posiadam uchylenie obowiązku alimentacyjnego a komornik zajął konto i wynagrodzenie

  • Autor wątku Autor wątku zolt
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zolt

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2015
Odpowiedzi
16
Witam,
jestem nowym użytkownikiem forum i starałem się znaleźć odpowiedź na problem jaki mam od wczoraj, ale nie udało mi się to, dlatego liczę na szybką pomoc z Waszej strony.
Otóż, w dniu wczorajszym dostałem pismo od komornika o zajęciu mojego konta oraz zajęciu mojego wynagrodzenia za pracę. Powodem było nie płacenie alimentów od sierpnia 2015 (do tego dnia wszystko było płacone regularnie przez kilka lat). Problem polega na tym, że mój obowiązek alimentacyjny zgodnie z postanowieniem sądu wygasł 1 sierpnia 2015 roku, gdyż córka przeszła pod moją opiekę dnia 13 sierpnia 2015 roku po horrorze który przeżywała u matki, a żadna instytucja (nawet rzecznik praw dziecka) nie raczyła nawet zainterweniować dopóki nie zagroziłem kuratorom, że ujawnię publicznie ich nazwiska w TV i mam w 4 literach ochronę danych osobowych. Ogólnie córka jest ze mną od 10 lipca i w tym dniu matka dziecka otrzymała też ostatnie alimenty na dziecko ode mnie, których tak na prawdę nie powinna już dostać...
Zaraz po odebraniu przeze mnie pisma zadzwoniłem do komornika oraz przesłałem mu mailem skan postanowienia o wygaśnięciu obowiązku alimentacyjnego. Kazał mi oryginał wysłać pocztą wraz z wnioskiem o wstrzymanie egzekucji komorniczej. Niestety mam podejrzenia że komornik chce mnie nabić w butelkę, bo w piśmie które otrzymałem jest wzmianka o 7-dniowym terminie wniesienia zażalenia. Do sądu z pewnością będzie potrzebny oryginał tego postanowienia dlatego nie wiem co mam teraz robić, bo jak wiadomo sądy w Polsce rozpatrują wnioski w żółwim tempie a należności, które komornik ode mnie niesłusznie ściągnie w tym czasie, pewnie nie uda mi się już odzyskać, więc wolałbym załatwić to bezpośrednio z komornikiem (o ile się da). Nie wiem co teraz mam robić żeby załatwić to szybko i bezboleśnie, dlatego proszę o pomoc.
Proszę mi powiedzieć czy komornik może żądać oryginału tego dokumentu czy też nie? Byłem kilka miesięcy temu u innego komornika i tamten zerknął tylko na ksero postanowienia ale kazał mi przynieść postanowienie z klauzurą wykonalności na którą czekam zresztą już trzeci miesiąc...
Chciałbym jeszcze nadmienić że matce grozi eksmisja, ma liczne grzywny za utrudniania kontaktów oraz wisi nad nią windykacja ale nie z mojej strony.

Z góry dziękuję za pomoc.
 
zolt napisał:
Kazał mi oryginał wysłać pocztą wraz z wnioskiem o wstrzymanie egzekucji komorniczej.
Komornik ma racje.Komornik "dziala" na podstawie Tytulu Wykonawczego(oryginalu).Innej mozliwosci nie ma.Jednak ja nie wysylalabym tego poczta,bo otrzymac powtorny tytul jest bardzo trudno,a sprawy ciagnal sie dlugo(dluzej niz o alimenty).
 
Moment - przecież tu nie chodzi o tytuł wykonawczy. Tylko o odpis prawomocnego postanowienia sądu. Taki odpis można otrzymać wielokrotnie.
Pytający powinien za to zwrócić uwagę na to żeby go komornik nie obciążył kosztami postępowania.
Powinien do komornika złożyć wniosek o umorzenie z powodu utraty mocy przez tytuł wykonawczy dot alimentów i o obciążenie wierzycielki kosztami egzekucji - bo to ona jako "gospodarz" postępowania egzekucyjnego powinna była umorzyć egzekucję w odpowiednim momencie.
 
Póki co, komornik po otrzymaniu ode mnie wniosku o umorzenie egzekucji obiecał, że wyśle stosowne pisma do mojej pracy i banku jeszcze tego samego dnia. Zapobiegawczo wysłałem też nieopłaconą skargę na działanie komornika do sądu. Gdyby komornik jednak nie wywiązał się ze swoich obietnic do mojej kolejnej wypłaty, opłacę skargę i doślę odpisy postanowień sądowych (dotyczących uchylenia obowiązku alimentacyjnego i przekazania mi pieczy nad córką). Zobaczę co z tego wyjdzie. Do chwili obecnej nie poniosłem na szczęście jeszcze żadnych kosztów, bo odpowiednio szybko opróżniłem konto a wypłatę dostaję do ręki.
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
 
Dzisiaj dostałem kolejne pismo od komornika, z którego wynika, że umorzono mi egzekucję należności (komornik zadziałał całkiem szybko), jednakże zażądał ode mnie 57zł. Co za tym idzie mam kolejne 3 pytania:
- za co ta opłata?
- czy mogę tą kwotą obciążyć matkę dziecka, która wraz ze swoją kancelarią niesłusznie nasłała mi komornika, działając rzekomo w imieniu mojej córki?
- czy resztę kosztów egzekucji (około 500zł) poniesie matka dziecka czy koszty te spadną na moją córkę (wierzyciela)?
Według pism od komornika wierzycielem jest moja córka, jednak jej matka nie jest już ustawowym opiekunem, dlatego nie chciałbym kosztami obciążać wierzyciela, bo i tak ja musiałbym pokryć te koszty w imieniu córki.

P.S. wiem, że kwota 57zł to nie majątek, ale chciałbym jednoznacznie dać do zrozumienia zarówno chciwej matce dziecka, jak i jej pozbawionemu wszelkich zasad etycznych pełnomocnikowi, że im bardziej próbują mi dopiec, tym bardziej sami sobie szkodzą.
 
Powrót
Góra