Pośmiertny dostęp do konta bankowego a US

  • Autor wątku Autor wątku X234
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

X234

Użytkownik
Dołączył
01.2017
Odpowiedzi
317
Zmarł tata.
W banku miał konto a mama ma pośmiertny dostęp do jego konta.
Po jego śmierci przelała na swoje konto (w tym samym banku) wszystkie jego oszczędności, około 70 tyś.zł.
Czy teraz mama musi zgłosić gdzieś tą wpłatę na jej konto ???
Musi zgłosić darowiznę do Urzędu Skarbowego ???
Czy musi też rozliczyć się poprzez PIT w następnym roku ???
 
X234 napisał:
Musi zgłosić darowiznę do Urzędu Skarbowego ???
To nie była darowizna.
X234 napisał:
Czy musi też rozliczyć się poprzez PIT w następnym roku ???
Nie, ponieważ nie jest to dochód. Są to środki, których część lub całość weszła do spadku o ile pana ojciec nie złożył dyspozycji na wypadek śmierci. Te środki w całości lub w połowie (w zależności czy należały do majątku osobistego czy wspólnego małżeńskiego) podlegają dziedziczeniu i podziałowi pomiędzy spadkobierców. Poprzez ich przelanie na swój rachunek nie stała się pana mama ich właścicielką a jedynie przechowawcą.
X234 napisał:
Czy teraz mama musi zgłosić gdzieś tą wpłatę na jej konto ???
Wpłaty na rachunek jako takiej nie zgłasza się nigdzie. Pana mama będzie musiała wydać spadkobiercom określoną część lub całość ten sumy w zależności od tego czy sama będzie spadkobiercą czy nie oraz od tego czy całość tej sumy weszła do spadku czy też tylko jej połowa.
X234 napisał:
W banku miał konto a mama ma pośmiertny dostęp do jego konta.
Pana mama przekroczyła granice swojego umocowania a właściwie działała już bez umocowania ponieważ to wygasło z chwilą śmierci posiadacza rachunku.
 
Dziękuję za odpowiedź.
Pomyliłem jeden fakt.
Przelanie pieniędzy z konta na konto nastąpiło jeszcze przed śmiercią.
Czy to coś zmienia ???
Przepraszam , ale trauma po stracie odcina myślenie i powoduje błędy.
 
X234 napisał:
Przelanie pieniędzy z konta na konto nastąpiło jeszcze przed śmiercią.
Generalnie w takim przypadku, jeżeli pana mama była uprawniona do takiego przelewu, nie była to czynność bezprawna. Nadal jednak nie była to darowizna (darowizna to umowa dwustronna), chyba że pana mama działała wykonując umowę darowizny zawartą przez nią wcześniej z właścicielem rachunku. A jeżeli nie była to darowizna to środki te nadal stanowiły własność spadkodawcy na dzień otwarcia spadku. W takim przypadku odpadałaby kwestia dyspozycji na wypadek śmierci ponieważ taka dyspozycja dotyczy tylko tych środków jakie pozostają na rachunku w chwili otwarcia spadku. Generalnie wartoby skorzystać z jakiejś formy pomocy prawnej 'na żywo'- temat jest złożony. Na ten moment spadkobiercy mogą wspólnie przystąpić do aktu poświadczenia dziedziczenia lub jeden ze spadkobierców może wnieść o stwierdzenie nabycia spadku. Nie ma potrzeby 'odczekiwania' 6 miesięcy.
 
Dziękuję za odpowiedź.
Mama była upoważniona do konta taty za życia jak i ma upoważnienie pośmiertne.
Trzeba będzie jednak skorzystać z pomocy prawnej.
 
X234 napisał:
Dziękuję za odpowiedź.
Mama była upoważniona do konta taty za życia jak i ma upoważnienie pośmiertne.
Trzeba będzie jednak skorzystać z pomocy prawnej.
Moim zdaniem nie będzie trzeba. Jeżeli mama była upoważniona do konta i zrobiła przelew przed śmiercią - wtedy wszystko jest na 99.9% legalnie. Ten 0.01% dotyczy tego, że nie jestem prawnikiem oraz nie wiem czy nie masz gdzieś jeszcze ukrytego haczyku ;) ale moim zdaniem wszystko jest jak najbardziej OK.

