 5 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którym w rozporządzeniu ustalającym wysokość opłat za kartę pojazdu należy uwzględnić znaczenie tych dokumentów dla rejestracji pojazdu. Charakter opłaty pozwala na uznanie jej za swoisty rodzaj daniny publicznej ustalonej w akcie prawnym o randze podustawowej, wbrew brzemieniu art. 217 Konstytucji, zgodnie z którym tego rodzaju daniny mogą być nakładane tylko ustawą.
W świetle powyższego sąd orzekający uznał, iż pobranie opłaty ustalonej w oparciu o powyższy przepis ponad kwotę uzasadnioną faktycznymi kosztami jej wydrukowania było niezasadne.
Z powyższego chociażby względu powództwo zasługuje na uwzględnienie.
Dodatkowym argumentem przemawiającym za uznaniem zasadności roszczenia było dokonane przez Sąd w toku postępowania ustalenie, że nałożenie na właścicieli pojazdów obowiązku uiszczania opłaty za kartę pojazdu zakupionego na terenie państw należących do Unii Europejskiej a sprowadzonych do Rzeczypospolitej Polskiej po wstąpieniu do Unii Europejskiej pozostawało w sprzeczności z art. 90 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską (Dz.U. z 2004 r., nr 90, poz. 864/2).
Zgodnie z treścią art. 87 ust. 1 Konstytucji, źródłami prawa powszechnie obowiązującego są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe, rozporządzenia oraz w ograniczonym zakresie akty prawa miejscowego. Natomiast w myśl art. 91 ust. 3 Konstytucji, jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Polskę umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami.
Powyższe unormowanie odnosi się do prawa wspólnotowego.
Od chwili wstąpienia Rzeczypospolitej Polski do Unii Europejskiej (1 maja 2004 r.) na terenie naszego kraju obowiązuje prawo wspólnotowe. Na podstawie art. 2 cześć 1 Traktatu Akcesyjnego Polska zobowiązała się bowiem od dnia przystąpienia do Wspólnoty przejąć cały dotychczasowy dorobek prawny wspólnot (tzw. acquis communautaire). Powyższe oznacza, że prawo traktatowe obowiązuje także na terenie naszego kraju i powinno być bezpośrednio stosowane przez organy polskiej władzy publicznej - w tym sądy.
W prawie Unii Europejskiej obowiązuje, ukształtowana w oparciu o orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości oraz Sądu Pierwszej Instancji, zasada pierwszeństwa prawa wspólnotowego w krajowych porządkach prawnych. Wyraża się ona w bezpośrednim stosowaniu traktatów w każdym z krajów członkowskich. Postanowienia w nich zawarte są nadrzędne nad prawem krajowym, kształtują bezpośrednie prawa podmiotowe, które powinny być chronione przez sądy narodowe.
W art. 10 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską nałożono na Państwa Członkowskie obowiązek podejmowania wszelkich działań w celu zapewnienia realizacji zobowiązań wynikających z traktatu i postanowień wspólnotowego prawa pochodnego o skutku bezpośrednim.
Tym samym na wszelkich organach państwowych stosujących prawo ciąży obowiązek podjęcia działań mających na celu umożliwienie jednostkom dochodzenie praw podmiotowych przyznanych przez prawo wspólnotowe, nawet jeżeli prawo krajowe środków takich nie przewiduje.
W razie kolizji pomiędzy prawem wewnętrznym a wspólnotowym, prawo krajowe nie może być stosowane. Obowiązek stwierdzenia niezgodności ciąży na sądach krajowych bezpośrednio stosujących prawo. W wyroku w sprawie Costa przeciwko Enel z dnia 15 lipca 1964 r. (sygn.6/64), Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że poprzez włączenie do porządku prawnego wynikających z traktatów praw i obowiązków dotychczas unormowanych w prawie krajowym, państwa członkowskie trwale ograniczyły swoją suwerenność i w konsekwencji nie mogą ustanawiać regulacji sprzecznych z istotą Wspólnoty.
W kolejnym orzeczeniu, z dnia 9 marca 1978 r. w sprawie Simmental (106/77) ETS wskazał, że "każdy sędzia państwowy powołany w ramach swoich kompetencji, zobowiązany jest do nieograniczonego stosowania prawa wspólnotowego i ochrony praw przydzielonych przez nie jednostce, poprzez niestosowanie radnego przeciwstawnego postanowienia prawa narodowego, bez względu na to, czy wydane ono zostało wcześniej czy później niż prawo wspólnotowe".
W świetle powyższego można wywieść zasadę, że sądy krajowe mają obowiązek stosowania prawa wspólnotowego, a w razie stwierdzenia kolizji pomiędzy przepisami wspólnotowymi a krajowymi, mają kompetencje do odmowy zastosowania przepisów krajowych. W takiej sytuacji, zdaniem ETS, "obowiązek sądu odmowy stosowania prawa krajowego nakładającego ciężar niezgodny z prawem wspólnotowym, powinien co do zasady prowadzić do uwzględnienia roszczeń o zwrot zapłaconych sum. Uwzględnienie tych roszczeń powinno nastąpić w zgodzie z przepisami prawa krajowego" (wyrok ETS w sprawie IN. CO.GE.90 w sprawach połączonych C-10/97-C-22/97).
Choć zasada pierwszeństwa prawa wspólnotowego nie została uwzględniona w ostatecznej wersji traktatu lizbońskiego, podpisanego w dniu 13 grudnia 2007 r. przez przedstawicieli państw Unii Europejskiej, jednakże w Deklaracji numer 17 wskazano jednoznacznie, iż "zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Traktaty i prawo przyjęte przez Unię na podstawie Traktatów mają pierwszeństwo przed prawem Państw Członkowskich na warunkach ustanowionych przez wspomniane orzecznictwo".
W art. 90 TWE została wyrażona jedna z podstawowych reguł obowiązujących w prawie wspólnotowym - zakaz dyskryminacji podatkowej towarów podobnych, pochodzących z innych państw członkowskich. W myśl powołanej regulacji, żadne "Państwo Członkowskie nie nakłada bezpośrednio lub pośrednio na produkty innych Państw Członkowskich podatków wewnętrznych jakiegokolwiek rodzaju wyższych od tych, które nakłada bezpośrednio lub
 
