Posiadanie Uranu i innych materiałów promieniotówrczych przez osoby prywatne

  • Autor wątku Autor wątku PM11
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

PM11

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
7
Witam.
Pytanie, oczywiście dotyczące tematu.
Czy mogę jako osoba prywatna przechowywać w domu materiały radioaktywne, gdy nie ma ryzyka skażenia?

Chodzi o samodzielnie otrzymany Uran, niekupiony, niepochodzący z poza RP.

Z góry dziękuję za odpowiedzi.
 
Dziękuję bardzo.
 
Admin powinien sprawdzić ip i zgłosić sprawę na policje
 
maj1966 napisał:
Admin powinien sprawdzić ip i zgłosić sprawę na policje

Pytanie jest czysto teoretyczne, i zostało zadane by nie łamać prawa. Oczywiście chwalę sobie podstawę ostrożności, jednak tym wypadku nie ma podstaw do oskarżania mnie o naruszenie przepisów. Tak czy inaczej, nic do ukrycia także nie mam, jednak obawiam się, że procedura przysporzyłaby zachodu mi, oraz nieprzyjemności samej administracji, ze względu na nieuzasadnione zgłoszenie.

Tak czy inaczej, wciąż pochwalam sobie pana ostrożność, szczególnie, że ostaniami czasy z bezpieczeństwem krucho.

Jeśli państwa to natomiast ciekawi, to staram się opracować nowy typ tuszu zabezpieczającego UV, i pracuję nad teorią. Taki uran, jako, że jest niestabilny i z czasem ulega rozpadowi to pozwalałby na identyfikację czasową zabezpieczonego dokumentu. Problemem mogła by być jedynie promieniotwórczość (jak w przypadku notatek Marii Skłodowskiej-Curie). Myślę, że odpuszczę sobie projekt (oczywiście badany tylko teoretycznie), gdyż grupy OH w odpowiedniej strukturze przestrzennej dają podobny efekt (rivanol, chinina). Gdyby ktoś był w stanie mi pomóc w poszukiwaniach zabezpieczacza UV, to zachęcam do kontaktu.

Pozdrawiam.
 
Dla zainteresowanych wklejam zdjęcie notatek, z widocznymi na kliszy drobnymi zakłóceniami
Notatki_Laboratoryjne.JPG
 
Paradoksalnie łatwo jest mieć kłopoty przez niewiedze ludzi na wysokich stołkach no i ich paragrafy...

Kilka tygodni temu na jednym z portali aukcyjnych było dostępne kruszywo z kopalni uranu w Czechach. Teraz sprzedający i kupujący odpowiedzą za to karnie.

Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Kilogramowy kamień z tej kopalni charakteryzuje się mniejszym promieniowaniem niż popiół z elektrociepłowni.
Nikt nie aresztuje babci z popielnikiem, a szlaka na wjeździe pod domem to już hardcore!:D
 
Powrót
Góra