Pomówienia, gorsze od jawnego oskarżenia

  • Autor wątku Autor wątku cat2012
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cat2012

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
15
Witajcie. Ponieważ nie chodzi o realnie istniejący problem, dlatego opisuje to w hydeparku.

Otóż piszę krótkie opowiadanie w którym bohater, młody chłopak, zostaje oskarżony o kradzież w mieszkaniu sąsiada. Sytuacja wygląda tak:

- sąsiedzi mają złe mniemaniu o chłopaku, bo jest nowy, zrobił na nich złe wrażenie, na imprezy zaprasza "groźnie" wyglądających ludzi
- zamożny sąsiad wpuścił raz chłopaka do domu, gdzie ten dowiedział się przypadkiem gdzie chowają pieniądze (nie ufają bankom), ponadto sąsiad zostawia czasem zapasowy klucz pod wycieraczką
- tej nocy sąsiadów nie ma, klucz leży pod wycieraczką; po powrocie okazuje się że pieniądze ok.20 tys. złotych, 2 laptopy i telewizor plazmowy znikają bez śladu, drzwi w nienaruszanym stanie - użyto klucza - podejrzenia spadają na chłopaka i jego "groźnego" kolegę (metalowca w długich włosach)

Bohater i kolega pracowali tej nocy na nocną zmianę, więc alibi mają. Ale potrzebuje takich informacji:

-czy policja po sprawdzeniu mieszkania, rozmawia z sąsiadami czy coś widzieli czy też sąsiedzi dostają zawiadomienia żeby stawić się na komisariacie i udzielić zeznań?
-czy osoba na którą padły podejrzenia może zostać zatrzymana (policjanci przychodzą i zabierają delikwenta) czy też dostaje on zawiadomienie o stawienie się na komisariacie, sprawdzają co robił podejrzany o tej porze i jak wyjdzie, że pracował to jest wolny i sprawa zakończona?
- za dokonanie takiej kradzieży ile lat więzienia grozi?


Byłabym wdzięczna za pomoc. Mam nadzieję, że nie naruszyłam jakiego punktu regulaminu forum.
 
pytania 1 i 2: może być i tak i tak (choć tu mógłby jeszcze ktoś potwierdzić)

pytanie 3: od roku do 10 lat

PS. W mojej prywatnej opinii metalowiec "w długich włosach" nie wygląda groźnie.

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Pytanie pierwsze: przeważnie do sąsiadów wpada kryminalna i robią wywiad środowiskowy czyli się dopytują i wtedy żadnych zawiadomień nie wysyłają.

Pytanie drugie: Prokurator może zastosować wobec niej tzw. areszt tymczasowy do 3 miesięcy. Jednak jeżeli okaże się że podejrzany jest niewinny to może wytoczyć im proces i zażądać dość wysokiego odszkodowania za niesłuszne zatrzymanie. Możliwe też jest że dostanie zawiadomienie o stawieniu się na KMP w celu złożenia zeznań a potem jest wolny, po mozolnym 4 godzinnym przesłuchaniu co robił.

Pytanie trzecie: Grozi od 3 miesięcy do 5 lat ograniczenia wolności zgodnie z art. 278 § 1. K.k.

PS. Metalowiec w długich włosach groźny? nie, skądrze, raczej nie stać go na fryzjera i nie ma gustu muzycznego
 
Ostatnia edycja:
dygi84 napisał:
PS. W mojej prywatnej opinii metalowiec "w długich włosach" nie wygląda groźnie.


W mojej też nie. Koledzy są niegroźni jak baranki, ale niektóre starsze panie jakoś nie wierzą. Jak gdyby wśród tych krótkowłosych, dobrze ubranych i usytuowanych nie zdarzały się najgorsze skur***


Ale wracając do sprawy. Kiedy chłopaka, który wrócił po nocnej zmianie, budzi przed południem dzwonek do drzwi i okazuje się, że to policja, która odebrała zgłoszenie od poszkodowanych i rozmawiała z jednym sąsiadem, to mogą mu powiedzieć: "Pan pójdzie z nami" i zabierają go na komisariat w celu przesłuchania, a potem wypuszczają, sprawdzają alibi itd?
 
Ostatnia edycja:
Tak jak najbardziej mają takie prawo chociaż to nie ładnie z ich strony. Do mnie ostatnio wpadli w środę o 7 rano i zabrali mnie na komendę celem przesłuchania. Aha no i przeważnie juz nie odwożą do domu bo nie mają samochodu bo polska policja jest biedna i przysługuje jeden samochód na 30 policjantów.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra