Pomocy !!!!!!!!! Ważne :(:( proszę :)

  • Autor wątku Autor wątku wojownik77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wojownik77

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
6
Witam was... otóż chodzi o to Rodzice mojego taty maja dom, w którym mieszkam 20 lat mój brat 28, a mój tata od urodzenia. rodzice mojego taty zmarli 10 lat temu nie przepisali mieszkania i działki na nikogo :( mój tato ma czworo rodzeństwa którzy od 30 lat nie mieszkają już w tym domu. dom jest stary i wymaga remontu otóż chciałbym odnowić to mieszkanie ale nie będę inwestował w coś co nie jest nasze. chciałbym sie dowiedzieć co zrobić aby dom był własnością mojego taty, bo moja mama twiedzi ze po śmierci dziadków dom stał sie własnością państwa. choć dom jest spłacony, zaś tato twierdzi ze rodzeństwo musi zrzec sie majtku aby dom był jego ale tak się nie stanie bo bracia taty nigdy by mu się tego nie zrzekną taka rodzina:( co muszę zrobić aby to pozałatwiać czy będzie tato musiał spłacać rodzeństwo gdyż bardzo dawno u nas nie byli;/ chciałbym to załatwić póki dom jest stary bo jak go odnowie dopiero by się woja zaczęła;/ jeśli wiecie pomóżcie proszę, z góry dziękuje i pozdrawiam :)
 
Trochę za mało podałeś faktów. Z tego co zrozumiałem (popraw jeśli się mylę), Twoi rodzice nie pozostawili testamentu, w skład spadku po nich wszedł opisywany przez Ciebie dom. W takim razie po ich śmierci miało miejsce dziedziczenie z ustawy, a to oznacza, że do spadku byli powołani Twój ojciec i jego rodzeństwo, czyli dzieci Twoich dziadków. Dziwi mnie, że przez 10 lat ta sytuacja nie została wyjaśniona, chociaż podejrzewam, że została a Ty możesz nic o tym nie wiedzieć. Skarb Państwa albo gmina mogliby być spadkobiercami tylko wtedy, gdyby Twój ojciec i jego rodzeństwo odrzucili spadek a nie byłoby innych spadkobierców ustawowych. Z Twojego opisu nie jest możliwe ustalenie tych istotnych faktów. Trudno więc teoretyzować. Natomiast odnosząc się do Twojego pytania o spłatę przez Twojego ojca jego rodzeństwa - jest to możliwe, gdyby tak umówili się wszyscy spadkobiercy; zgodnie z ustawą mają oni równe udziały w spadku.
Cóż, więcej nie da się powiedzieć, ponieważ bardzo mało precyzyjnie przedstawiłeś sprawę.
 
WITAM RODZICE MOJEGO TATY NIE POZOSTAWILI TESTAMENTU.. ŻADNEGO POWOŁYWANIA TEZ NIE BYŁO WIEC NIKOMU DOMU NIE PRZEPISALI. rachunki za prąd i wodę dalej przychodzą na tatę mojego taty:( moi rodzice opłacają podatki, działka wokół domu została przepisana na mojego ojca przez gminę. ale moja babcia po śmierci nie spłaciła do końca domu więc moja mama zapłaciła ostanie trzy raty. i dom został spłacony, jeszcze potrzebuje pan jakiś informacji ?? z góry dziekuje:)
 
wojownik77 napisał:
WITAM RODZICE MOJEGO TATY NIE POZOSTAWILI TESTAMENTU.. ŻADNEGO POWOŁYWANIA TEZ NIE BYŁO WIEC NIKOMU DOMU NIE PRZEPISALI. rachunki za prąd i wodę dalej przychodzą na tatę mojego taty:( moi rodzice opłacają podatki, działka wokół domu została przepisana na mojego ojca przez gminę. ale moja babcia po śmierci nie spłaciła do końca domu więc moja mama zapłaciła ostanie trzy raty. i dom został spłacony, jeszcze potrzebuje pan jakiś informacji ?? z góry dziekuje:)

Najlepiej pójść do notariusza na rozmowę. Nic nie kosztuje.
 
