Pomocy

  • Autor wątku Autor wątku tazos5
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tazos5

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
9
Witam,

Wczoraj zadzwonila do mnie pewna Pani i zaoferowala reklame w google, ze bede na pierwszych trzech stronach. Powiedziala, ze to przedluzenie wpisu i pierwszy rok byl za darmo. Wiec skojarzylo mi sie to odrazu z zumi, panorma firm itp. i dlatego zgodzilem sie na otrzymanie umowy. Nastepnego dnia byl u mnie kurier wraz z umowa podpisalem i zaplacilem. Na ogol nie czytam umow. Przeczytalem dopiero pozniej. Bylo w niej napisane, ze to umowa o przetwarzaniu danych i moja wizytowka/strona www zostanie umieszczona w wybranych wyszukiwarkach internetowych.
Co ja mam teraz zrobic? Pani przez telefon powiedziala, ze bede na pierwszych 3 stronach google :( a na to sie nie zapowiada. Czy jest takie cos jak umowa ustna? Moge odzyskac pieniadze? Czy podpisujac umowe, zgodzilem sie na warunki wyswietlania mojej strony?? Prosze o pomoc. Koszt tego to 199 zl brutto chyba nie wiele jak na rok ale warto by odzyskac.

Pozdrawiam,
 
Umowa zawirana na odległośc... masz 10 dni na rozwiazanie umowy... listem poleconym albo nawet kurierem wyslij rozwiazanie umowy wraz z dokumentami i podaj numer konta do zwrotu naleznosci.... napewno jest o tym mowa u umowie
 
niestety nie ma tego na umowie..
 
O ile pytający jest osobą fizyczną...
 
ale czy moze byc tak, ze pewna Pani mówi przez telefon, ze to przedluzenie wpisu i że moja firma bedzie na pierwszych 3 stronach google, a na umowie jest wogole co innego, ze to dotyczy usługi przetwarzania danych i jest podany okres od kiedy do kiedy bedzie wyswietlala sie moja storna www w wybranych wyszukiwarkach
 
No właśnie, czyli odstąpienie od umowy zawartej na odległość nie przysługuje.
Niestety, podpisałeś, obawiam się że nie da się odkręcić.
 
nie, osoba fizyczna moze rozwiazać umowe zawartą na odległosc w terminie 10 dni
 
rewizor napisał:
nie, osoba fizyczna moze rozwiazać umowe zawartą na odległosc w terminie 10 dni
Ale akurat w tym przypadku prowadzi działalność gospodarczą i usługa była wykupiona na firmę.
 
no wiec ta opcja odpada... dlatego ja zawsze, nawet przy kurierze czytam to co podpisuje i nie interesuje mnie to że on się spieszy
 
ok rozumiem, czyli to co usłuszałem przez telefon nie ma nic do tego co podpisalem tak?
 
hm.... mozna to nazwac umową dżentelmeńska ... ale jak wiemy dżentelmenów brakuje w polsce..
 
czyli nie odzyskam piniedzy ? :(
 
mozesz zawsze walczyc o nie w sadzie ale wg. mnie szanse sa znikome
 
tazos5 napisał:
ok rozumiem, czyli to co usłuszałem przez telefon nie ma nic do tego co podpisalem tak?
No niestety, ważniejsze to co na papierze.
 
ok dziękuje ale jakby ktoś coś wiedział dokladniej prosze o odpowiedz tutaj
 
Nie ważne co ta Pani powiedziała, ważne co zostało podpisane na umowie.
Gdyby było ważne co ktoś powiedział (obiecał) przez telefon, to momentalnie tysiące spraw trafiłoby do sądów, bo każdy mógłby "oświadczyć", że usłyszał coś przez tel. co jest wiążące...

Ostatnio przy przedłużaniu umowy z operatorem komórkowym, miałam taką sytuację, że pani "zapomniała" powiedzieć przez tel. , że super atrakcyjne warunki obejmują tylko pół roku a nie całkowity czas jaki obejmuje umowa ...

pani oczywiście "nie zapomniała", jest poprostu szkolona jak pies aby zatajać kruczki w umowie, nie wspominać o tym, co mogłoby faktycznie zniechęcić klienta do podpisania umowy.

Gdybym sama osobiście nie doczytała w internecie, nie dopomniałą się o szczegółowe informacje podczas kolejnej rozmowy z tą panią, to pewnie czułabym się oszukana. No niestetym taki styl marketingu preferują polskie firmy.

Umowy są skonstruowane natomiast w taki sposób aby trudno było się odwołać. Jednak zawsze trzeba próbować udowodnić, że zostało się wprowadzonym w błąd i przez to podpisało się umowę.

Ja nie zawieram umów polegających na podpisywaniu na wycieraczce kurierowi dokumentów. On też jest szkolony i płacze kiedy ma zaczekać moment. Później nie wiadomo czy można się odwołać czy nie ... a jeśli tak to trzeba błagać o rozpatrzenie sprawy.
 
Powrót
Góra