pomocy ubezwłasnowolnienie!

  • Autor wątku Autor wątku ja234567
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

ja234567

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
2
Znajoma znalazła się w tarapatach. Wredna "rodzina" wykorzystała jej depresję z powodu utraty-śmierci 2 osób, i chce ją ubezwłasnowolinić, następnego dnia rozprawa o spłatę majątku, jednym słowem wyrzucić na bruk. Dziewczyna pełnoletnia, jest zupełni zdrowa, długo dochodziła do siebie bo te przeżycia były dla niej szokiem, w obu przypadkach śmierć nastąpiła niespodziewanie. Nikt jej wtedy nie pomagał dlatego wpadła w depresję, dodatkowo rodzina znęcała się psychicznie oraz fizycznie (bez śladów typu siniaki, ale np. rozpoznany przez chirurga uraz nadgarstka, rok temu) przez całe życie, zgłaszała to na policję ale nie chcieli przyjechać. Teraz wyszła z tego i jest w stanie sama zadbać o siebie ale "rodzina" robi wszystko by jej się nie powiodło pod pretekstem troskliwej opieki i tego że na pewno jest chora psychicznie. Głodzenie, izolowanie się od niej , terroryzowanie krzykiem, oszustwa, długo by wymieniać. Ona wyprowadziła się z mieszkania kilka lat temu ale musiała co jakiś czas wracać, choćby z tęsknoty za wspomnieniem bliskich, rok temu wróciła na około rok, potrzebowała domu by całkowicie dojść do zdrowia, zmierzyć sie z przeszłością- mimo że sytacja była cały czas taka jak opisana powyżej. Wiem że to brzmi dziwnie ale ten powrót sprawił że stała się bardzo silna i pozytywnie nastawiona do życia, jak dawniej (dodam że dawniej zarażała swoimi pomysłami innych, wulkan pomysłów), psycholodzy zgadzali się z tą decyzją i proponowali to sami. Dziewczyna jakiś czas temu złożyła zeznania na policji o znęcaniu się (wcześniej nie była w stanie), ma niebieską kartę. Nikt nie reagował, policjant umawiał się na wizytę i nie przychodził, nie mówiąc już o tym że rok wcześniej nikt nawet nie chciał spisać zeznań. Proszę pomocy! Jak ona może wyjść z tej sytuacji? Jak dobrze napisać wniosek o oddalenie wniosku o ubezwłasnowolnienie?
 
Tu jest forum prawne, nie psychologiczne. Więc emocjonalne opisy, narzekania i litanie nie są potrzebne. Potrzebne są ścisłe fakty, daty. Z całego opisu jaki taki sens mają jedynie następujące zdania:
"chce ją ubezwłasnowolinić, następnego dnia rozprawa o spłatę majątku, jednym słowem wyrzucić na bruk" oraz "Jak ona może wyjść z tej sytuacji? Jak dobrze napisać wniosek o oddalenie wniosku o ubezwłasnowolnienie?", i to nie do końca.

Na temat ubezwłasnowolnienia pisano na Forum wielokrotnie, wystarczyłoby skorzystać z wyszukiwarki i poczytać. Ubezwłasnowolnienie nie jest procedurą łatwą i szybką. Ponieważ sędzia nie jest biegłym psychologiem, psychiatrą itp., nie podejmuje decyzji na podstawie czyichś i własnych domniemań, lecz powołuje biegłego (często niejednego), bada istniejącą dokumentację.
Jak napisać ww. wniosek? W formie podaniowej (jak każdy podobny dokument) pod tytułem "Wniosek...", uzasadnić.
Nalezy wiedzieć, że w przypadku ubezwłasnowolnienia sąd ustanawia opiekuna prawnego. Tęn zaś nie może na własną rękę rozporządzać majątkiem osoby ubezwłasnowolnionej - potrzebuje na to za kazdym razem zgody sądu.

Co do pierwszego zacytowanego fragmentu - nic sensownego z niego nie wynika. Jaki majątek? Jaki "bruk"?
 
Dziękuję za rzeczowa odpowiedź. Jestem zwykłym człowiekiem zszokowanym podłością ludzi, wybacz nie jestem specjalistą dlatego właśnie tu pisze (logika)... Wydawało mi się że prawnicy to też ludzie, nie ma sensu czepiać się mnie o napisanie w taki sposób posta bo to strata czasu i niepotrzebne nerwy, nie o to tu chodzi...? To co napisałam jest efektem moich poszukiwań na forum, nie znalazłam podobnych tematów, tu chodzi o ubezwąłsnowolnienie ZDROWEJ osoby, pokrzywdzonej wieloletnim znęcaniem się, ale wciaż ZDROWEJ i sprawnej umysłowo. To co opisałam to nie są moje emocje, ale uzasadnienie niesprawiedliwości jaka dotknęła znajomą, jeśli nie rozumiesz stwierdzeń "wyrzucić na bruk" to po co się wypowiadasz trollu? To jest delikatna i bardzo skomplikowana sprawa...Z szacunkiem proszę.
 
Powrót
Góra