Surehand napisał:
Najlepiej pójść do notariusza na rozmowę. Nic nie kosztuje.

ciiichoo... nie powtarzajcie tego,bo jeszcze się zlecą forumowi intelektualiści udowadniając jaki to notariat jest zły, bo kto to słyszał o darmowej poradzie prawnej:)
 
Wojownik77 zasada jest taka, że jeśli ktoś pozostawi spadek to ktoś zawsze jest do niego powołany, ostatecznie gmina lub Skarb Państwa. Najistotniejsze jest to, czy po śmierci Twoich dziadków doszło do uregulowania sytuacji prawnej pozostawionego przez nich majątku, czyli spadku po nich. Ważne też jest kto widnieje jako właściciel w księdze wieczystej dla opisywanej przez Ciebie nieruchomości.
Piszesz tutaj o spłacaniu jakichś rat na rzecz gminy, potem, że gmina przepisała działkę. To powiedz kto jeszcze przed śmiercią Twoich dziadków był właścicielem nieruchomości, gmina?? Czyli Twoi dziadkowie byli użytkownikami wieczystymi??
 
Tak moi dziadkowie sa wpisani do księgi wieczystej...
 
Czyli wnioskuję, że nie było jeszcze wydane postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku. Przepis mówi wyraźnie, że jeśli w ciągu 6 miesięcy od dnia dowiedzenia się o tym, że jest się spadkobiercą (tak w uproszczeniu) nie zostało złożone oświadczenie o przyjęciu spadku to przyjmuje się, że spadek został przyjęty wprost. Oznacza to, że Twój ojciec i jego rodzeństwo są spadkobiercami i mają równe udziały w spadku. Należy teraz wystąpić do sądu o stwierdzenie nabycia spadku, może to uczynić Twój ojciec, powinien we wniosku wskazać wszystkich spadkobierców, czyli swoje rodzeństwo. Sąd wyda postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku i od razu może wydać postanowienie o dziale spadku, w którym ustali komu co się należy (uczestnicy mogą złożyć wniosek jak należy podzielić spadek). Można też zamiast do sądu pójść to załatwić u notariusza, koszt niewielki (chyba 150 zł). Dział spadku można też zrobić poprzez umowę między spadkobiercami, ale w Twojej sytuacji polecałbym chyba oddać tą kwestię pod rozstrzygnięcie sądu.
Po załatwieniu już wszystkich tych formalności będziesz miał jasność co należy do Twojego ojca. Jeśli chodzi o remont domu, to możesz to zrobić, dokonasz wtedy nakładów na rzecz wspólną (przed działem spadku jest to rzecz wspólna spadkobierców), a za te nakłady pozostali spadkobiercy będą się musieli z Tobą rozliczyć - można to zrobić w postępowaniu o dział spadku.

Oczywiście w księdze wieczystej zostaną dokonane odpowiednie wpisy. Skoro teraz są wpisani Twoi dziadkowie to i pewnie w innych rejestrach są oni wpisani jako właściciele. Dlatego te rachunki przychodzą na Twojego dziadka.
 
Czy wszystkie rachunki były na dziadków? Czy dziadkowie mieszkali w tym domu do smierci? Jesteś w stanie udowodnić, że to Twoi rodzice opłacali rachunki, podatki, etc? Tp w końcu mieszkanie, czy dom? Czy może dom, w którym np. na piętrze mieszkali dziadkowie, a Twoi rodzice na parterze? Można by ewent. spróbować z zasiedzeniem
 
Tak btw. czy ktoś czuwa nad poprawnością nazewnictwa tematów ?

bo np. "Pomocy !!!!!!!!! Ważne :(:( proszę :)" to brzmi jak z forum gimnazjalnego

Sorry za offtop.
 
Powrót
Góra