T
tarnosia123
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2009
- Odpowiedzi
- 1
Witam, wszystkich potrzebuję pomocy i to wielkiej. Zacznę od początku, w tym roku miałam dostać zwrot z podatku- chodzi mi o ulgę prorodzinną, rozliczałam się z tatą, a że moje zeszłoroczne płace nie przekroczyły wymaganego progu,aby taką ulgę otrzymać,mogłam się o nią starać. Biuro rachunkowe rozliczyło mnie i tatę i wszystko byłoby pięknie... ja dostałabym pieniążki i udałaby się na wymarzone prawo jazdy. Jednak... od tego miejsca zaczyna się coś co spędza mi sen z powiek. Urząd Skarbowy zabrał pieniądze z ulgi na rzecz "długu" było wspólnika mojego taty ( mój tato ok.10 lat temu prowadził spółkę i ten o to człowiek nie płacił składek ZUS, obecnie zarabia, jeździ jako taksówkarz, ale w świetle prawa jest niewypłacalny- czego Skarbówka nie wie, zaznaczam ma żonę i małe dziecko). Nie wiem co mam z tym zrobić, jak walczyć o te pieniądze w świetle prawa, dlaczego ja mam cierpieć z powodu czyjeś nieodpowiedzialności? Czy jest jakaś podstawa prawna na której mogłabym się oprzeć, aby walczyć o te pieniążki. Wiem, że wspólnicy odpowiadają nie tylko majątkiem spółki ale także i własnym... jednak proszę o pomoc. O to, aby ktoś mnie nakierował.
Jestem studentka 1 roku prawa, jednakże przedmioty, które zaliczyłam nie dają mi takiej wiedzy.
Z góry wszystkim dziękuję!
Jestem studentka 1 roku prawa, jednakże przedmioty, które zaliczyłam nie dają mi takiej wiedzy.
Z góry wszystkim dziękuję!