pośrednio na podobne produkty krajowe" (akapit 1). "Ponadto żadne Państwo Członkowskie nie nakłada na produkty innych Państw Członkowskich podatków wewnętrznych, które pośrednio chronią inne produkty". (akapit 2).
W oparciu o orzecznictwo ETS (sprawa 8/74) "Prokurator królewski przeciwko braciom Dessonville, sprawa C120/78 cassis de Dijon") można wysnuć wniosek, że naruszenie powyższego przepisu będzie polegało na gorszym traktowaniu produktu z innego państwa członkowskiego w państwie członkowskim, do którego został sprowadzony, niż produktu tego państwa. Przy czym Trybunał uznaje za sprzeczne z powołanym przepisem wszelkie środki mające skutek podobny do ograniczeń ilościowych, rozumiane jako wszelkie środki stosowane przez państwa członkowskie, które mogą bezpośrednio, pośrednio, rzeczywiście lub potencjalnie przeszkodzić w handlu wewnątrzwspólnotowym (tzw. formuła Dessonville).
Przy ocenie czy obowiązek uiszczenia opłaty za kartę pojazdu zakupionego na terenie państwa należącego do Unii Europejskiej i sprowadzonego do Polski już w okresie jej członkostwa w Unii Europejskiej jest sprzeczny z art. 90 TWE, Sąd miał na względzie orzeczenie ETS z dnia 10 grudnia 2007 r. Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, iż "art. 90 akapit pierwszy WE należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwia się on opłacie, takiej jak ta przewidziana w § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu, która to opłata w praktyce jest nakładana w związku z pierwszą rejestracją używanego pojazdu samochodowego przywiezionego z innego państwa członkowskiego, lecz nie jest nakładana w związku z nabyciem w Polsce używanego pojazdu samochodowego, jeśli jest on tam już zarejestrowany (akta sprawy)".
Sąd orzekający w pełni podziela wyrażone przez ETS stanowisko. Bezsprzecznie opłata za kartę pojazdu w kwocie 500 zł pobierana jest jedynie w sytuacji rejestracji pojazdów sprowadzonych z innych krajów Unii Europejskiej, natomiast analogiczna opłata nie jest stosowana przy pierwszej rejestracji samochodów używanych zakupionych na terenie Polski. W takiej sytuacji bowiem, z nabyciem pojazdu nie jest w ogóle związany obowiązek opłaty. Natomiast w przypadku zakupienia nowego pojazdu, obowiązek uiszczenia opłaty ciąży na producencie lub importerze, którzy zobowiązani są do uiszczenia kwoty 9,71 zł netto (cena ta jest wliczana do ceny pojazdu).
Pobranie opłaty we wskazanej wysokości jest sprzeczne z brzmieniem art. 90 TWE - obowiązek jej uiszczenia ciąży jedynie na właścicielu pojazdów używanych zakupionych w innych krajach Unii Europejskiej, a jej wysokość nie jest uzasadniona względami ochrony interesu państwa.
Zgodnie z doktryną acte clair nie należy kierować pytania wstępnego w przypadku, gdy dana kwestia została już dostatecznie wyjaśniona wcześniej przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości.
Mając powyższą okoliczność na uwadze Sąd uznał, że pobranie opłaty przez stronę pozwaną w części przekraczającej koszt jej wyprodukowania (75 zł) było niezgodne z prawem wspólnotowym, obowiązującym w polskim systemie prawnym z pierwszeństwem przed prawem krajowym. W ramach krajowego porządku prawnego, obowiązkiem Sądu było udzielenie powodowi takiej ochrony prawnej, która gwarantowała przywrócenie stanu naruszonego wadliwym unormowaniem prawnym.
