A
Arleta Malik
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2020
- Odpowiedzi
- 2
Witam, chciałabym zadać pytanie otóż byliśmy jakieś 2 lata temu z moim chłopakiem jego kolegą i moją znajomą na imprezie mieliśmy tam marihuane w ilości około 1.5 grama (możliwe iż nawet nie) którą spaliliśmy mieliśmy wtedy zaznaczam po 17 lat (jedynie znajoma była rok starsza) gdy paliliśmy marihuanę ona zapytała czy może więc mój chłopak jej dał te marihuanę (znajoma zaznaczyła iż nie pali jej po raz pierwszy), potem ona wyciągnęła tabletki (bodajże 3-4 najprawdopodobniej to były "piguły") gdy je zażyła wróciliśmy do domu gdzie ona poczuła się po nich źle i po prostu zasnęła gdy już się obudziła oskarżyła mojego chłopaka i jego znajomego o gwałt (podkreślam sytuacja się wydarzyła około 2 lat temu) odwieźliśmy ją do domu gdzie stamtąd wezwali rodzice znajomej policję do rzeczy - w efekcie doszło do tego iż nie została zgwałcona powiem więcej wyszło że jest dziewicą... około pół miesiąca temu do mojego chłopaka przyjechała policja ( tak dokładnie po 2 latach od sytuacji) został zabrany na dołek a potem na przesłuchanie u prokuratora gdzie przyznał się tylko i wyłącznie do posiadania wtedy 1g marihuany prokurator powiedział iż na POSESJI DZIEWCZYNY (na ktorej był oczywiście mój chłopak i jego znajomy ponieważ odwieźli dziewczyne do domu) znaleziono 2-3 tabletki extazy jak i 0.5 grama amfetaminy prokurator próbuje wmówić mojemu chłopakowi iż to należało do niego więc chce mu udowodnić (posiadanie i UDOSTĘPNIANIE narkotyków)i tu nasuwają sie moje pytania:
Czy prokurator może wmówić lub udowodnić w jakiś sposób mu iż to nalezało do niego? (znaleziono to na jej posesji)
Co mu grozi za posiadanie i udostępnianie narkotyków w takich ilościach mojej BYŁEJ znajomej (realnie...) i czy w ogóle jest coś takiego jak "udostępnianie" podczas gdy ona sama tego chciała nikt jej przecież nie wcisnął tego nazwijmy to "papierosa" do buzi...
Mojemu chłopakowi te 2 lata temu został "zabezpieczony" telefon (bardziej został wyrwany przez tamtą dziewczynę i oddany w ręce policji) na którym mogą być jakieś zdjęcia narkotyków lecz mój chłopak przyznał się w prokuraturze iż dawniej był z "ośrodka wychowawczego" i miał styczność z takimi rzeczami i również iż miał wtedy gram marihuany czy mogą mu ze zdjęc coś udowodnić lub karać?
( dlaczego dopiero po takim czasie? prawdopodobnie dlatego iż przebywaliśmy za granicą z niewiedzą że ta sprawa nadal się ciągnie
ponieważ gwałt został zamknięty a o narkotykach nagle wyskoczyli)
i chciałabym uzyskać odpowiedzi na te pytania bez rozmów typu " idz na świadka" i tym podobne ponieważ dla prokuratora nikt nie jest wiarygodnym świadkiem niestety a Ja w ogóle nie byłam w te sprawę wmieszana ponieważ chłopak nie chciał mnie mieszać w to. Pozdrawiam i bardzo dziękuje za wszelkie odpowiedzi.
Czy prokurator może wmówić lub udowodnić w jakiś sposób mu iż to nalezało do niego? (znaleziono to na jej posesji)
Co mu grozi za posiadanie i udostępnianie narkotyków w takich ilościach mojej BYŁEJ znajomej (realnie...) i czy w ogóle jest coś takiego jak "udostępnianie" podczas gdy ona sama tego chciała nikt jej przecież nie wcisnął tego nazwijmy to "papierosa" do buzi...
Mojemu chłopakowi te 2 lata temu został "zabezpieczony" telefon (bardziej został wyrwany przez tamtą dziewczynę i oddany w ręce policji) na którym mogą być jakieś zdjęcia narkotyków lecz mój chłopak przyznał się w prokuraturze iż dawniej był z "ośrodka wychowawczego" i miał styczność z takimi rzeczami i również iż miał wtedy gram marihuany czy mogą mu ze zdjęc coś udowodnić lub karać?
( dlaczego dopiero po takim czasie? prawdopodobnie dlatego iż przebywaliśmy za granicą z niewiedzą że ta sprawa nadal się ciągnie
ponieważ gwałt został zamknięty a o narkotykach nagle wyskoczyli)
i chciałabym uzyskać odpowiedzi na te pytania bez rozmów typu " idz na świadka" i tym podobne ponieważ dla prokuratora nikt nie jest wiarygodnym świadkiem niestety a Ja w ogóle nie byłam w te sprawę wmieszana ponieważ chłopak nie chciał mnie mieszać w to. Pozdrawiam i bardzo dziękuje za wszelkie odpowiedzi.