S
st18
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2006
- Odpowiedzi
- 1
witam
na początku roku uczestniczyłem w kolizji drogowej. Bylem kierowca samochodu. Byłem trzeźwy. Była to godzina 3 w nocy było slizko Jechałem drogą ekspresowa pretkoscianie przekraczająca 90 km\h w oddali widziałem stojący samochód na światłach awaryjnych(stał połową samochodu na poboczu a drugą połową na prawym pasie) podjechałem bliżej zmieniłem pas ruchu gdy znalazłem sie na lewym pasie zaawrzyłem drugi samochód stojący na lewym pasie równolegle do samochodu na poboczu zacząłem gwałtownie hamować i uderzyłem w tył samochodu na miejsce przyjechała policja mnie i moich pasażerów zabrało pogotowie wydaje mi sie jak równiesz mojemu psarzerowi siedzącemu obok mnie ze samochód w który uderzylem nie miał włoczonych swiatel postojowych a napewno nie miał swiateł awaryjnych ale on stwierdził ze on jechał tylko powoli a ze ja jak to policja powiedziała gnałem jak szalony ja sie nie czuje winny tej kolizji jeszcze nie przedstawiono mi zarzutu tylko został powołany biegły lekarz co moge zrobic w tej sprawie czy moge sie dowiedziec czy zeznawał kierowca samochodu który stał na poboczu w\g mnie nie był on polakiem czy on mogł sie zatrzymac w tamtym miejscu jak sie dowiedziec kim był kierowca samochodu w który uderzyłem czy moge wygrac ta sprawe bo napewno ta sprawa trafi do sadu
chciałbym jeszcze dodac do tego ze całe zdazenie miało miejsce 300km od miejsca zamieszkania prasze doradcie mi ci moge zrobic w tej sprawie
na początku roku uczestniczyłem w kolizji drogowej. Bylem kierowca samochodu. Byłem trzeźwy. Była to godzina 3 w nocy było slizko Jechałem drogą ekspresowa pretkoscianie przekraczająca 90 km\h w oddali widziałem stojący samochód na światłach awaryjnych(stał połową samochodu na poboczu a drugą połową na prawym pasie) podjechałem bliżej zmieniłem pas ruchu gdy znalazłem sie na lewym pasie zaawrzyłem drugi samochód stojący na lewym pasie równolegle do samochodu na poboczu zacząłem gwałtownie hamować i uderzyłem w tył samochodu na miejsce przyjechała policja mnie i moich pasażerów zabrało pogotowie wydaje mi sie jak równiesz mojemu psarzerowi siedzącemu obok mnie ze samochód w który uderzylem nie miał włoczonych swiatel postojowych a napewno nie miał swiateł awaryjnych ale on stwierdził ze on jechał tylko powoli a ze ja jak to policja powiedziała gnałem jak szalony ja sie nie czuje winny tej kolizji jeszcze nie przedstawiono mi zarzutu tylko został powołany biegły lekarz co moge zrobic w tej sprawie czy moge sie dowiedziec czy zeznawał kierowca samochodu który stał na poboczu w\g mnie nie był on polakiem czy on mogł sie zatrzymac w tamtym miejscu jak sie dowiedziec kim był kierowca samochodu w który uderzyłem czy moge wygrac ta sprawe bo napewno ta sprawa trafi do sadu
chciałbym jeszcze dodac do tego ze całe zdazenie miało miejsce 300km od miejsca zamieszkania prasze doradcie mi ci moge zrobic w tej sprawie