K
kamila1109
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 2
Dzien Dobry...
Postanowiłam tu napisać,ponieważ sama nie wiem już co mam zrobić...zacznę może od początku.
Od paru ładnych miesięcy przychodziły do mnie listy z "Prokury Niestandaryzowanego Sekurytyzacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego" i "powiem" szczerze,ze to zbagatelizowałam...Zaś ostatnio otrzymałam list od Komornika Sądowego z Warszawy,w ktorym "uprzejmie" mnie poinformował,abym spłaciła dług (O KTÓRYM NIE MAM ZIELONEGO POJĘCIA!!!)..a jeśli tego nie zrobię policja "wjedzie mi na chate". Przyznam się,że przestraszyło mnie to,więc postanowiłam zadzwonić pod numer telefonu,ktory był podany w tym oto piśmie...I czego ja sie tam dowiedziałam...że wzięłam kredyt w banku HSBC na 12tyś złotych a całkowita kwota do spłaty to ponad 20 tys!Aż się nogi pode mną ugieły.Nigdy nie byłam w tym banku,nie wiem nawet gdzie on ma swoją siedzibę...Pan,z którym rozmawiałam był tak "miły" i podał mi nr do tego banku,ale...po sprawdzeniu okazało się,że jest to nr do KRUK-a!
Dodam jeszcze,że w owym piśmie nie było niczego konkretnego odnośnie tego mojego NIBY długu..nie napisano za co,nie podano kwoty...był tylko nr sprawy!
Aaaa i chciałabym jeszcze dodać,że nigdy nie otrzymałam,żadnego upomnienia o nie zapłaconej jakiejkolwiek racie...
Proszę..doradzcie mi..co ja mam zrobić...od czego zacząć...Jestem przerażona...Nigdy nie miałam takich problemów..
Postanowiłam tu napisać,ponieważ sama nie wiem już co mam zrobić...zacznę może od początku.
Od paru ładnych miesięcy przychodziły do mnie listy z "Prokury Niestandaryzowanego Sekurytyzacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego" i "powiem" szczerze,ze to zbagatelizowałam...Zaś ostatnio otrzymałam list od Komornika Sądowego z Warszawy,w ktorym "uprzejmie" mnie poinformował,abym spłaciła dług (O KTÓRYM NIE MAM ZIELONEGO POJĘCIA!!!)..a jeśli tego nie zrobię policja "wjedzie mi na chate". Przyznam się,że przestraszyło mnie to,więc postanowiłam zadzwonić pod numer telefonu,ktory był podany w tym oto piśmie...I czego ja sie tam dowiedziałam...że wzięłam kredyt w banku HSBC na 12tyś złotych a całkowita kwota do spłaty to ponad 20 tys!Aż się nogi pode mną ugieły.Nigdy nie byłam w tym banku,nie wiem nawet gdzie on ma swoją siedzibę...Pan,z którym rozmawiałam był tak "miły" i podał mi nr do tego banku,ale...po sprawdzeniu okazało się,że jest to nr do KRUK-a!
Dodam jeszcze,że w owym piśmie nie było niczego konkretnego odnośnie tego mojego NIBY długu..nie napisano za co,nie podano kwoty...był tylko nr sprawy!
Aaaa i chciałabym jeszcze dodać,że nigdy nie otrzymałam,żadnego upomnienia o nie zapłaconej jakiejkolwiek racie...
Proszę..doradzcie mi..co ja mam zrobić...od czego zacząć...Jestem przerażona...Nigdy nie miałam takich problemów..