Posądzona o kradzież w niemieckim markecie

  • Autor wątku Autor wątku illlina
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

illlina

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
6
Witam,
w niemieckim markecie,zostałam posądzona o kradzież.
Weszłam do sklepu,nie było tego,czego szukałam,to wyszłam.Wsiadając do auta,zobaczyłam przerysowany zderzak.
W samochodzie,przepakowałam zakupy kupione w poprzednich sklepach,dudniło mi coś w reklamówce.Włożyłam ogrodową,ceramiczną figurkę do torebki.Zobaczyłam,że mnie obserwuje jakiś facet.Myślałam,że to on mi zarysował auto i się temu przygląda.Pomyślałam,że wyjdę,zobaczę do jakiego auta wsiada,zobaczę czy ma ślady na swoim aucie i czy to Polak.Wysiadłam,rozejrzałam się po parkingu,faceta nie było.Przeliczyłam drobne i weszłam do sklepu,myślałam,że tam jest...i był!Wzięłam z pólki herbatę,zapłaciłam i gdy udawałam się w strone wyjścia,żeby zobaczyć do jakiego auta będzie wsiadał ten ktoś,on wyjął legitymację i kazał mi otworzyć torebkę.
W torebce była ceramiczna,ogrodowa żaba.Włożyłam ją do torebki,to był ostatni sklep do którego wchodziłam...żaba obijała się o butelki,bałam się,że się uszkodzi.
No i oskarżono mnie o kradzież,nieszczęsnej żaby,mimo,że takich nie widziałam w tym sklepie.
Ten człowiek,długo coś pisał,potem przyjechała Policja.Przeszukali moje auto...i,okazało sie,że mam tylko jeden paragon.Uznali moje zakupy,za kradzione!
Nie znam słowa po niemiecku...próbowałam tłumaczyć ale nikt nie słuchał,dla nich byłam złodziejem.Zabrali mi,słodycze dla wnuczka na Wielkanoc itp...wszystkiego było za 30 euro.
Herbatę mi oddali,mimo,że też nie miałam paragonu.
Długo coś pisali,kazali podpisać.Nie płaciłam kary,poza tym,że wszystkie zakupy przepadły!
Chciałam spytać,czego mam się spodziewać?
Czy przyjdzie do domu powiadomienie o karze,czy na zabraniu zakupów zakończy się ta sprawa?
Dziękuję za odpowiedź
 
Ja z Niemieckiego prawa to znam tak że przychdozi Anzeige(jest sie oskarżonym) i wzywaja na komende (gdzie nie trzeba isc) i sprawa zostaje umożona w 70%. To nie Polska że za picie alkoholu daja kuratora:mad:
 
dlaczego na żabie nie było kodu paskowego lub chociaż metki z ceną?
 
na moje powinni sprowadzić kogoś kto zna polski albo zabrać cię chociaż na komendę do wyjaśnienia sprawy, podstawą zabrania zakupów nie powinien być fakt braku paragonów!na moje nie powinnaś niczego podpisywać skoro nie miałaś zielonego pojęcia co tam jest napisane! najlepiej byłoby udać się na komisariat z kimś kto zna niemiecki i wyjaśnić sprawę jak najszybciej,
 
Na żabie,był kod paskowy...chyba:(
Dziękuję za odpowiedzi na moje pytanie...jak do tej pory nic nie przyszło na adres domowy...ja długo się czeka na jakieś pismo...a może wcale nie przyjść?
 
...sprawa,może być umożona w 70%...
a co z 30%?
Nie muszę się stawić na wezwanie...to po co wysyłają takie wezwanie?
 
Powrót
Góra