Pomyłka kasjera

  • Autor wątku Autor wątku Shigemori
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Shigemori

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
4
Witam,

Mam pytanie. W sklepie zakupiłem przedmiot, który dzień wcześniej zamówiłem i zapłaciłem zaliczkę. Dostałem na nią paragon i wydruk podobny do faktury z zestawieniem, gdzie kasjer poprzybijał pieczątki, że towar nie przeszedł przez kasę.

Następnego dnia, gdy zgłosiłem się po dostarczony towar na kasie nie zażądano odemnie żadnej płatności (mimo, że przedpłata była jedynie jej ułamkiem). Kasjer podbił raz jeszcze paragon przedpłaty i zestawienia, zawołał ochroniarza, który również się podpisał i tyle.

Czy sklep ma teraz jakieś prawo (prócz moralnego) żądać odemnie dopłaty? Wszędzie gdzie się pójdzie jest napisane, że po odejściu od kasy reklamacji finansowych się nie uwzględnia, więc dlaczego miałoby to działać w drugą stronę?


Przepraszam, jeżeli w nieodpowiednim dziale, ale nie wiem jakiego typu jest ta sytuacja.
 
Istnieje coś takiego jak bezpodstawne wzbogacenie pozwalające wyrównywać sytuacje w których ktoś kosztem innego uzyskał korzyść bez podstawy prawnej.
 
"Roszczenie o zwrot jest zawsze mierzone wartością mniejszą - zubożony nie może żądać więcej niż wynosi jego uszczerbek albo korzyść uzyskana przez wzbogaconego. Nie można jednak żądać zwrotu, gdy ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją, powinien się liczyć z obowiązkiem zwrotu."

Czyli jeżeli sprzedam teraz ten przedmiot, to zamkne sklepowi ew. drogę do roszczenia zwrotu?
 
Nie, ponieważ w zamian otrzymasz pieniądze o to je będziesz zobligowany wydać.
Zresztą wklejony przez Ciebie cytat oddaje istotę obowiązku zwrotu.
 
Powrót
Góra