Zgodnie z art. 405 k.c., "Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w natury, a gdy by to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości".
W wyroku 2 dnia 11 września 1997 r. Sąd Najwyższy wskazał, że wówczas, gdy określone przesunięcie majątkowe nie jest wynikiem świadczenia, czyli zachowania zmierzającego do wykonania oznaczonego zobowiązania, nie może powstać roszczenie o jego zwrot, jako nienależnego, lecz jedynie roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia na zasadach ogólnych (art. 405-409) (III CKN 162/97 (OSNC 1998, nr 2, poz: 31).
Z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie, albowiem uiszczenia opłaty przez powoda nie można uznać za świadczenie - stanowiło ono rodzaj swoistej daniny publicznoprawnej ustalonej w oparciu o akt prawny wydany z przekroczeniem upoważnienia ustawowego. Tym samym pozwany - Gmina Miasto K., na rzecz którego faktycznie przekazano kwotę z tytułu opłaty pobranej od powoda, jako podmiot wzbogacony bez jakiejkolwiek podstawy prawnej, jest zobowiązany do zwrotu powodowi nadpłaconej kwoty. Powód uiścił kwotę 500 zł za wydanie karty pojazdu, a faktyczny koszt jej wyprodukowania wynosił 75 zł, stąd należało od pozwanego na rzecz powoda zasądzić kwotę 425 zł stanowiącą różnicę pomiędzy zapłaconą przez powoda kwotą a świadczeniem należnym z tytułu poniesienia kosztów wytworzenia karty pojazdu.
Ponadto zasadności twierdzeń strony pozwanej nie dowodzi przywołana przez nią uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 2007 r., która dotyczy odpowiedzialności Skarbu Państwa za wydanie regulacji prawnej niezgodnej z Konstytucją. W niniejszej sprawie powód dochodzi roszczenia od jednostki samorządu terytorialnego, na której rzecz faktycznie przekazał środki pieniężne z tytułu opłaty. Zatem od podmiotu, który uzyskał korzyść majątkową bez podstawy prawnej. Odpowiedzialność takiego podmiotu jest zupełnie odrębna od odpowiedzialności Skarbu Państwa za wydanie sprzecznego z Konstytucją aktu prawnego, ta bowiem wynika z art. 4171 k.c. i opiera się na innych przesłankach.
O odsetkach orzeczono w oparciu o art. 481 § 1 k.c., zgodnie z którym "dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł radnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi".
W niniejszej sprawie termin spełnienia świadczenia - jako nieoznaczony i niewynikający z jego właściwości - biegnie niezwłocznie po wezwaniu do wykonania (art. 455 k.c.). Powód nie wykazał w toku postępowania zasadności żądania odsetek od dnia 7 listopada 2005 r. (od dnia wpłaty wskazanej kwoty na rachunek pozwanej). Nie przedstawił żądnego dowodu na to, że wzywał pozwaną do dobrowolnej zapłaty niezasadnie pobranej kwoty, wobec tego odsetki zasądzono od dnia doręczenia pozwu stronie pozwanej, natomiast w pozostałym zakresie powództwo oddalono.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na mocy art. 98 k.p.c., według którego strona przegrywająca sprawę zobowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Pozwana Gmina Miasto K., jako przegrana, winna była zwrócić powodowi Bogusławowi R. koszty postępowania, na którą składała się kwota 30 zł opłaty od pozwu.
Postanowienie

