D
dmardzinska
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2007
- Odpowiedzi
- 7
W czerwcu 2006 w kamienicy (w Sopocie) przeprowadzono remont instalacji gazowej i zgodnie
z prawem budowlanym liczniki zostaly przeniesione na klatke schodowa i umieszczone
w skrzynkach przemyslowych. 17.09. zauwazylemzniszczenie licznika poboru gazu (szybka +
plomba), ktore na drugi dzien zglosilem osobiscie w gazowni. Dopiero 21.09. nastapila wymiana
licznika przez gazownie.
Po 5 miesiacach otrzymalem fakture za nielegalny pobor gazu w wysokosci 2815,76 zl.
Na drugi dzien wyslalem odwolanie o ponowne przeanalizowanie faktow i uznanie zniszczenia
za akt wandalizmu. W efekcie w dniu dzisiejszym 03.04. otrzymalem odpowiedz negatywna.
Sprawa wyglada nastepujaca:
Przez 20 lat regularnie i solidnie oplacalem rachunki za gaz. W 2000 roku nastapila wymiana
"antycznego" licznika, ktory byl nieszczelny, a wyszlo to przy montazu nowej kuchenki gazowej,
zgodnie z wymogami prawa budowlanego. Nie mialem przy tym zadnego problemu.
Obecnie bede zmuszony zglosic sprawe do prokuratury o probe wyludzenia ode mnie
przez gazownie pieniedzy. Mam nadzieje, ze zyjemy w panstwie prawa,
ktore chroni uczciwych obywateli!
Mysle, ze nie jestem jedynym w ten sposob poszkodowanym. Prosze o pomoc!
Ta tresc wyslalam w imieniu taty do wszystkich mediow w Polsce !!!!
z prawem budowlanym liczniki zostaly przeniesione na klatke schodowa i umieszczone
w skrzynkach przemyslowych. 17.09. zauwazylemzniszczenie licznika poboru gazu (szybka +
plomba), ktore na drugi dzien zglosilem osobiscie w gazowni. Dopiero 21.09. nastapila wymiana
licznika przez gazownie.
Po 5 miesiacach otrzymalem fakture za nielegalny pobor gazu w wysokosci 2815,76 zl.
Na drugi dzien wyslalem odwolanie o ponowne przeanalizowanie faktow i uznanie zniszczenia
za akt wandalizmu. W efekcie w dniu dzisiejszym 03.04. otrzymalem odpowiedz negatywna.
Sprawa wyglada nastepujaca:
Przez 20 lat regularnie i solidnie oplacalem rachunki za gaz. W 2000 roku nastapila wymiana
"antycznego" licznika, ktory byl nieszczelny, a wyszlo to przy montazu nowej kuchenki gazowej,
zgodnie z wymogami prawa budowlanego. Nie mialem przy tym zadnego problemu.
Obecnie bede zmuszony zglosic sprawe do prokuratury o probe wyludzenia ode mnie
przez gazownie pieniedzy. Mam nadzieje, ze zyjemy w panstwie prawa,
ktore chroni uczciwych obywateli!
Mysle, ze nie jestem jedynym w ten sposob poszkodowanym. Prosze o pomoc!
Ta tresc wyslalam w imieniu taty do wszystkich mediow w Polsce !!!!