Gorzej gdy byłby to przelew w dniu śmierci oraz później - wtedy nawet mogłaby odpowiadać karnie i to chyba nawet mimo jako pełnomocniczka, ponieważ jest to uznawane jako kradzież pieniędzy która wchodzi w masę spadkową. W pierwszej kolejności zamiast chodzić i płacić prawnikom - możesz zadzwonić na spokojnie za darmo (o ile masz darmowe połączenia ofc) do banku i o to zapytać - powinni odpowiedzieć :)

Upoważnienie pośmiertne? Może chodzi o dyspozycję wkładem na wypadek śmierci? Wiem, że coś takiego jest (sam coś takiego mam mimo młodego wieku i upoważniłem taką osobę do maksymalnej wypłaty z konta jaką jest 20 średnich krajowych) ;) takie coś NIE WCHODZI do masy spadkowej i jest wypłacane oddzielnie. Powyżej 20 średnich krajowych z kolei wchodzi do masy spadkowej i jest rozdzielane dla pozostałych osób znajdującej się w tejże masie.
 
xamin napisał:
Upoważnienie pośmiertne? Może chodzi o dyspozycję wkładem na wypadek śmierci?
Tak, dokładnie chodzi o dyspozycję na wypadek śmierci.
Przepraszam, ale te terminy są mi obce a rodzice mnie o tym nie informowali.

Przelew był poniżej 20- to krotności średnich krajowych.
 
X234 napisał:
Tak, dokładnie chodzi o dyspozycję na wypadek śmierci.
Przepraszam, ale te terminy są mi obce a rodzice mnie o tym nie informowali.

Przelew był poniżej 20- to krotności średnich krajowych.
W porządku. Też musiałem zajrzeć do Googla aby upewnić się do tej definicji - mimo tego, iż nadawałem takową dyspozycję ostatnio w pierwszy dzień mundialu (niecały miesiąc temu).

To, że przelew był poniżej 20-krotności to jeszcze nic takiego. Należnym jest pamiętać do jakiej kwoty została ustalona ta dyspozycja? Ponieważ nie jestem pewny, lecz niektóre banki mogą oferować mniejszą możliwość takiego przelewu. Dodatkowo też taką dyspozycję na wypadek śmierci należy złożyć. Lecz z tego co piszesz to była takowa złożona - pytanie na jaką kwotę? Bo pomimo tego, iż można to zrobić do 20-krotności średnich średnich krajowych co jest to kwotą prawie 200k - tak może ten limit był ustalony na niższą kwotę?

Lecz w tym wypadku myślę, że i tak to nie ma znaczenia oraz nie ma się czego bać - ponieważ przelew przed śmiercią bez względu na pełnomocnictwo, bycie współwłaścicielem czy też dyspozycją wkładem na wypadek śmierci jest w pełni legalny. Warto też o to zapytać bank z którego zostało to wypłacone na infolinii bez konieczności przedstawiania się z obawy na ewentualne problemy - powinni potwierdzić.
 
Jeśli chodzi o kwotę to na ten temat nie ma nic z dokumentach bankowych o ich wysokości lub limitach.

Mama założyła własne konto na które przed śmiercią przelała te pieniążki.
Mnie również upoważniła do dysponowania nimi za życia, jak i pośmiertnie.
Również nie zauważyłem limitu kwoty wypłaty w dokumentach banku.
 
X234 napisał:
Jeśli chodzi o kwotę to na ten temat nie ma nic z dokumentach bankowych o ich wysokości lub limitach.

Mama założyła własne konto na które przed śmiercią przelała te pieniążki.
Mnie również upoważniła do dysponowania nimi za życia, jak i pośmiertnie.
Również nie zauważyłem limitu kwoty wypłaty w dokumentach banku.

Dlatego właśnie warto się upewnić co do kwoty. Tak na przyszłość. Bank powinien na infolinii myślę mamie takiej informacji udzielić.
Ty wiesz jaką masz wysokość? Ale chyba powinna być 20-krotność średnich krajowych.
 
Prawnie maksymalnie to 20-sto krotność.
Czy brutto czy netto, chyba nie został limit tego przelewu przekroczony.
 
Dla zainteresowanych.
Trzeba zgłosić w US darowiznę na druku SD-Z2 (wypłata środków przed śmiercią ).
 
Powrót
Góra