R
Rajkocik
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2023
- Odpowiedzi
- 18
Witam wszystkich,
przychodzę z małym pytaniem więc:
jestem z narzeczoną od 6 lat, mamy 3 dzieci: 6lat, 4lata i roczna córeczka
Narzeczona 2 dni temu stwierdziła, że mnie nie kocha i wyprowadziła się do babci z dziećmi. Gdy zacząłem się dopytywać o co chodzi to nie chciała powiedzieć, a że na swoim telefonie miałem dostęp do jej bilingów to sprawdziłem i okazało się, że od 10 września utrzymuje kontakt ze swoim byłym chłopakiem i pojechała do Kołobrzegu gdzie mieszka jej matka i ten chłopak. Ja niczego nieświadomy zostałem w naszym rodzinnym mieście ponieważ praca nie pozwalała mi na wyjazd razem z nimi. Dzień po powrocie oznajmiła mi, że mnie nie kocha i odchodzi.
Dokopałem się takich rzeczy:
miała drugi numer, który był niby jej matki ale zarejestrowany na nią i smsy i połączenia były tylko z tym chłopakiem.
wszystkie jej znajome, matka i jej rodzina wiedzieli o tym od początku ale nikt mi nic nie chciał powiedzieć i każdy mnie kłamał na każdym kroku. Teraz robią ze mnie jakiegoś najgorszego Ojca na świecie mimo, że nie mają do tego żadnych podstaw.
Jestem teraz w kropce ponieważ ja ją dalej kocham i jestem w stanie jej wybaczyć ten wybryk ale ona nie chce i ciągle straszy sądem.
Czy jako Ojciec tych dzieci mogę jakoś starać się o to żeby dzieci mieszkały ze mną? Dzieci są zameldowane tu gdzie ja mieszkam a nie chce z nią żadnej ugody, ponieważ w tej chwili nie ufam jej za grosz.
Jak wyglądają takie sprawy sądowe? Czy zawsze Matka ma więcej praw do dzieci?
Bardzo proszę o pomoc.
przychodzę z małym pytaniem więc:
jestem z narzeczoną od 6 lat, mamy 3 dzieci: 6lat, 4lata i roczna córeczka
Narzeczona 2 dni temu stwierdziła, że mnie nie kocha i wyprowadziła się do babci z dziećmi. Gdy zacząłem się dopytywać o co chodzi to nie chciała powiedzieć, a że na swoim telefonie miałem dostęp do jej bilingów to sprawdziłem i okazało się, że od 10 września utrzymuje kontakt ze swoim byłym chłopakiem i pojechała do Kołobrzegu gdzie mieszka jej matka i ten chłopak. Ja niczego nieświadomy zostałem w naszym rodzinnym mieście ponieważ praca nie pozwalała mi na wyjazd razem z nimi. Dzień po powrocie oznajmiła mi, że mnie nie kocha i odchodzi.
Dokopałem się takich rzeczy:
miała drugi numer, który był niby jej matki ale zarejestrowany na nią i smsy i połączenia były tylko z tym chłopakiem.
wszystkie jej znajome, matka i jej rodzina wiedzieli o tym od początku ale nikt mi nic nie chciał powiedzieć i każdy mnie kłamał na każdym kroku. Teraz robią ze mnie jakiegoś najgorszego Ojca na świecie mimo, że nie mają do tego żadnych podstaw.
Jestem teraz w kropce ponieważ ja ją dalej kocham i jestem w stanie jej wybaczyć ten wybryk ale ona nie chce i ciągle straszy sądem.
Czy jako Ojciec tych dzieci mogę jakoś starać się o to żeby dzieci mieszkały ze mną? Dzieci są zameldowane tu gdzie ja mieszkam a nie chce z nią żadnej ugody, ponieważ w tej chwili nie ufam jej za grosz.
Jak wyglądają takie sprawy sądowe? Czy zawsze Matka ma więcej praw do dzieci?
Bardzo proszę o pomoc.