Pomyłka cenowa w sklepie internetowym

  • Autor wątku Autor wątku domel2411
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

domel2411

Użytkownik
Dołączył
01.2014
Odpowiedzi
35
Witam.
Czy jeśli sklep internetowy wystawił towar po niższej cenie niż normalna,następnie zaakceptował płatność i wysłał do klienta towar,to może żądać jego zwrotu lub pieniędzy za ów towar czy ma już pozamiatane? Czy mogą mnie pozwać do sądu o zwrot towaru lub pieniędzy itp?
Pytam,bo zakupiłem coś w takiej promocji nie mając pojęcia o realnej cenie towaru(markowy ciuch),dopiero żona mi uświadomiła,ile warty jest jej prezent.
Posty,które są tutaj na ten temat mówią tylko o sytuacja,gdy sprzedawca nie wysłał towaru i zorientował się w trakcie realizacji zamówienia o pomyłce.
 
Ostatnia edycja:
Czyli co przez to rozumiesz? Że będę musiał oddawać noszony ciuch lub jego pełną cenę?
Wtedy jest to bez sensu wg mnie. Równie dobrze ja sobie mogę wystawić towar celowo w takiej "promocji" żeby sprzedać tysiące sztuk a potem wysyłać wezwania do sądu twierdząć,że się pomyliłem i chcę zwrotu w kwocie 10x wiekszej od klienta.A ten sklep to marka światowa,w milionach szt na pewno sprzedaje Bo jak juz wyslany to moglo sie z nim wszystko stac,zniszczono,odsprzedano,dano na prezent itp.
 
Czyli co przez to rozumiesz?
Jak mogłeś sprawdzić cenę tej rzeczy online i łatwo stwierdzić, że jest ona znacząco wyższa niż zapłaciłeś, to jak najbardziej może znaleźć zastosowanie art. 84 kc. Przeczytaj go. Jeśli sprzedający zdecyduje się go zastosować do uchylenia się od skutków zawartej umowy to może żądać zwrotu rzeczy, za zwrotem ceny i kosztów wysyłki.
 
Cene sprawdziła żona po otrzymaniu prezentu,przed zakupem nie porównywałem nic,bo się na damskich ciuchach nie znam. Spodobał mi się, więc kupiłem dla niej. Dopiero ona mi uświadomiła,że jest to warte 10x tyle,ile za to dałem. Ale pomijając już to,ile sprzedawca ma czasu,aby zarządać ewentualnego zwrotu? W teorii pytam,bo raczej tysięcy ludzi nie pozwie i na klate to wezmie.
 
Tu nie słuchaj żony tylko sam sprawdź ile taka rzecz kosztuje lub kosztowała. To że kupiłeś tanio może też świadczyć o tym że jest to model z ubiegłego roku lub końcówka serii. Marże w ciuchach są horrendalne więc jest z czego spuszczać cenę.
 
Jest to ewidentna pomyłka sklepu,bo inne kolory tego samego modelu są 90% droższe,tylko 3 kolory mają taką cenę i na innych portalach są duuużo droższe. A poza tym ja tu pytam o prawo,bo jest ono dla mnie bez sensu.

Bo na logikę:
1.zakładam sklep załóżmy na alleg.o
2.wystawiam towar za 10 zł zamiast 1000,który kupiłem tanio,bo nie schodził komuś.
3.Czekam,aż setki osób go kupi
4.Stwierdzam po 2 tyg,że się pomyliłem i wystawiam wezwania do zwrotu. Jak ktoś to użył,zniszczył,sprzedał itp to żądam od niego nowego lub równowartości
5. Część osób zwróci,resztę pozywam

Idealny sposób na szybką sprzedaż.W teorii oczywiście,bo wiadomo ile rozprawy trwają. Ale jak kogoś stać na czekanie,to czemu nie.

Chodzi mi w tym przykładzie o samą idee tego przepisu prawa,że można je wykorzystać do legalnego oszustwa,bo w założeniu ma chronić właśnie sprzedawcę.
 
Odpowiedź prawną już dawno dostałeś. Tylko dalej drążysz temat bo odpowiedź nie jest po twojej myśli
Co do twojej wizji na biznes. Pozywałeś kiedyś kogoś w podobnej sprawie? Wiesz ile to nerwów, czasu i twojego zdrowia to kosztuje? A teraz pomnóż to sobie przez tysiąc. Od razu ci powiem że jak wygrasz jedną sprawę to nie znaczy że w drugiej inny sąd wyda taki sam wyrok. Martw się dopiero wtedy jak dostaniesz wezwanie od sklepu w sprawie dopłaty.
 
Powrót
Góra