sądu rejonowego w Białymstoku

z dnia 10 października 2007 r.

VI P 300/07

Chęć uczestniczenia na europejskim rynku pracy wiąże się z konsekwencjami nie tylko w zakresie uprawnień, ale i także z kwestią podlegania prawu już nie państwa ojczystego, lecz państwa członkowskiego, w którym praca ma być świadczona.
OSA 2010/10/95-97
607420
Dz.U.2004.90.864/2: art. 45


Sentencja

Sąd Rejonowy Sąd Pracy w Białymstoku Wydział VI Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, w składzie: Przewodniczący SSR Marta Kiszowara, po rozpoznaniu, na posiedzeniu niejawnym w dniu 10 października 2007 r. w Białymstoku, sprawy z powództwa Jerzego B. i Jerzego J., przeciwko DDBV (Spółce z o.o.) z siedzibą w W., o zapłatę odszkodowania, postanawia, odrzucić pozew.

Uzasadnienie faktyczne

Dnia 26 lipca 2007 r. Jerzy B. i Jerzy J. wnieśli pozew przeciwko firmie DDBV (Spółce z o.o.) z siedzibą w W.
W przedmiotowej sprawie podkreślenia wymaga, że siedzibą pozwanej spółki jest Holandia. Podobnie miejscem świadczenia pracy byłaby Holandia. Nadto, z zapisu ujętego w umowie wiążącej strony wynika, iż do umowy tej ma zastosowanie wyłącznie prawo niderlandzkie.
Mając na względzie elementy zagraniczne w przedmiotowej sytuacji należy niewątpliwie mieć na uwadze szerszy kontekst dla niniejszego stanu faktycznego i zwrócić uwagę na kwestię przepisów unijnych oraz ujętą w nich problematykę swobody przemieszczania się pracowników.
Z zasady ukonstytuowanej w art. 39 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską wynika swoboda przemieszczania się po terytorium innego Państwa Członkowskiego i przebywania w nim w celu poszukiwania pracy. Przepis ten przyznaje pracownikom migrującym szereg daleko idących uprawnień, z których mogą korzystać w innym państwie członkowskim niż kraj pochodzenia, jedną z nich jest przyjmowanie ofert pracy. Zakres skuteczności tej zasady wyznaczony jest przez prawo wspólnotowe. Ściśle z tą zasadą wiąże się rozumienie pojęcia pracownika.
Stosownie do orzecznictwa wspólnotowego wskazać wypada, iż przepis ten ma zastosowanie do wszystkich osób podejmujących i świadczących pracę podporządkowaną w innym państwie niż kraj pochodzenia. Przyznaje osobom zainteresowanym uprawnienia, które władze krajowe muszą chronić i gwarantować. Stanowi dla pracowników migrujących samodzielną podstawę roszczeń.
Niewątpliwie powodowie poszukujący pracy w Holandii nabyli status pracownika w rozumieniu Traktatu.
Powodowie skorzystali z uprawnień jakie stworzyło im otwarcie granic poprzez wstąpienie Polski do Unii Europejskiej. Jednocześnie jednak chęć uczestniczenia na europejskim rynku pracy wiąże się z konsekwencjami nie tylko w zakresie uprawnień, ale i także z kwestią podlegania prawu już nie państwa ojczystego, lecz państwa członkowskiego, w którym praca ma być świadczona. Dlatego też, w niniejszej sprawie także z uwagi na aspekty unijne przedmiotowego stanu faktycznego, właściwym jest Sąd holenderski i prawo niderlandzkie, nie zaś Sąd polski.
W tej sytuacji, mając nadto na względzie treść art. 461 k.p.c., określającego właściwość sądów i stanowiącego, że Sądem właściwym może być bądź Sąd właściwości ogólnej pozwanego, bądź Sąd, w okręgu którego praca jest, była lub może być wykonywana, bądź, w którego okręgu znajduje się zakład pracy zważyć należy, iż Sąd polski nie jest właściwy, ani bowiem nie jest właściwym dla pozwanego, ani właściwym ze względu na miejsce wykonywania pracy i siedzibę zakładu pracy. Zachodzi tym samym brak jurysdykcji krajowej. Zgodnie zaś z treścią art. 1099 k.p.c., w razie stwierdzenia braku jurysdykcji krajowej, Sąd odrzuca pozew.
To unormowanie Kodeksu postępowania cywilnego ściśle współgra z regulacjami unijnymi i w takim kontekście winno być rozumiane.
Nadto dodać wypada, iż co prawda Jerzy J., pismem z dnia 9 sierpnia 2007 r., cofnął pozew uzasadniając swoją decyzję sprawami rodzinnymi i pilnym wyjazdem. W takiej sytuacji, zgodnie z dyspozycją art. 203 § 1 k.p.c. stanowiącego, iż pozew może być cofnięty aż do rozpoczęcia rozprawy bez zgody pozwanego, Sąd mógłby nie zobowiązując pozwanego do jej wyrażenia umorzyć postępowanie w sprawie w myśl art. 203 k.p.c. w związku z art. 469 k.p.c. Jednocześnie jednak, wobec wykazanego wyżej braku jurysdykcji, analizowanie przesłanek z art. 469 k.p.c. miałoby charakter merytorycznego badania sprawy, a w sytuacji braku jurysdykcji nie jest to możliwe i nie znajduje uzasadnienia w przepisach postępowania cywilnego.
Mając powyższe na uwadze, w myśl art. 461 k.p.c. w związku z art. 1099 k.p.c. należało orzec, jak w sentencji.
 
Powrót
Góra