M
Michal.S
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2008
- Odpowiedzi
- 3
Witam. Na początku opiszę krótko sprawę, której byłem uczestnikiem.
Mianowicie, jestem absolwentem pewnego liceum. W owym liceum, od samego jego początku miałem konflikt z pewnym nauczycielem. Od zawsze darzyliśmy się sporą antypatią, osobiście czułem się przez owego nauczyciela dyskryminowany lub jak to się mówi potocznie "jechany".
Po ukończeniu liceum, odwiedziłem starą szkołę i odwiedziłem także owego nauczyciela aby wyrzucić z siebie to co mi leżało na sercu.
Po wkroczeniu do klasy, przy dwudziestu kilku uczniach wypowiedziałem dokładnie te słowa:
"Dzień dobry, zdałem maturę na xx%, uważam że ani jeden procent tej matury nie jest pani zasługą. Była pani najgorszym nauczycielem jakiego kiedykolwiek miałem. Uważam że gnębi pani uczniów, zamiast ich uczyć i uważam, że dobrowolnie powinna pani zrezygnować z zawodu nauczyciela".
Po tych słowach podziękowałem i wyszedłem z klasy.
Owy nauczyciel zagroził mi złożeniem sprawy do prokuratury, jeżeli nie przeproszę jej na forum klasy (czego nie mam zamiaru robić, zbyt traumatyczne przejścia z ową panią miałem, powiedziałem jej dokładnie to co o niej sądzę)
Czy w tej sytuacji naruszyłem prawo? Czy znieważyłem ją/pomówiłem?
Jakie mogą być konsekwencje mojego czynu?
Pozdrawiam!
Mianowicie, jestem absolwentem pewnego liceum. W owym liceum, od samego jego początku miałem konflikt z pewnym nauczycielem. Od zawsze darzyliśmy się sporą antypatią, osobiście czułem się przez owego nauczyciela dyskryminowany lub jak to się mówi potocznie "jechany".
Po ukończeniu liceum, odwiedziłem starą szkołę i odwiedziłem także owego nauczyciela aby wyrzucić z siebie to co mi leżało na sercu.
Po wkroczeniu do klasy, przy dwudziestu kilku uczniach wypowiedziałem dokładnie te słowa:
"Dzień dobry, zdałem maturę na xx%, uważam że ani jeden procent tej matury nie jest pani zasługą. Była pani najgorszym nauczycielem jakiego kiedykolwiek miałem. Uważam że gnębi pani uczniów, zamiast ich uczyć i uważam, że dobrowolnie powinna pani zrezygnować z zawodu nauczyciela".
Po tych słowach podziękowałem i wyszedłem z klasy.
Owy nauczyciel zagroził mi złożeniem sprawy do prokuratury, jeżeli nie przeproszę jej na forum klasy (czego nie mam zamiaru robić, zbyt traumatyczne przejścia z ową panią miałem, powiedziałem jej dokładnie to co o niej sądzę)
Czy w tej sytuacji naruszyłem prawo? Czy znieważyłem ją/pomówiłem?
Jakie mogą być konsekwencje mojego czynu?
Pozdrawiam!