posiadanie,pomówienia...oraz krzak... :(

  • Autor wątku Autor wątku morfeusz13
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

morfeusz13

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
2
witam
moja sytuacja wygląda następująco :
policja "zwinęła" mnie z ulicy ok 10 dni temu słowami : jesteś oskarżony o rozprowadzanie narkotyków w celu zarobkowym (chodziło konkretnie o amfetamine) przeszukali mnie,moje auto i pokój i nie znaleźli żadnej amfy oraz pieniędzy z domniemanej transakcji, ale znaleźli 3g trawki oraz wiele akcesorii służących do palenia.
na policji okazało się,że mam dwa pomówienia (pana X i pana Y),które twierdzą,że ode mnie kupywali amfe...przeczytano mi zeznania owych świadków,które w dużej części nie pokrywały się z prawdą !
Cała akcja (jeszcze przed moim zatrzymaniem) potoczyła się następująco :
pan X jechał autem pod wpływem "amfy",zatrzymała go policja(podobno czekali na niego... ) i znleźli przy nim 6,5g. amfy i sms-a z przed kilku dni ode mnie o ilościach i sumach już go nie pamiętam,ale mnie-wiecej brzmiał on tak :5g za 125-to najważniejsze reszty nie pamiętam,ale to chodziło o dopalacze na które mieliśmy się złożyć.Sprawdziłem na internecie ile co kosztuje i mu to wysłałem a policja podpieła to pod amfe ! natomaist pan X chyba ze strachu zeznał,że to ode mnie te 6,5gamfy i kupował ode mnie przez ost.1,5 roku podał cene oraz ilości chociaż wcale tak nie było ponieważ to on mnie częstował mni nie raz małą "kreską" i miał zawsze swoją amfe(nie wiem skąd) ,a ja w zamian poczęstowałem go blantem chociaż nie zawsze palił bo lubiał "białko"- tak zeznałem na policji.
pana Y zgarneli na następny dzień ponieważ znaleźli sms-a... z jego treści wynikało,że ten sam typ(pan X),który częstoawał mnie poczętował również jego (pana Y) a ten pisał jaki to dobry "materiał" i tym sposobem znalazł się na komisariacie.
Oczywiście nie powiedziałem,że są to dla mnie obcy ludzie tylko,że nie raz sobie zapaliliśmy lub pociągneliśmy wspomniną wcześniej "kreske".
jak mnie wypuścili rozmawiałem z panem X i Y
Pan X stwierdził,że jego zeznania poukładała policja i wcale tak nie mówił, a pan Y powiedział,że w jego tel. w czasie zatrzymania chociaż był tam tylko 24h znaleźli sms-a z przed ok 2 lat chociaż od tej pory zminił kilka razy nr lecz nie wiem czy tel. z którego tresci wynikało, że się gdzię ustawialiśmy ale to nie była dilerka tylko się składaliśmy na coś na impreze (to również mogły być dopalacze)dokładnie tego nie wiem :(
następny zarzut to rzeczy znalezione w moim pokoju tzn. :
3g marychy,bletki.młynki.fajki wodne nasionka no i opakowania po dopalaczach żadnych twardych oraz gotówki co u dilera raczej powinno się znajdować.
No więc powiedziałem... prawde :~/
Jeżeli chodzi o akcesoria to wiadomo do czego służą...przyzałem się do tego,że jestem palaczem-do tego służyły akcesoria, a z faktu iż byłem uczniem szkoły rolniczej i wiedziałem jak to się robi oraz miałem w domu nasionka no i jej plony przyznałem się również(do posiadania) że sadziłem sobie jednego krzaka na swoim ogrodzie i konsumowałem go na bieżąco itd. na wizji lokalnej pokazałem miesce na ogrodzie gdzie stał w donicy.
reasumując: byłem kiedyś karany,ale z tego art. nic, a były to bzdury z młodych lat,które się już dawno pokończyły.
teraz mam na koncie : posiadanie trawki,chodowanie krzaka,udzielanie innym osobom(dorosłym) środków odurzających no i dwa pomówienia osób,które były pod wpływem amfy (pan X był na badaniu krwi,a pan Y sam wyjawił to w sms-ie)
dodam jeszcze,że pan X jest po szkole specjalnej, a pan Y trzy razy leczył się w zakładzie psychiatrycznym.
po 45 godzinach wypuszczono mnie do domu jakby nigdy nic (zatrzymali moje dwa telefony,których jeszcze nie oddali)nie rozmawiałem z prokuratorem- czy to normalne ?
chciałbym być świadomy co mi grozi ?
Policjant powiedział,że będe miał wyrok w zawieszeniu,ale może tak specjalnie mówią,a teraz szukają jakiś dowodów czy pomówień.
bez sensu :( nie wiem co mam robić...i czy brać adwokata ?
można w tej sytuacji dostać adwokata z urzędu ?
ponieważ nie mam kasy a otwieram własną firmę i głupio by było dostać "sanki"jako przyszły szef firmy
słyszałem,że korzystne dla mnie byłoby samoukaranie.
co mam robić ?
będe wdzięczny za każdą podpowiedź
pozdrawiam
 
moj ziomek ma podobny problem... czeka 2miechy i nic niewie nadal.. ale on ma o samaTrawe .. np u niego wzywali 2jego kolegow i pokazli im fauszywe zeznanie ze niby wnim zeznaje ze odnich kupowal(a sam jest posadzany o sprzedaz,znalezli u niego tylko fifke i zdj krzaka)ale reasumujac.. pokazali jego kolegom to zeznanie wktorym zeznawal ze kupowal odnich i ze oni diluja ale oni wyparli sie tego i pow ze oni niebrali od niego nic i oni tez nic niesprzedaja i ich wypuscili(a na starcie wkrecali ich ze pojda siedziec itd ze juz maja na nich wszytko )wiec policja moze chyab pokazac cos takiego chyab ze pokaze sfauszowane zeznania i bendzie tam PODPIS sfuszowany to wtedy policja sama przekroczy prawo..ale przewaznie tak nierobia albo robia a ktos niewie ze tak niemozna i sie im udaje.. napewno groza ci zawiasy i kara pieniezna w najlpepszym wypadku WEDLUG MNIE.w najgorszym pozbawinie wolnosci do lat X. wszytko zalezy co powiesz na sprwie.pros o najmniejszy wyrok kary lub o samoukaranie czy cos w tym stylu i mow ze zalujesz i to byl twoj blad itd ale to tylko moja rada..3sie. i jak sprawa sie wyjasni to daj znac cotam.
 
Powrót
Góra