pomocy!!!!!!

  • Autor wątku Autor wątku dasia5
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dasia5

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2012
Odpowiedzi
3
Ok roku 2000 mój były nadzwonił mi duży rachunek w Era,ktorego nie zaplacilam,w 2009 roku firma Kredyt Inkaso przysłala mi wezwanie do zapłaty które zignorowałam,wczoraj jednak znalezli mnie telefonicznie i Pani do 25 nakazała mi wpłacić całą zaległa kwotę ok 1800 zł strasząc mnie sądem,komornikiem.Najprościej byłoby wpłacić tą kaskę ale jej nie mam,wiem że jest możliwość spłaty na raty,ale zastanawiam się czy to aby nie przedawnienie.Bardzo proszę o jakieś wskazówki i porady.
 
powiedz, że sprawa przedawniona i nie widzisz podstaw do zapłaty.
 
ale wystarczy powiedziec ze spr przedawniona?może powołać sie na jakies przepisy?
 
Nie polecam wdawać się w dyskusje. Przy najstępnej rozmowie tel. powołać się na przedawnienie. Można powiedzieć, ze jak sprawa pójdzie do sadu to podniesiesz te same zarzuty i stracą tylko koszty
 
ok dzieki ale jezeli teraz zadzwonią to co mam tylko powiedziec ze nie zapłace bo dlug przedawniony?pewnie mnie dalej bedą molestową i straszyc........
 
Powiedz że dług przedawniony i niech idą do sądu albo dadzą ci spokój, w innym przypadku zgłosisz na policję o nękanie i próbę wyłudzenia.
 
Sangi napisał:
Powiedz że dług przedawniony i niech idą do sądu albo dadzą ci spokój, w innym przypadku zgłosisz na policję o nękanie i próbę wyłudzenia.
Próba wyłudzenia? Co za bzdury piszesz?
 
Z firmami windykacyjnymi jeśli chodzi o dług przedawniony nie należy rozmawiać.
Koniecznie natomiast odbierać korespondencję - gdy skierują sprawę do sadu dostaniesz nakaz zapłaty i wtedy wniesiesz sprzeciw.
 
Powrót
Góra