J
JustynaTy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2016
- Odpowiedzi
- 28
Witam mam zapytanie,moj maż otrzymal wyrok, 8 lat za spowodowanie wypadku ze skutkiem smiertelnym pod wplywem alkoholu. Zostalo mu rok i 4 miesiace, do konca kary. 6 miesiecy temu, staral sie na przerwe w karze, bylam wtedy w ciazy blizniaczej zagrozonej, a byl jeszcze 9 latek, ktorym trzeba bylo sie zajac.Nie dostal przerwy,i teraz moje pytanie.W piatek maz mial posiedzenie.Sad zgodzil sie na wyjscie, jednak prokurator sie wachala,
maz powiedzial ze urodzily nam sie bliznieta, ktore teraz maja 4 miesiace. Zapytala, czy maz ma dowodyna to , w aktach byly tylko papiery potwierdzajace ciaze,wtedy 7 lub 8 miesiac.Te dokumenty zebrala kuratorka meza, na wywiadze ze mna,gdy on staral sie o przerwie w karze.Na zapytanie o dowoody,maz powiedzial ze tak, ze w aktach jest wpisane, ze zona byla w ciazy.Wiec prokurator zaytala,czy moze maz dostarczyc zaswiadczenie, o tym ze bliznieta sa na swiecie. Maz powiedzial, ze moze dostarczyc.Ja rozumiem, bo ciaza ciaza, ale moglam np, nie donoscic lub urodzic martwe dzieci. Opinie z zakladu karnegomial super, mowil ze nigdy mu takiej dobrej nie napisali, jak teraz. Nie mial tez nigdy, wnioskow o ukaranie, i ma same nagrody, jest spokojny, nic nie odstawil przes 6 lat i 8 miesiecy. Przyjezdzal na przepustki, pracuje poza zakladem karnym. Kazano mu wyjsc, i ze zawolaja go, na odczytanie postanowienia. Wychowawca, sędzina, i pani prokurator zostali sami.A jeszcze zanim wyszedl, sedzina powiedziala, ze moze pani prokurator zmieni decyzje, odmowy zwolnienia, jak poslucha jaka osadzony ma opinie, a byla wedlug niej rewelacyjna. Wiec maz wyszedl, i wrocil na odczytanie. Wychowaca puscil mu oczko, i kiwnal glowa, ze sie udalo. Pani prokurator jednak powiedziala,ze sie nie zgadz. Tu powstaje moje pytanie.Wiem ze moze sie odwolac, lub nie, ale ile to trwa?. Nic tez nie mowila, o tym zaswadczeniu, o blizniakach, zeby dostarczyc,ze sa, zyja i maja sie dobrze. Czy moge mu jakos pomoc dostarczyc, np akty urodzenia, droga meilowa, lub nawet pojade te 80 km, i dostarcze sama ??? Tylko nie mam sygnatury akt, i co teraz, prosze o pomoc. Juz nawet nie o to chodzi, ze chce juz meza w domu, bo to jasna sprawa. Maz naprawde jest potrzebny, bo jeden z blizniat ma powiklania po szczepionce, i dwa razy w tygodniu, lub raz na tydzien, musimy jezdzic z nim, do instytutu na badania, kontrole itd. Ktos wtedy ,musi zostac w tym czasie, z drugim brzdącem.Mogla bym brac ze soba obu, ale itak ktos ,musial by zaopiekowac sie jednym,gdy z drugim bym byla u lekarza.Wole jednak, nie zabierac ze soba obu ,bo maja obnizona odpornosc,a wiadomo,szpital,zarazki.Nie chce ich dodatkowo narażac,na zachorowanie.Moja mama pracuje, a tata jest za granica. Mama nie moze co chwila brac wolnego, bo w koncu ja zwolnia z pracy. Rodzenstwa nie mam, meza rodzenstwo, albo jest daleko, albo tez pracuja na dwie zmiany, majac dzieci i mieszkaja w innej miejscowosci. Rodzice meza nie zyja. Poza moja mama ,pomocy nie mam z nikad.BŁAGAM, pomozcie jak moge mu pomoc.
maz powiedzial ze urodzily nam sie bliznieta, ktore teraz maja 4 miesiace. Zapytala, czy maz ma dowodyna to , w aktach byly tylko papiery potwierdzajace ciaze,wtedy 7 lub 8 miesiac.Te dokumenty zebrala kuratorka meza, na wywiadze ze mna,gdy on staral sie o przerwie w karze.Na zapytanie o dowoody,maz powiedzial ze tak, ze w aktach jest wpisane, ze zona byla w ciazy.Wiec prokurator zaytala,czy moze maz dostarczyc zaswiadczenie, o tym ze bliznieta sa na swiecie. Maz powiedzial, ze moze dostarczyc.Ja rozumiem, bo ciaza ciaza, ale moglam np, nie donoscic lub urodzic martwe dzieci. Opinie z zakladu karnegomial super, mowil ze nigdy mu takiej dobrej nie napisali, jak teraz. Nie mial tez nigdy, wnioskow o ukaranie, i ma same nagrody, jest spokojny, nic nie odstawil przes 6 lat i 8 miesiecy. Przyjezdzal na przepustki, pracuje poza zakladem karnym. Kazano mu wyjsc, i ze zawolaja go, na odczytanie postanowienia. Wychowawca, sędzina, i pani prokurator zostali sami.A jeszcze zanim wyszedl, sedzina powiedziala, ze moze pani prokurator zmieni decyzje, odmowy zwolnienia, jak poslucha jaka osadzony ma opinie, a byla wedlug niej rewelacyjna. Wiec maz wyszedl, i wrocil na odczytanie. Wychowaca puscil mu oczko, i kiwnal glowa, ze sie udalo. Pani prokurator jednak powiedziala,ze sie nie zgadz. Tu powstaje moje pytanie.Wiem ze moze sie odwolac, lub nie, ale ile to trwa?. Nic tez nie mowila, o tym zaswadczeniu, o blizniakach, zeby dostarczyc,ze sa, zyja i maja sie dobrze. Czy moge mu jakos pomoc dostarczyc, np akty urodzenia, droga meilowa, lub nawet pojade te 80 km, i dostarcze sama ??? Tylko nie mam sygnatury akt, i co teraz, prosze o pomoc. Juz nawet nie o to chodzi, ze chce juz meza w domu, bo to jasna sprawa. Maz naprawde jest potrzebny, bo jeden z blizniat ma powiklania po szczepionce, i dwa razy w tygodniu, lub raz na tydzien, musimy jezdzic z nim, do instytutu na badania, kontrole itd. Ktos wtedy ,musi zostac w tym czasie, z drugim brzdącem.Mogla bym brac ze soba obu, ale itak ktos ,musial by zaopiekowac sie jednym,gdy z drugim bym byla u lekarza.Wole jednak, nie zabierac ze soba obu ,bo maja obnizona odpornosc,a wiadomo,szpital,zarazki.Nie chce ich dodatkowo narażac,na zachorowanie.Moja mama pracuje, a tata jest za granica. Mama nie moze co chwila brac wolnego, bo w koncu ja zwolnia z pracy. Rodzenstwa nie mam, meza rodzenstwo, albo jest daleko, albo tez pracuja na dwie zmiany, majac dzieci i mieszkaja w innej miejscowosci. Rodzice meza nie zyja. Poza moja mama ,pomocy nie mam z nikad.BŁAGAM, pomozcie jak moge mu pomoc.