I
iwona2310
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2011
- Odpowiedzi
- 7
Witam serdecznie jestem tu nowy
Bardzo proszę o pomoc w walce z firmą windykacyjną i obecnie z komornikiem.
Poniżej przedstawię moją historię
W czerwcu 1999 roku pobrałem kartę kredytową Citibank, którą nie spłaciłem w całości.Saldo zadłużenia wynosiło około 3600 zł, pozostała mi kwota 1200 zł do spłacenia, która nie spłaciłem z raku mozliwosci zarobkowych.
W 2009 roku odezwał do mnie GMP VINDEXUS Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamkniety z Warszawy z pismem o zapłatę kwoty 3880,71 zł.
Oczywiscie żądanej kwoty nie zapłaciłemi wogóle nie zareagowałem na to wezwanie, ponieważ uznałem ze dług o który sie upominaja jest dawno przedawniony.
W lutym 2010 roku dostałem nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym z Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia wydział Cywilny po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu nakazowym na skutek pozwu wniesionego w dniu 01 lutego 2010 r przez GMP VINDEXUS nakaz zapłaty kwoty 3880,71 zł
Na ten nakaz podniosłem zarzut od nakazu zapłaty zarzut przedawnienia roszczenia
W kwietniu 2010 r otrzymałem odpowiedz na zarzuty od pełnomocnika GMP Vindexus że podtrzymuje powództwo w całości i wnosi o oddalenie zarzutów
Jakież było moje zaskoczenie gdy w dniu 10.06.2011 roku okazało sie ze komornik zajął mi konto w banku - nie informując mnie o tym dlaczego i z jakiego tytułu to zrobił.
Do banku udała sie moja żona i tam dowiedziała się kto zablokował konto.
Pismem z dnia 10.06.2011 ( pismo przyszło na mój adres ok.13 tego ) Komornik przysłał mi zajęcie wynagrodzenia za pracę 50% mojego wynagrodzenia pracodawca ma odprowadzać na konto komornika.
Z kwoty 3870,88 zrobiła sie kwota prawie 5800 zł
Nie wiem jak mam sobie poradzić z ta sytuacją, zona nie pracuje, mamy niepełnoletniego syna a ja jestem jedynym zywicielem rodziny pracującym na delegacji. Pieniądze które zostają po przekazaniu kwoty komornikowi to minimum które muszę mieć aby pracować poza domem.
Jestem zaskoczony postawą komornika który nie przysłał mi zadnego pisma proszącego o kontakt z komornikiem
Uważam że zostałem oszukany i bardzo proszę o pomoc co dalej z tym zrobić
Czytałem wiele na temat przeterminowania i wiem że karty kredytowe ulegają przedawnieniu po 3 latach
Osatnią wpłatę za tą kartę zrobiłem chyba w 2000 roku
Bardzo proszę jeszcze raz napisać mi co mogę jeszcze zrobić
jestem załamany :!:
Bardzo proszę o pomoc w walce z firmą windykacyjną i obecnie z komornikiem.
Poniżej przedstawię moją historię
W czerwcu 1999 roku pobrałem kartę kredytową Citibank, którą nie spłaciłem w całości.Saldo zadłużenia wynosiło około 3600 zł, pozostała mi kwota 1200 zł do spłacenia, która nie spłaciłem z raku mozliwosci zarobkowych.
W 2009 roku odezwał do mnie GMP VINDEXUS Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamkniety z Warszawy z pismem o zapłatę kwoty 3880,71 zł.
Oczywiscie żądanej kwoty nie zapłaciłemi wogóle nie zareagowałem na to wezwanie, ponieważ uznałem ze dług o który sie upominaja jest dawno przedawniony.
W lutym 2010 roku dostałem nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym z Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia wydział Cywilny po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu nakazowym na skutek pozwu wniesionego w dniu 01 lutego 2010 r przez GMP VINDEXUS nakaz zapłaty kwoty 3880,71 zł
Na ten nakaz podniosłem zarzut od nakazu zapłaty zarzut przedawnienia roszczenia
W kwietniu 2010 r otrzymałem odpowiedz na zarzuty od pełnomocnika GMP Vindexus że podtrzymuje powództwo w całości i wnosi o oddalenie zarzutów
Jakież było moje zaskoczenie gdy w dniu 10.06.2011 roku okazało sie ze komornik zajął mi konto w banku - nie informując mnie o tym dlaczego i z jakiego tytułu to zrobił.
Do banku udała sie moja żona i tam dowiedziała się kto zablokował konto.
Pismem z dnia 10.06.2011 ( pismo przyszło na mój adres ok.13 tego ) Komornik przysłał mi zajęcie wynagrodzenia za pracę 50% mojego wynagrodzenia pracodawca ma odprowadzać na konto komornika.
Z kwoty 3870,88 zrobiła sie kwota prawie 5800 zł
Nie wiem jak mam sobie poradzić z ta sytuacją, zona nie pracuje, mamy niepełnoletniego syna a ja jestem jedynym zywicielem rodziny pracującym na delegacji. Pieniądze które zostają po przekazaniu kwoty komornikowi to minimum które muszę mieć aby pracować poza domem.
Jestem zaskoczony postawą komornika który nie przysłał mi zadnego pisma proszącego o kontakt z komornikiem
Uważam że zostałem oszukany i bardzo proszę o pomoc co dalej z tym zrobić
Czytałem wiele na temat przeterminowania i wiem że karty kredytowe ulegają przedawnieniu po 3 latach
Osatnią wpłatę za tą kartę zrobiłem chyba w 2000 roku
Bardzo proszę jeszcze raz napisać mi co mogę jeszcze zrobić
jestem załamany :!: