A
aszkarad
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2008
- Odpowiedzi
- 2
Najpierw wstęp do sprawy
1. Miałam przez półtora roku spółkę cywilną - powodów do wystąpienia ze spółki miałam mnóstwo i ze spółki wystąpiłam
Po wystąpieniu zaczęły się przepychanki, kto komu co jest winien, kto czego nie zrobił, kto zawalił, kto za co odpowiada ( przepychanki między mną a wtedy już byłą wspólniczką ) - w sumie mało nie jest to takie istotne - co trzeba było zostało wyjaśnione w jakiś tam sposób i wydawało się że będzie już ok że każda pójdzie w swoją stronę i zajmie się swoimi sprawami
2.Kilka lat temu jako Młody głupi człowiek wpakowałam się w kłopoty w swoim zakładzie pracy - była sprawa w sądzie poniosłam za to karę i w tej chwili moje kartoteka jest czysta
3. Prawie cztery lata temu współpracowałam z firmą X przez ok miesiąc - rozstaliśmy się bo ani mi ani owej firmie współpraca nie odpowiadała
A teraz to o co mi chodzi:
Niestety moja wspólniczka zaczęła się na mnie mścić - poinformowała mojego męża moją teściową że mnie zniszczy - cokolwiek to znaczy :-o i się zaczęło moja matka, moja teściowa, mój mąż dowiedzieli się od mojej wspólniczki że była w prokuraturze i jakiś znajomy prokurator poinformował ją o sprawach które się przeciwko mnie toczyły - że są to sprawy na grubą kasę:-o dodatkowo że firma X założyła mi sprawę o malwersacje :-o
W związku z tym, że mam podejrzenia dzięki uprzejmości mojej wspólniczki straciłam możliwość "współpracy" z firmą z którą w październiku podpisałam trzyletni kontrakt - postanowiłam się za ową wspólniczkę zabrać - w sensie założyć jej sprawę o zniesławienie !!
I teraz tak:
1. Wysłałam oficjalne pismo do firmy X czy coś mi zarzuca czy założyła mi sprawę i w ogóle o co chodzi ? Chciałam odpowiedz mieć na piśmie, ale właściciel firmy zadzwonił do mnie że on plotkami i pomówieniami się nie zajmuje i na nic odpisywać mi nie będzie, że to dla niego jakieś kompletne bzdury, że tak naprawdę on by mnie na ulic nie poznał, generalnie na samym początku rozmowy zapytał się mnie czy my się w ogóle znamy - no więc gość mnie nie kojarzy nie mówiąc już o zakładaniu sprawy
2. Dzwoniłam informacyjnie do prokuratury czy w ogóle istnieje taka możliwość, żeby prokurator udzielił informacji osobom nie zainteresowanym o byłych lub obecnych sprawach jakie toczą się przeciw danej osobie - no więc nie ma takiej możliwości - pasowałoby mi tutaj znać jakiś paragraf artykuł który mówi o tym że prokuratura nie może nie ma prawa udzielić informacji osobom trzecim o sprawach innych osób - czyli jak wynika koleżanka wspólniczka to sobie wymyśliła , że prokurator jej coś na mnie naopowiadał !!
3. Na moje smsowe pytanie ze chciałabym znać nazwisko prokuratora który powiedział jej o mojej przeszłości miga się jak może - że to nie musi mi odpowiadać, za chwile że może się ze mną spotkać ( spotkania ja nie chce wole to mieć w smsie ) albo ostatni tekst że mam się mamy swojej zapytać - tylko kurcze co ma moja mama do tego to nie mojej mamie podobno prokurator opowiadał o mojej przeszłości przecież
I teraz tak czy to wystarczy aby założyć sprawę o zniesławianie ?
Czy jako świadka mogę powołać męża i teściową - to im powiedziała ze mnie zniszczy a mężowi dodatkowo że ma info o mnie od prokuratury
Z firmy X na piśmie nie mam ze nic do mnie nie mają ale też gość jakby co świadkiem może być - choć on nie chce być mieszany w to
Korespondencja smsowa tez jakimś dowodem jest prawda ?
Napisałam że mam domysły że zaszkodziła mi w współpracy z firmą z która współpracowałam bo w uzasadnieniu rozwiązania współpracy jest info że informacje o mnie zdobyte podważają ich zaufanie i uniemożliwiają dalszą współprace - firma z która współpracę zakończyłam nic nie chce wyjaśniać w sumie mniejsza z tym !!
Mam nadzieje ze nie namieszałam i jakoś w miarę jasno przedstawiłam swój problem
1. Miałam przez półtora roku spółkę cywilną - powodów do wystąpienia ze spółki miałam mnóstwo i ze spółki wystąpiłam
Po wystąpieniu zaczęły się przepychanki, kto komu co jest winien, kto czego nie zrobił, kto zawalił, kto za co odpowiada ( przepychanki między mną a wtedy już byłą wspólniczką ) - w sumie mało nie jest to takie istotne - co trzeba było zostało wyjaśnione w jakiś tam sposób i wydawało się że będzie już ok że każda pójdzie w swoją stronę i zajmie się swoimi sprawami
2.Kilka lat temu jako Młody głupi człowiek wpakowałam się w kłopoty w swoim zakładzie pracy - była sprawa w sądzie poniosłam za to karę i w tej chwili moje kartoteka jest czysta
3. Prawie cztery lata temu współpracowałam z firmą X przez ok miesiąc - rozstaliśmy się bo ani mi ani owej firmie współpraca nie odpowiadała
A teraz to o co mi chodzi:
Niestety moja wspólniczka zaczęła się na mnie mścić - poinformowała mojego męża moją teściową że mnie zniszczy - cokolwiek to znaczy :-o i się zaczęło moja matka, moja teściowa, mój mąż dowiedzieli się od mojej wspólniczki że była w prokuraturze i jakiś znajomy prokurator poinformował ją o sprawach które się przeciwko mnie toczyły - że są to sprawy na grubą kasę:-o dodatkowo że firma X założyła mi sprawę o malwersacje :-o
W związku z tym, że mam podejrzenia dzięki uprzejmości mojej wspólniczki straciłam możliwość "współpracy" z firmą z którą w październiku podpisałam trzyletni kontrakt - postanowiłam się za ową wspólniczkę zabrać - w sensie założyć jej sprawę o zniesławienie !!
I teraz tak:
1. Wysłałam oficjalne pismo do firmy X czy coś mi zarzuca czy założyła mi sprawę i w ogóle o co chodzi ? Chciałam odpowiedz mieć na piśmie, ale właściciel firmy zadzwonił do mnie że on plotkami i pomówieniami się nie zajmuje i na nic odpisywać mi nie będzie, że to dla niego jakieś kompletne bzdury, że tak naprawdę on by mnie na ulic nie poznał, generalnie na samym początku rozmowy zapytał się mnie czy my się w ogóle znamy - no więc gość mnie nie kojarzy nie mówiąc już o zakładaniu sprawy
2. Dzwoniłam informacyjnie do prokuratury czy w ogóle istnieje taka możliwość, żeby prokurator udzielił informacji osobom nie zainteresowanym o byłych lub obecnych sprawach jakie toczą się przeciw danej osobie - no więc nie ma takiej możliwości - pasowałoby mi tutaj znać jakiś paragraf artykuł który mówi o tym że prokuratura nie może nie ma prawa udzielić informacji osobom trzecim o sprawach innych osób - czyli jak wynika koleżanka wspólniczka to sobie wymyśliła , że prokurator jej coś na mnie naopowiadał !!
3. Na moje smsowe pytanie ze chciałabym znać nazwisko prokuratora który powiedział jej o mojej przeszłości miga się jak może - że to nie musi mi odpowiadać, za chwile że może się ze mną spotkać ( spotkania ja nie chce wole to mieć w smsie ) albo ostatni tekst że mam się mamy swojej zapytać - tylko kurcze co ma moja mama do tego to nie mojej mamie podobno prokurator opowiadał o mojej przeszłości przecież
I teraz tak czy to wystarczy aby założyć sprawę o zniesławianie ?
Czy jako świadka mogę powołać męża i teściową - to im powiedziała ze mnie zniszczy a mężowi dodatkowo że ma info o mnie od prokuratury
Z firmy X na piśmie nie mam ze nic do mnie nie mają ale też gość jakby co świadkiem może być - choć on nie chce być mieszany w to
Korespondencja smsowa tez jakimś dowodem jest prawda ?
Napisałam że mam domysły że zaszkodziła mi w współpracy z firmą z która współpracowałam bo w uzasadnieniu rozwiązania współpracy jest info że informacje o mnie zdobyte podważają ich zaufanie i uniemożliwiają dalszą współprace - firma z która współpracę zakończyłam nic nie chce wyjaśniać w sumie mniejsza z tym !!
Mam nadzieje ze nie namieszałam i jakoś w miarę jasno przedstawiłam swój problem