Pomyłka pani na poczcie, podjąłem nie swoje pieniądze.

  • Autor wątku Autor wątku hycyky90
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hycyky90

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
12
Witam. Od kilku dni nie dostawalem przekazu z alimentami. Poszedłem na poczte zaplacic abonament za telefon.
Po zapłaceniu rachunku telefonicznego, ktory byl na moje nazwisko, Pani z poczty powiedziala ze ma dla mnie przekaz pieniezny i poprosiła o dowód tożsamości i wydała mi 10x moje alimenty. Myslalem ze sa to rowniez zalegle ze starszego okresu kiedy ich nie dostawalem (tata jest mi winien z tytułu zaleglych alimentow +20 tys pln).
Ucieszyłem się, można by powiedziec ze pieniadze te spadly mi jak manna z nieba bo akurat bardzo ich potrzebowalem. Kwitek z poczty odrazu wyrzuciłem wychodzac z niej i nie patrzac na niego.
Dnia dzisiejszego dostalem list z agencji pocztowej. List brzmi:

"W dniu ............. podjal Pan w placowce Agencji Pocztowej przy ulicy Mazura 2 przekaz pieniezny na kwote ................. Po dokladnej analizie okazalo sie ze z powodu pomylki pracownika wymieniony przekaz pieniezny nie byl adresowany do Pana, gdyz Pana dane personalne i meldunkowe nie pokrywaly sie z danymi odbiorcy przekazu.
W zwiazku z powyzszym prosze o zwrot w/w kwoty przekazu pienieznego w placowce Agencji Pocztowej przy ulicy ..........
Jesli bylby Pan innego zdania informuje, ze podjete zostana odpowiednie kroki zgodnie z postepowaniem sadowym kodeksu cywilnego"

Pieniadze wydałem odrazu, poniewaz mialem wazne wydatki. Nie bylem swiadomy tego, ze nie sa to moje pieniadze. Nie mam skad ich teraz oddac. Musialbym wziac, pozyczke a to by mnie wpedzilo w tarapaty. Przez czyjs blad musialbym teraz robic sobie pod gorke. Co innego gdybym mial te pieniadze i nie byly by mi potrzebne, oddalbym odrazu. Czy wogóle mogą mi cos zrobic? Kodeks cywilny przewiduje takie przypadki? Podkreslam jeszcze raz ze placilem rachunek ktory jest na moje nazwisko, pani miala w reku moj dowod osobisty, wszystkie dane itp. akurat wszystko tak sie zlozylo ze bylo to pare dni po terminie w ktorym zawsze dostawalem alimenty, oraz ze spodziewalem sie tego ze ojciec co jakis czas wysle mi wieksza kwote w ramach zaleglych alimentow. Nie zrobilem tego celowo, nawet nie patrzylem na dowod odbioru przekazu. Od kiedy to wogole klient na poczcie musi sie upewniac dokladnie czy dostal swoja ktorespondencje albo przekaz.
Z góry dziekuje za pomoc i pozdrawiam
 
hycyky90 napisał:
Pieniadze wydałem odrazu, poniewaz mialem wazne wydatki. Nie bylem swiadomy tego, ze nie sa to moje pieniadze
No to wygląda na podręcznikowy przykład bezpodstawnego wzbogacenia - art. 409 KC: „Obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją, powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu”.
W praktyce może byc baaardzo różnie, ponieważ - wbrew temu, co sie wielu wydaje - nie chodzi tu wyłącznie o istnienie przedmiotu czy pieniędzy, który uzyskał wzbogacony (korzyści pierwotnej), lecz wzbogacenia jako powiększonego stanu całego majątku...
 
Jak dla mnie to jedyną podstawą prawną Poczty byłoby świadczenie nienależne/bezpodstawne wzbogacenie, ale jeśli faktycznie pieniądze "przejadłeś" i nie jesteś już wzbogacony, to obowiązku zwrotu nie będzie.
 
Serdecznie dziękuję wam za pomoc i pozdrawiam.
 
Nie było to kilkanaście... lecz tylko jeden tysiąc z groszami. Alimenty mam niecałe 120 zł, a dostałem niecałe 1200. Wydalem na rachunki, oplaty, zakupy, ogolnie na życie. Jezeli o to Ci chodzi to nie kupilem zadnego TV, samochodu, telefonu ani niczego przez co mozna by uznac ze moj stan majatkowy sie powiekszyl. Poprostu zostało to przejedzone, że się tak wyrażę
 
Co więcej twój "stan majątkowy" się powiększył bo zmniejszeniu uległy twoje pasywa - rachunku, opłaty.
 
to niby do jakich przypadkow mozna by zaliczyc przejedzenie tych pieniedzy, oraz to ze sie nie wzbogacilem ? Bo juz sam nie wiem, kolega na poczatku napisal ze mozna to bardzo szeroko interpretować
 
Z orzeczenia SN II PK 272/09


Wzbogacony jest nadal ten, kto zużył korzyść na pokrycie wydatków koniecznych, takich jak zapłata wymagalnego długu (np. spłata kredytu) czy podatku. Inaczej kształtuje się ocena zużycia korzyści na pokrycie wydatków niekoniecznych i zbytkownych (np. wykonanie zobowiązania naturalnego, wyjazd na wycieczkę w celach rozrywkowo-rekreacyjnych). W takich sytuacjach można przyjąć dalsze trwanie wzbogacenia tylko o tyle, o ile wzbogacony poniósłby dany wydatek nawet wówczas, gdyby nie uzyskał bezpodstawnej korzyści. Kto zatem zamierzał wcześniej np. pojechać na wycieczkę, ten musiałby za nią zapłacić; jeżeli zużył na to bezpodstawną korzyść, jego wzbogacenie trwa nadal w postaci zaoszczędzonych pieniędzy. Jeżeli natomiast ktoś dokonuje dodatkowego wydatku wyłącznie dlatego, że uzyskał dodatkowy dochód, to jego wzbogacenie wygasa, niczego bowiem nie zaoszczędził - gdyby nie uzyskał bezpodstawnej korzyści, nie zdecydowałby się np. pojechać na wycieczkę.
 
mam problem wyslalem kolesiowi xperie z1 compact za pobraniem czyli przy odbiorze miał zaplacic 1100zl i niby odebral paczke po jakims czasie do mnie dzwoni i mowi ze idzie na policje ponieważ paczka zawierala jakiś inny model telefonu w dodatku był uszkodzony. a ja przecież mu wyslalem xperie. co ja mam teraz zrobić? pojde siedzieć za niewinność? jak mam teraz udowodnić ze wysylalem telefon? nie mam pojęcia co moglo się stać z nim i czy facet mnie nie kantuje. jakies rady?
 
Po pierwsze załóż swój wątek a nie podpinaj się pod otwarty.

Po drugie - póki co to on musi udowodnić, że dostał coś innego a nie ty, że włożyłeś do pudełka co trzeba.
 
Powrót
Góra