A
AdrianekKasi
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam wszystkich mam na imię Adrian mam 24lata ukończyłem technikum żywienia lecz moją pasja jest motoryzacja dlatego też pracuję jako mechanik samochodowy. Mam dziewczynę którą bardzo Kocham jesteśmy ze sobą od ponad roku. Mój problem polega na tym że jakieś 2 lata temu po raz pierwszy zażyłem narkotyk. Wtedy nie mając nie będą jeszcze z moja dziewczyną Kasia. Od pewneo czasu juz mniej korzystałem z tych używek, gdyż bałem się że stracę swoją miłość żyia. niestety miesiąć temu przyszło do mnie dwóch chłopaków pełnoletnich i zapytali czy byśmy nie pojechali do osoby która to sprzedawała(znałem ją ja ale oni również). Zgodziłem się na ich propozycję i dlatego że ja lepiej znałem tą osobę to kupiłem te narkotyki. Następnego dnia dowiedziałem się że jednemu z nich zaszkodził ten narkotyk. Chciałem m pomóc . Miałem w zamiarze dokonć jeszcze jednej transakcji i zawieśc to co zakupiłem do szpitala gdzie on leżał. Niestety policja była szybsza przyjechali do mnie po przesłuchaniu tego drugiego chłopaka. miałem rewizję w domu ale nic nie znaleziono . Zostałem zatrzymany na 48 h w obawie matactwa. Wskazałem osobę od której to kupiłem,pomogłem policji w dokonaniu tgranzakcji dzieki czemu ujeli sprawcę . Jeden z tych chłopaków zeznał że mu sprzedawałem narkotyki. Podałem kolegę z który jeżdziłem po narkotyki okazało się że on zeznał ta że jezdzilismy razem po czy ja dokonywałem zakupu(jego też zatrzymano na tzw.dołku).Gdy go wypuścili był u mnie w domu przyznał się zę funkcjunarjusze powiedzieli mu żę jeżeli nie zezna że mu sprzedawałem narkotyki to go nie wypuszczą. ZOSTAŁ MI PRZEDSTAWIONY ZARZUT PRZECIWKO NARKOMANI. NIE TWIERDZĘ ŻE NIE JESTEM NIEWINNY GDYŻ Z NIMI POJECHAŁEM ALE TO ŻE CZERPAŁEM KORZYSC MAJĄTKOWĄ TO NIE PRAWDA. Gdy wyszedłem po 48h nie mam doczynienia z narkotykami zrozumiałem swój BŁĄD ale nie rozumiem czemu policja próbuje również ze mnie zrobić delera BARDZO PROSZĘ O POMOC
Temat dotyczy działaniu przeciw NARKOMANI
Jestem załamany jeżeli sąd będzie w ten sam sposób postępował stracę wiarę w życie. Będąc na dołku bardzo to przeżyłem nie chcę aby jakiś pan aby awansować mnie zabił bo jak do tej pory do tego dąży nie radzę sobie z tą sytuacją.PROSZĘ O POMOC
Temat dotyczy działaniu przeciw NARKOMANI
Jestem załamany jeżeli sąd będzie w ten sam sposób postępował stracę wiarę w życie. Będąc na dołku bardzo to przeżyłem nie chcę aby jakiś pan aby awansować mnie zabił bo jak do tej pory do tego dąży nie radzę sobie z tą sytuacją.PROSZĘ O POMOC
Ostatnią edycję dokonał moderator: